reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam się i ja. Słoneczny dzień sie zapowiada...:tak: szkoda, że musze dzis pediatrę zaliczyć z małą...no coż- skierowania na badania potrzebuję bo alergolog się zbliża:sorry:
Poza tym M ma dziś urlop więc raczej nie będę mieć czasu na pisanie.
Życzę Wam cudnego dnia i udanych wizyt :tak:

Ps.Grzybowa uwielbiam, a grzybki w occie- oh!-mmmmmmmniam!!!:-D:-p
 
reklama
KUrcze z checia obejrzalam ten film Zycie przed zyciem, zapowiada sie swietnie, ale dostepny jest tylko dla osob na terytorium Pl. Wie ktos gdzie mozna go obejrzec oprocz podanej strony? Ja szukam i nie moge znalezc:(

Ja polecam Cud narodzin Discovery(jest na youtube).
 
Hej;)

dziewczyny zazdroszcze wypadow na grzyby :-) ja w sumie moglabym skoczyc do lasu, ale kompletnie sie na grzybach nie znam (moj maz tez nie :-p), wiec byloby to bardzo ryzykowne :-)
grzyby lubie najbardziej w pierogach z kapusta i grzybami :-) na swieta czekam z utesknieniem :-D
ale tez chetnie zjem zupke grzybowa (kiedys zrobilam taka z kasza - bomba :D) czy risotto z grzybami. mniam :))

a u mnie sytuacja chyba wychodzi na prosta z wszelkimi mdlosciami i innymi nieprzyjemnymi objawami... tzn. po wziecia Dupka nadal potrafi mnie zmulic, ale juz jest duzo lepiej. radosnie planuje nasz wyjazd na Roztocze koncem pazdziernika. przyda mi sie takie 5 dni z dala od miasta :-)

a brzucha dalej praktycznie brak :zawstydzona/y: moze wyjdzie cos przed Bozym Narodzeniem :-D
 
Hej, witam się i ja :))

Ale Wam zazdroszczę wypadu do lasu na grzyby :) Ja uwielbiam chodzić po lesie i nieważne czy z pełnym czy pustym koszykiem. Grzyby uwielbiam pod każdą postacią - w zupie, kapuście, pierogach, occie. Uwielbiam zapach suszonych. I w ogóle kojarzą mi sie z moimi ukochanymi świętami - Bożym Narodzeniem :)
Mdłości minęły ale strasznei szaleją mi hormony. Jakaś płaczliwa się zrobiłam. Ryczę z byle powodu. W sobotę nawet wzruszyłam się przy Mam Talent :rofl2:
 
Ale dziś piękna pogoda!!!
Wczorajszą niestety zmarnowałam- byłam w strasznie złej kondycji, było mi słabo i miałam zawroty głowy, no ale dziś od rana planuję, spacer, pranie sprzątanie...... Ciekawe ile z tych planów uda się zrealizować ;)
Zrobiłyście mi ochotę na zupę grzybową!!! Ja uwielbiam i zupę i sos, ale taki z suszonych grzybów (nie wiem czemu, ale ze świeżych nie tknę) i kojarzy mi się ze Świętami, już nie mogę się doczekać!!! Choć trochę się obawiam, że w tym roku Święta spędzimy u mojego męża, a tam niestety grzybów się nie jada :(

Film Życie przed życiem oglądałam wczoraj, rzecz jasna płakałam jak bóbr, ale widzę że nie tylko ja łatwo się wzruszam :)
 
WItam się poniedziałkowo, po długiej weekendowej przerwie ;)
U mnie też dziś piękna pogoda, aż miło, ale ja zaraz na zajęcia i tak do 19 ;/

Co do grzybów, w occie czasem mam ochotę, ale ja to tylko w pierogach a już zwłaszcza tych na wigilię mmmmm. Jak byłam młodsza to często z rodzicami całą rodziną jeździliśmy na grzyby i uwielbiałam to, ale teraz już strasznie dawno nie byłam, nie wiem czy rozpoznałabym jakie to grzyby, także na razie sobie odpuszczam, może za rok z mamą.

Co do mdłości, to ja po spektakularnym zwracaniu śniadania pod blokiem, miałam już spokój, a tu dziś wstałam napiłam się łyka herbaty i niestety strasznie mnie zmuliło więc przytulanie z kibelkiem, może to przez to, że znowu biorę duphaston. Najgorsze jest to, że zdążyłam łyknąć wszystkie tablety no i nie wiem czy nadrabiać czy coś się wchłonęło ;)

Ja dziś z rana niestety musiałam się zmobilizować do zwleczenia z łóżka i udania się zrobić badania, bo mi skierowanie od endokrynologa się przeterminowało prawie. Więc jak to w lublinie, czekał mnie powrót w zatłoczonym mpk'u a oczywiście na przystanku jakaś pani nie wytrzymała, chyba bała się, że nie wsiądzie więc co zrobiła? Położyła mi ręce na plecach i wpycha mnie na siłe do autobusu, tak mnei zdenerwowała, że aż zwróciłam jej uwagę, masakra...
 
OOOOjjjj je też jestem fanką komunikacji miejskiej :baffled: Nie ma to jak początek dnia w zatłoczonym tramwaju czy autobusie ;-)
Myślałam, ze to tylko ja męczę jeszcze się z duphastonem :sorry: Ale nie wiedziałam, ze po nim może być niedobrze ....
Ja ciągle nie mogę zrobić badań, bo mam jeszcze katar. Ciekawe czy się wyrobię do 24ego...
 
reklama
Czesc dziewczyny ja was skrupulatnie podczytuje jednak miałam trochę mało czasu mąż przeciął sobie rękę nożem tak dość mocno i przez to miał przymusowy urlop :) więc korzystając z pięknej pogody i z tego że Niko już zdrowy lataliśmy po lesie za grzybkami (mamy 3 duże pojemniki suszonych grzybków)
Dotkass trzymam kciuki żeby psiak szybciutko wyzdrowiał

My dzisiaj zaraz si ubieramy i też ruszamy na spacerek gdzieś bo cieplutko i słoneczko świeci :) A może jak G wróci wcześniej pracy to udamy się znowu do lasu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry