reklama

Kwietniowe mamy 2016

Kitki trzymam kciuki za kolezanke!

My byliśmy w kinie na Pitbullu, ale film mnie trochę rozczarowal, myslalam ze będzie bardziej w klimacie pierwszej części i serialu :/
 
reklama
Wiecie u niej to taka radosc troche przez lzy. Ona ma siostre 30l i ta siostra stara sie wiele lat. Kilka inseminacji, kilka in vitro, szczepienia limfocytami w lodzi i nic. Nigdy nie ujrzala II kresek:( przyjmuje juz teraz olbrzymie dawki hormonow a organizm nie reaguje, ma tak zle wyniki, nie ma z czego pobrac juz nawet do in vitro. bardzo mi jej szkoda, fajna dziewczyna, tyle lat walczy i nic. I ta moja przyjaciolka ma wyrzuty sumienia...wiecie ciezko tak delikatnie przekazac siostrze ze jej sie znow udalo ot tak a tamtej nie. Ogolnie ciezka sytuacja
 
Boże, co to się dzieje na tym świecie? Ile par ma problemy z zajściem w ciążę. Nie wiem co to będzie za 10-20 lat, nie mówiąc o kolejnych pokoleniach. To ta żywność pryskana i przetworzona którą kupujemy, brudne powietrze, klimat, ech... Biedna dziewczyna :no2:

Twoja przyjaciółka Kitki nie może mieć wyrzutów sumienia. Mi też było bardzo przykro jak wiele lat nie mogłam zajść w ciążę, leczyłam się na okrągło, a moja siostra i siostra męża nie miały najmniejszego problemu. Takie jest życie. Jedni mają lekko, inni ciężko. I trzeba się z tym pogodzić, po prostu nie ma innego wyjścia.
 
Kitki ode mnie też gratulacje dla koleżanki:-)
No a siostrze można tylko współczuć... Ale jest tak jak Beatka napisała. Moja kuzynka starała się o dzieci prawie 10 lat, pierwsze urodziła jak miała 34, później poronila drugą ciążę i trzecia ciąża donoszona i jest mamą 2 chłopców:-) także wszystko jest mozliwe i nie wiem jak to działa ale zaszla wtedy kiedy już sobie odopuścili z mężem.

Co do ruchów to od 2 dni nie jem słodyczy i wczoraj też tych ruchów było malutko. Jeszcze jak tak o tym pisalyscie to już w ogóle zaczęłam sobie wkrecac. Aż pod wieczór zaczęłam trzasc brzuszkiem zeby mała się obudziła. Poruszała się troszkę i mnie uspokoiła. Później dlugo miała czkawke więc ok :-)
 
Ja nie zauważyłam zmiany w ruchach ale mój drobny to może ma jeszcze miejsce :) Od 3dni mam skurcze macicy lekkie, leciutenkie pojawiają się kilka razy dziennie ale nie martwię się bo to chyba tez juz pora na nie... poza tym nie wyglądają groźnie.
Jutro wyprawiamy urodziny synka wiec trochę dziś przygotowań mamy. Oczywiście idę na łatwiznę i po prostu trzeba to kupić :D A impreza na sali zabaw :) Miłego weekendu dziewczyny :*
 
reklama
Renia to udanej imprezki :) Ja planuję jutro wysłać męża z małą do teścióww i cieszyć się leniwą wolną połową dnia - ach cudowne walentynki :)

Pochwalę się Wam, że wczoraj w końcu moja przyjaciółka urodziła córeczkę. Ostatecznie miała cesarkę bo była dwa tygodnie po terminie i próby wywołania porodu spełzły na niczym - przy najwyższej dawce oxy miała takie skurcze, że czytała sobie gazetkę :) Ale pierwsze dziecko 10 lat temu też rodziła przez cc z powodu braku akcji skurczowej więc spodziewała się że teraz też tak może być. Ważne że mała zdrowa :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry