tirramisu- Wypytaj bo też jestem ciekawa

. Ja mojego maluszka to ostatnio słabo czuje. Jakieś leniwe dni nastały bo muszę się wsłuchiwać by poczuć jego wiercenie. Kopniaczki i szturchańce to mu się uaktywniają pod wieczór zazwyczaj i w nocy

.
Teraz na przykład ma czkawkę ale ledwo czuję ;-).
Ja trochę poddenerwowana jestem.
W ubiegłym roku na wielkanoc pożyczyłam z mężem jednemu facetowi co z nim robił 2tysiace złotych- bo pieniedzy nie miał na paliwo do koparki i nie mógł ruszyć z robotą... Mial nam oddać po 2 tygodniach a że mieliśmy wtedy więcej to postanowiliśmy mu pomóc, z dobrego serca... I co? Oddał 500zł po krótkim czasie a ilekroć mąż się z nim kontaktował w sprawie reszty to on mówił że roboty nie ma, pieniędzy nie ma... Był taki miesiac ze pieniedzy brakło i nie miałam co do garnka włożyć

a moja kasa u jakiegoś fagasa.
Teraz tak się złożyło że mąż pracuje jako podwykonawca znów u tego gościa co rok temu i od niego się dowiedział że tamten co nam wisi pieniądze regularnie miał roboty a co wiecej- kilka dni temu dostał grubsza kase. Jak mąż do niego zadzwonił to ten dalej kit pociskał że pieniedzy nie ma i zaczal nadawac na tego szefa męża- że on mu nie wypłaca pieniedzy itp (a dostał kilka dni temu).
Mąż sie wkurzył i nagrał tą rozmowe i dzis temu szefowi ma zamiar ja odtworzyc.
A ten facet sie wystraszyl i mi za pare godzin pieniadze przywiezie- nagle sie znalazly


.
Facet jest po 50 ale jestem tak wsciekla jak o nim pomysle ze chyba nie bede patrzyla na jego wiek i mu powiem co o nim mysle. No.
Pierwszy raz chciałam pomoc drugiemu człowiekowi i sie przekonalam ze nie warto...
Sorry za moje wywody ale sie musialam wygadac ;-)