Wiecie co ja jeszcze wrócę do tematu poród naturalny a cesarka.
Więc nie zgadzam się z większością, uważam że każda z nas powinna mieć prawo wyboru jak chce rodzić i nie być oceniana jeśli będzie wolała cesarkę. Mówicie, że 'natura tak to wymyśliła i po co zmieniać', ale natura wymyśliła wiele rzeczy które człowiek zmienił- wycinamy i leczymy nowotwory, przeszczepiamy serca, już nie mówiąc o tym, że wg natury słabe osobniki powinny zostać 'wyeliminowane', a w tym momencie medycyna walczy o te słabe, zagrożone ciąże, daje szanse życia wcześniakom. Każda kobieta zna siebie i swoje możliwości i powinna móc decydować czy chce rodzić naturalnie, ze znieczuleniem czy chce mieć cc. Każdy poród jest najmniej przyjemnym etapem, więc po co niektóre, które panicznie się go boją mają przeżywać dodatkowy stres?? Czytałam ostatnio artykuł, o kobietach u których po porodzie stwierdzono zespół szoku pourazowego, sama mam znajomą która chciałaby mieć drugie dziecko, ale myśl o porodzie ją paraliżuje.
Parę lat temu miałam operację na kolano, w szpitalu dano mi do wyboru- czy chcę narkozę czy znieczulenie przez blokadę przykręgową, czemu więc nie możemy decydować o porodzie?
Ja osobiście chce rodzić SN, ale szanuję każdą kobietę która woli CC.