reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Ania ,martita trzymam kciuki za wasze wizyty kochane i.czekam na wiesci ;))

Wiecie co zamierzam pogadac z moja gin na wizycie w przyszlym tygodniu o tym wszystkim. I ja jestem swiecie. Przekonana ze to przez te zelazo bo odstawilam.i czuje sie barddzo dobrze a na ulotce bylo napisane ze moga byc kolatania serca w przypadku za duzej dawki,widac moj organizm.nie zatolerowal tego ,odstawilam.calkowicie bo wydaje mi sie ze hemoglobina 10.8 to nie jakas straszna tragedia i wole zaczac pic te okropne soki z buraka niz sie meczyc.
 
Bluelovi - co bralas? Moj lekarz poleca zelazek dal mi jakies probki ale nie biore, mam praktycznie przy granicy ale nie chce zaparc, jakos ciagne na razie bez
Renia - a aptece tez dali mi renie wlasnie. Wzielam 2 i dupa. Nie pomaga. Zjadlam bulke z serkiem bo cos musialam przeciez zjesc. Na razie cierpie dalej.
 
Ostatnia edycja:
Cześć Kwietniówki :) ja dziś od 4 buszuję po domu i sprzątam ale jestem już zadowolona z efektów i teraz odpoczywam :) Mnie odpukać zgaga opuściła ostatnio, ale może dla tego że słodycze jem tylko do południa a później ewentualnie jakiś owoc jeśli już mi się chce słodkiego :P

Kciuki za dzisiejsze wizyty :) czekamy na informacje po :)
 
Ja dostalam tardyferon fol dwie tabletki dziennie i widac doa mnie to zaduzo ;/ na ulotce pisze jedna dziennie lub nawet co drugi dzien ,wgl wlasnie apropo zaparc dopiero wczoraj mnie przecsysxilo po 3 dniach ,nie moglam sie po tym zalatwic .kategorycznie odstawilam .
 
Zapakowalam polowe rzeczy do torby i nie mam weny dalej, jakos nie mogę sobie przypomnieć co mi się tak dokladnie przydalo z listy przy pierwszym porodzie...

Fenika a dziekuje :) teraz jestem na etapie wykorzystywania ostatnich dni "wolności" wiec humor w zupełnie druga stronę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry