reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Właśnie siedzę i czekam na ktg i pomiar wód ...kochane moje podczytuje was regularnie w międzyczasie ale mało sie udzielam ostatnio...żyje w ciągłym pędzie ..praca ,dom, zajęcia dzieci po szkole a teraz doszły próby do komunii mojej córci ...czuje sie bardzo dobrze i staram sie odpoczywać i leżeć w każdej wolnej chwili...całuje was wszystkie i pozdrawiam bardzo bardzo mocno
 
dla wszystkich które się spytały o poznański gzik
https://www.google.pl/search?q=gzik...sAQIJg&biw=1366&bih=667#imgrc=3eGW0VAuTa1XsM: tutaj zdjęcie to ziemniaczki młode( często w mundurkach) z gzikiem czyli białym serkiem ze szczypiorkiem albo cebulką albo koperkiem coś pysznego takie danie piątkowe :-D
Kitki jakie to słodkie i kochane :-D
Alexia trzymam kciuki za was żeby wszystko było dobrze :-*
Schauma u mnie podobnie moja gin ciągle mi mówi, że mam nie dźwigać córki i nie chodzić za dużo no ale tego nie da się uniknąć trzeba ją wyjąć z wanny, wsadzić do krzesełka(je sama już, ale czasami w krzesełku czasami na normalnym krześle), jak się przewróci to też chce na rączki nie da się uniknąć dzwigania i chodzenia...
Marzenka trzymaj się i odpoczywaj ile możesz :-)
też się zastanawiam jak moja córcia będzie reagować na siostrę teraz tylko ja i ja, nie mogę wyjść z pokoju bo od razu biegnie za mną, córcia pokazuje gdzie jest siostra ale czasami chce wejść do łóżeczek malutkiej i jak jej nie pozwalam to się wścieka i płacze, też myślę, że będzie zazdrosna no i że tego nie unikniemy będzie trzeba poświęcać też dużo czas starszym
a co do kg na plusie to ja już się boje wejść na wagę, niby nie widać po mnie tych kg i była u mnie dziś przyjaciółka i powiedziała, że w tej ciąży wyglądam o wiele szczuplej :-P i kupiłam sobie w HM sukienkę na normalnym dziale rozmiar M a nie L ale ja widzę po sobie te kg na plusie i wiem, że czeka mnie ciężka praca żeby wrócić do formy
kochane czy wy już macie pościelone łóżeczka czy z tym czekacie jeszcze?
nie było mnie chwilkę, czasu mi brakowało szał wyprawkowy, codziennie piorę i staram się prasować ale przy córci ciężko a wieczorami nie mam sił, ostatnio jak prasowałam na stojąco dostałam skurczu po 20 min przeszło na szczęście, ale teraz prasuję na siedząco i mi ciężko. Zaraz idę na spacer z córcią i pieskiem, czekam na męża i dzisiaj niech on kładzie małą a ja będę prasować bo mam całe łóżeczko prasowania...a brzuch mi coraz częściej twardnieje i mam skurcze krótkie ale takie z bólami jak na okres, biorę luteinę dwa razy dziennie oby wszystko było dobrze...i u mnie też ciężko ze zmęczeniem często muszę leżeć i wcześnie się kładę spać
co do prowadzenia to ja nie prowadzę auta bo nie mam prawka ale jeżdżę komunikacją miejska jak muszę i zawsze siedzę chociaż już coraz ciężej z takimi podróżami
 
Alexia super wieści, dobrze, że te bóle to jednak nic poważnego :)

Ja jeżdze autem bo mieszkam w dzielnicy poza centrum i wszędzie muszę dojechać, sklep najbliższy 3 km, ale to taki malutki. Gdziekolwiek się ruszam to tylko autem i tak zostanie do porodu.

Klaudyna ja jeszcze nie mam złożonego łóżeczka - nadal na strychu. Ubranka też nie poprane . Czekam z tym jak będzie cieplej troszkę, albo do połowy marca...nie spieszy mi się bo wiem, że pod koniec będę świrować więc wole wtedy sobie czymś zająć czas:P

Na zgagę polecam mleko albo jogurt naturalny.

Ja się rozłożyłam, wszystko mnie boli, każda część ciała, katar, głowa ćmi, w uszach łaskocze...Mały mnie zaraził bo od tygodnia w domu siedzi i choruje. Okropnie się czuje ...;(
Wiem, że wczoraj miałam wizyte i że wszytko jest niby ok, ale serio od jakiegoś tygodnia może dwóch Alicja się tak bardzo delikatnie rusza i rzadko, jak ją obudzę to się przepycha trochę ale to chwilkę. Zupełnie się zmieniły jej ruchy,wcześniej też potrafiła zaszaleć. Martwię się tym...nie wiem, może ma inny temperament niż Mikołaj, ale pamiętam, że na tym etapie on dawał czadu tak, że w nocy mnie budził , wieczorem nie dawał usnąć...Ona jest bardzo delikatna i jak się rusza to nie gwałtownie tylko powoli się przekręca.
 
Aniu12344 wiem że powinnam się oszczędzać bardziej ale nie chcę chaty zapuścić, na to przyjdzie czas po porodzie :) No i nie możesz porównywać naszych sytuacji, jak ja by miała bliźniaki i skracającą sie szyjke i też bym leżała i nic więcej nie robiła. A najpewniej to pojechałabym do mamy i tam mieszkała w tygodniu kiedy mąż do pracy chodzi :biggrin2:

Ja w pierwszej ciąży jeżdziłam autem do samego końca ale tylko w takich sytuacjach kiedy musiałam. Teraz mi najcieżej zapakować Laurę do fotelika, więc postaram się ograniczyć do minimum. Całe szczęście przychodnie, sklepy, poczte mam prawie pod domem.

Klaudyna ja nawet łóżeczka jeszcze nie mam :) Ja pościeli na początku nie będę uzywać, tylko prześcieradełko rożek + kocyk.

Alexia super wieści!!! Może nasze kciuki pomogły :)
 
Marciosz może to temperament córci. Mija na tym etapie kopała bardzo intensywnie, wypinala się i cuda wyczyniala. A synek jest bardzo delikatny. Ale to też kwestia chyba ulozenia- córcia przez pepowine mała bardzo wysoko a synek jest ułożony, jak to lekarz określil, głęboko.
Na zgaga mleko, migdały, banan i Rennie. U koniecznie na lewym boku.
 
Alexia super, że wszystko dobrze:) trzymaj się do poniedziałku.

Aniabuu - ja stosuje rennie. Na ulotce jest napisane, ze kobiety w ciazy mogą. Poza tym chops do buzi i 2 min póżniej spie( bo mnie zgaga dopada przed snem na wieczór)

Marciosz - to moja pierwsza ciąża ale moja Ala też nie z tych super ruchliwych i nigdy mnie w nocy nie obudziła. W zyciu tak nie hasała. Ja sobie to staram tłumaczyć tym, ze po pierwsze mam łożysko na przedniej scianie i wszyscy lekarze mi mówili, że bede czuła ruchy póżniej i słabiej. A druga rzecz która zaobserowałam, że jak wciska mi sie głową w kanał rodny to ciałko ma tak ułożone( bo raz na usg widziałam) ze nie bardzo dotyka scian brzucha i przez to wtedy ją też słabiej czuje. Nie wiem jak jest u Ciebie, w sumie Ty masz porównanie, ja nie.
 
Klaudyna przed poprzednim porodem pościel wyprana czekała w komodzie, a jak urodziłam to siostra pojechała do mnie, wyprasowała i założyła pościel.
Teraz będę miała planowaną cc także kilka dni przed przygotuję łóżeczko, a jakby poród zaczął się wczesniej to kogoś z rodziny zajmie się łóżeczkiem.
Nie chcę żeby kurz się zbierał na pościeli...

Przygotowałam już przystawki na parapetowkę, upiekłam rogaliki francuskie.
Resztę zrobię już jutro, goście będą dopiero na 16:00 także mam czas...
Wstawiłam już 3 pranie dzidziusiowe. Teraz piorą się kocyki :laugh2:
Czy wy w coś zawijacie wyprane i wyprasowsne ubranka, myślicie że się zakurzą w szafie:oo:???
 
reklama
ja nic nie wyprałam, nie mam nic przygotowane .wszystkie kartony stoją w garderobie. Z bardzo prozaicznego powodu - mam remont w domu, jest kurz i jeden wielki rozpierdziel. Pokój Aluni bedzie robiony na przełomie lutego i marca... więc jeszcze trochę...Mąż się uwija jak szalony ale i tak jesteśmy w lesie:oo:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry