marciosz, więszkość dziewczyn już Ci odpowiedziała ale ja także dodam, że Antoś szaleje w brzuchu codziennie, a kiedy byłam w ciąży z Mają to nie czułam jej ruchów prawie wcale, tylko czasami musnęła mnie delikatnie.
Kitki, trzymam kciuki za koleżankę. U mnie w rodzinie była podobna sytuacja, z tym że dziewczyna nie mogła utrzymać żadnej ciąży i lekarze rozkładali ręce mówiąc, że nigdy się jej to nie uda. Załamała się, ale po pewnym czasie zdecydowała się na adopcje i adoptowała kilkumiesięcznego synka, który ma teraz 8 lat i wiesz co? Będąc już szczęśliwą mamą zaszła w ciążę, którą donosiła - do dzisiaj nie wiadomo jak się jej to udało. A kiedy jej córeczka miała 2 latka, znowu zaszła w ciążę i urodziła drugą córeczkę

Czasami życie nas zaskakuje i trzymam kciuki, że ją również pozytywnie zaskoczy.
Dziewczyny, nie czytałam jeszcze pozostałych wątków, ale bluelovi w końcu się odezwała?