Ja też mam podobną sytuację z kasą. W zeszłe wakacje mój mąż z naszym dobrym kumplem pojechali na "męskie" wakacje. I ten kolega pożyczył ode mnie trochę euro, bo akurat miałam, więc, żeby nie musiał w kantorach kupować to im dałam. W sumie to nie taka duża kwota jak u was, bo około 500zł, ale u nas teraz każdy grosz się teraz liczy; kupa wydatków dzieciowych, a ja zostaje bez pracy. Ciągle się upominam kiedy odda kasę, a on to zawsze w żart obraca
.
Zupełnie nie wiem jak mam mu to powiedzieć żeby zrozumiał, nie chcę żeby się obraził, ale chciałabym odzyskać pieniądze.
. Zupełnie nie wiem jak mam mu to powiedzieć żeby zrozumiał, nie chcę żeby się obraził, ale chciałabym odzyskać pieniądze.



nie wiem co to, ale dość często się to zdarza. Możliwe, że tak odczuwam czkawkę małej skoro jest głową w dół?
