Anila- ja też słyszałam że maliny powodują przyśpieszenie porodu. I myslałam o tym czy nie zacząć pić bo też mam wrażenie że przeniose ciąże. Niby mam skórcze zazwyczaj wieczorem ale szyjka w ogóle się nie rusza.
Anezram - jeśli chodzi o szyjkę, to ja w pierwszej ciąży miałam tak:
niecały miesiąc przed terminem - nic,
2 tygodnie przed - rozwarcie na opuszek (i zdanie ginki, że za tydzień na pewno znów się zobaczymy na wizycie),
11 dni przed terminem - wizyta w szpitalu (żeby sprawdzić czy ten szpital robi cc prz położeniu miednicowym) i rozwarcie na opuszek i niby jakieś skurcze na ktg, których wogóle nie czułam
9 dni przed terminem - skurcze od 3 w nocy, o g.8 szpital, o g.10 badanie - rozwarcie na opuszek :-) i dopiero po kilku oksytocynach się ruszyło, ale u mnie była cc więc czekali tylko do 3cm rozwarcia (było to około godz. 12.30)
więc chyba narazie nie musisz się szyjką przejmować, może uda się nie przenosić maluszka :-)
A tak poza tym dziewczyny, to chyba powoli możemy się cieszyć z rocznego macierzyńskiego? :-)
I nie dobijajcie mnie już tym praniem i pakowaniem torby, bo ja jeszcze nic nie ruszyłam, a widzę że niektóre z Was mają po mnie rodzić i już wszystko poszykowane...
Do mnie ma jutro przyjechać kołyska (tak "uwielbiana" przez
Smile ;-)) i może wtedy zacznę się brać za robotę, bo się przy Was tylko stresuję ;-)