reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty

Margot ja mialam 100, ale malego kapalam krotko w niej, potem wrocila do lask gdy maly mial kolo roczku i chcialam, zeby sie zmeczyl a ja mogla spokojnie posiedziec i zrelaksowac sie...wstawialam ja do pokoju na ceracie;-) lalam wode, mlody na oku wyszalal sie, ja zrelaksowana, butla i 5 min pozniej az chrapal:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mogę pozrzędzić?
Mam już dość tej ciąży. Ja już chce ten kwiecień. Czuje się jak słoń. Do tego wyglądam jak słoń. Chce żeby te kilogramy ze mnie zeszły. Mam ochotę zabrać mężowi kartę bankomatową i pojechać na zakupy... i wrócić do domu z normalnymi ciuchami, a nie jakimiś ciążowymi rzeczami. Chce ubrać sukienkę i buty na obcasie i nie bać się, że zaraz się przewrócę. Mam dosyć budzenia się w nocy 4 razy na siku.. Ciężko mi skarpetki ubrać. Nie mówię już nic o butach, bo to dopiero męczarnia. Chce się powydurniać z Antkiem na podłodze nie bojąc się, że zaraz mi wskoczy na brzuch... Aaaaa.... mam chyba zły dzień :/
 
Smile, ja mam to samo, tez już mnie męczy ta ciąża, cholernie nie mogę się doczekać kwietnia i tego jak to dziecko będzie już poza mną. Ciąża tylko w teorii jest takim pieknym stanem, tak naprawdę to niezła męczarnia.
 
Mogę pozrzędzić?
Mam już dość tej ciąży. Ja już chce ten kwiecień. Czuje się jak słoń. Do tego wyglądam jak słoń. Chce żeby te kilogramy ze mnie zeszły. Mam ochotę zabrać mężowi kartę bankomatową i pojechać na zakupy... i wrócić do domu z normalnymi ciuchami, a nie jakimiś ciążowymi rzeczami. Chce ubrać sukienkę i buty na obcasie i nie bać się, że zaraz się przewrócę. Mam dosyć budzenia się w nocy 4 razy na siku.. Ciężko mi skarpetki ubrać. Nie mówię już nic o butach, bo to dopiero męczarnia. Chce się powydurniać z Antkiem na podłodze nie bojąc się, że zaraz mi wskoczy na brzuch... Aaaaa.... mam chyba zły dzień :/
Smile to nie zrzedzenie wydaje mi sie ze i ja i reszta dzwigajacych domki pada :-D.Co do ciuszkow ja normalnie nosze rozmiar 34-36 ,a teraz te sloniece :-D to katastrofa !!!!! waga sie lamie jak staje ,a maz mowi to tylko ciaza i to chyba normalne :wściekła/y:no tak ,,,a te nogi bolace kregosup eh ...ja chyba tez zrzedze ;-)
 
Witajcie
Smile, Kruczka - dołączam się do marudzenia. W sumie to od 3 dni tak patrzę i widzę niedołężnego słonika w lustrze... . A jak pomyślę że jeszcze prawie prawie 3 m-ce przede mną, i będzie coraz ciężej...więcej...trudniej....
Eh biedne matki polki :zawstydzona/y:
 
A co to za marudzenie :szok: Jesteście/ my przecież w stanie błogosławionym :-D:-D:-D
Szczerze ja czasami mam dość, ale boję sie o tym głośno mówić ze względu na moje przejścia:baffled: Ogólnie jest mi ciężko, mogłabym obrazować lokomotywę Tuwima :baffled: ciężka, ogromna i pot ze mnie spływa, soi i sapie, dyszy i dmucha :-) ale co tam, jeszcze tylko 2 m-ce :confused::cool2:
 
Ja mam porównanie z pierwszą ciążą, która była spacerkiem prawie do końca. Rodziłam 22.12, a dopiero na początku grudnia zrobiło mi się ciężko. Teraz to jakaś porażka.

Zozolka - ja mam taki plan, że w piątek skocze do kosmetyczki coby te stopy doprowadzić do porządku. Jakiś żel od razu na te paznokcie niech mi położy to przynajmniej bedą z 1,5 miesiąca fajnie wyglądać. Później będę zmuszona pójść jeszcze raz, ale to będzie jakoś przed porodem. Będe przy najmniej miała fajne stopy na pródówce ^^
 
reklama
Nie zaglądałam od kilku dni bo byłam zalatana- urodzinki Lili w sobote organizowalismy i miałam mnóstwo pichcenia. Urodzinki udane, dziecko szczesliwe a mama wczoraj leniuchowała na całego.

U mnie z samopoczuciem też nieciekawie, nie chciałam tu marudzić ale już też mam momentami dość :sorry2:.
Główny problem to ból pleców- głownie lewej strony i zaczynam przypuszczać że to powiązane z ułożeniem dziecka bo od 2 dni strasznie boli mnie z lewej z przodu pod żebrami- cholernie uciążliwe to, nie wiem już jak siedziec :baffled: a wieczorem z kolei wczoraj też z lewej strony na samym dole tak mnie bolało przez jakieś 20minut że się ruszyć nie mogłam bo myślalam że się powyje z bólu.
Boję się co będzie dalej. Gdzie do końca... a dzidzia ma dopiero 1,5kg, jeszcze ze 2 dojdą :no:

Żeby było weselej to dziś moja starsza córcia wstała cała w kropkach- ospą się zaraziła jak byliśmy w figloparku 2 tygodnie temu. Na szczescie poki co sie nie drapie mimo ze ja swedzi... Teraz więc przede mną ciekawe 10dni i mozliwe ze młodszej też coś wyskoczy a tego się boje strasznie bo ona bedzie to drapała i bedzie katastrofa.....
Pomarudzilam tez Wam troche i lepiej juz pojde ;-)
Bede zagladac.

Z dobrych rzeczy to to ze zamawiam dzis ubranka dla malego :tak:, ciesze sie ze idziemy do przodu z wyprawka.

Trzymajcie sie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry