reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ladies bombowy synek, haha udał się naprawdę :-D!!! Patent z latarką będzie do wypróbowania, tylko żeby dziecko mi później nie wypomniało że dostało światłem po oczach:-D
Co do śledzi chyba można, ja jem, ale z umiarem jak zalecają!!!
Phel,mamakruszynki,myszka,oliwka,pscółka zdróweczka;-)

Notka ja mam takie mandarynkowe napady że jem aż się nie po...gam, tak je kocham, ale teraz się ograniczam, żeby nam nie zaszkodzić :zawstydzona/y:
Bishopka dzięki za podpowiedź, jutro u mnie placuchy :-D
Elluś leż kochana i dbaj o siebie, dobrze że mama Cię wspiera i odciąża :tak:

Margot na pewno się uda, chyba się nie da spieprzyć :sorry2: udanej wigilii!!! Ja idę jutro z dziewczynami z pracy wigilijne spotkanko!!!
Beti ja też czekam na ledżiny :-)

No położna to podstawa, oby bez komplikacji, ale cieszę się bo głupio mi było pytać, chociaż miałam zamiar ale później, a tu samo się rozwiązało... wiem że będę w dobrych rękach... teraz będzie mogła się odwdzięczyć bo ją masowałam i rehabilitowałam po operacji także już jest luuzzzzz :tak:
 
reklama
Hej:) chorowitki szybko wracać do zdrowia!!:tak: Notka barszczyk napewno wyjdzie znakomity:-) Ja dzisiaj tez mam małe urwanie głowy ;/ latam do babci do szpitala, mam mieć niegroźny zabieg na oko ale jednak ja sie stresuje:zawstydzona/y: w sobotę tez będzie masakra bo w południe mam lekarza a pózniej na 18 do mojej szwagierki:tak: hehe będzie wyzerka:-p dzisiaj mój R nasluchiwal dzidzi i nagle dostał takiego kopniaka ze nie mógł uwierzyć i mówi ze na pewno byłby widoczny na brzuszku. I co 1 min pózniej obserwuje brzuch a tam bec wielki kopniak i mówi ze widział raczke albo nozke:-D hihi superowo:-D
 
Ankzoc- hahaha ja zrozumiała, że idziesz na 19 (wczoraj), a Ty pisałaś że 19-stego :-) i dlatego taka ciekawa byłam, czy się małe ujawniło :-)
Ella trzymaj się i odpoczywaj jak najwięcej!! Fajnie że pomaga Ci mąż i masz wsparcie w mamie.
Ja zawsze uwielbiałam czosnek, jadłam jak mnie łamało, a teraz nie dam rady- tak mnie odrzuca....
alex2 super z położną, zazdroszczę. Z tego co słyszałam jest ona przy porodzie ważniejsza niż lekarz, a jak jest dobra i zaufana to pomoc niesłychana.
 
ojj zdrowka dziewczyny!!!:( niedobrze ze was tak chorobska rozkladaja....
a my wrocilismy ze sklepu bylam w Gap i m&s fajne przeceny kupilam malej sliczna czapeczke i synkowi spodnie dresowe .. a i sobie dwie pary legginsow juz po ciazy zebym miala

ja chce juz swieta...:) nie moge sie doczekac
spedzam je u mamy wiec pewnie stad lta radosc bo dawno nie bylam u niej i nie widzialam sie z rodzinka
 
a ja chce zrobic jakas salatke sledziowa.. bigos i szarlotke z beza no i pierniczki zrobilam juz duzo wczesniej
jedynie poleje jeszcze je czekolada
no i tylko tyle:) na swieta ide do mamy wiec to mama gotuje:D ja tylko zaniose szarlotke , troche piernikow i salatke:D reszta dla mnie
cos czuje ze jak sie dorwe do bigosu to zgaga i wzdecia mnie wykoncza:D
 
Ja właśnie skończyłam ćwiczyć na piłce, Boshe jak mnie uda bolą, hahaha jedna wielka galareta :szok::-D

Ja w sumie nic na święta nie muszę robić, ewentualnie służę pomocą mamie i siostrze przy uszkach i pierożkach, albo ciastach bo w tym roku wbita znowu, gościmy się u mamy i siostry, a w pierwszy dzień u teściów...także to co zrobię świątecznego to tylko dla swoich potrzeb, a z pracy 4kg mięsa które mamy dostać pewnie rozdam, albo się zamrozi i tyle z moich przygotowań :dry:
co innego będzie za rok :confused:

Madan
o co chodzi, co Cię męczy bidulko, kryzys przedświąteczny??? Oby humorek się szybko poprawił :*
 
reklama
a u nas jak nie urok to sraczka

Gosia od 5 dni ma nawracającą gorączkę, zbijamy jest fajnie, a po 5-6 godz znowu rośnie. Wybawieniem okazały się czopki z paracetamolem i ibuprofenem, bo dostawała histerii przy wstrzykiwaniu syropów. Ale i tak faszeruje dziecko od 5 dni prochami, bardzo kiepsko mi je (w zasadzie suchy chleb, chrupki, kukurydziane, na obiad jakaś sucha kaszę, skubnie kawałek jabłka, ogórka i to tyle) oczka już podsiniaczone, buźka przeźroczysta, ech... i końca nie widać

Ja znowu jakąś jelitówkę, zatrucie czy co to może być, siedze z dzieckiem w domu, nie mam z ludzmi kontaktu, zeby się czymś zarazić, zatruć tez się nie miałam czym. Apetyt do doopy, najchetniej nic bym nie jada, waga dalej stoi jak zaklęta (zreszta z czego mam tyć?).

Normalnie czuję sie jak w więzieniu:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry