reklama

Kwietniowe mamy 2016

W ogole to maz sobie wymyslil zeby moze jutro nad morze sie przejecgac. Na spacer z psem. Jakis obiad itd. Tak na pol dnia. Tylko ja chyba juz nid dam rady lazic tyld a jechac godz w jedna strone po to by zaraz wracac to bez sensu. W srode wracalam z corka od lekarza spacerkiem. Ze 3km mniej wiecej. Ledwo doszlam, plecy bolaly a krocze to jakby mi skopali:(
 
reklama
Ja nie jeżdżę, do przedszkola mam 200m do supermarketu tyle samo te 2 codzienne spacerki dobrze mi robią :D większe zakupy robimy z mężem w weekend a jak gdzieś musze to wsiadam do metra/tramwaju. Tyle ze no nie wiem jak to delikatnie napisać :D w De są super połączenia inaczej Niemcy by się chyba pogubili :D Jak się trzeba gdzieś przesiąść to się dosłownie wysiada i wsiada do następnego hehe
 
Dziewczyny jeszcze raz wielkie dzięki za Wasze słowa otuchy.
Dzisiaj miałam kolejne badania - ekg, kolejne ktg, wizyte z internista no i oczywiście co 3 godziny badanie tętna maluszka. Wszystko jest w porządku. Oprócz tego poranna wizyta Docenta. Powiedział ze moja szyjka jest wzorowa i życzył każdej ciężarnej takiej. Nie dość ze 4cm, zamknięta to jeszcze jakieś odpowiednie zakrzywienie ( nie za bardzo wiem o co chodzi ). Powiedział, że poobserwuja jeszcze i jak będzie ok to w poniedziałek będę już w swoim łóżeczku. :-) hurra
 
Ja też muszę wszedzie jeździć, tylko blisko mamy szkołę córki. A zakupy, czy lekarz to już 18km muszę dojechać...
Jeżdżę poprostu wolniej i to mi musi wystarczyć.
 
Dziewczyny co na zgaga, ratunku!!!
Pije już herbatę imbirowa i nic nie pomaga.chcialam pójść spać i nie mogę przez tą zgage. Jutro do pracy nie idę. Brzuch mnie boli a płuca już prawie wyplulam :-(
Ja auto muszę prowadzić. Ale staram się to robić jaknajzadziej.
 
reklama
Imbir może chyba jeszcze pogorszyć :/ mleka się napij chudego troche, migdały lub możesz wziąć rennie... to moje sposoby. A i czasem wystarczy tylko nie leżeć na płasko tylko polsiedzaco...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry