Renia, mi lekarz też nie wierzył, że rodzę i że mnie boli... Cały czas powtarzał, że przesadzam i te pierwsze skurcze nie bolą. Ja mu tłumaczę, że skurcze mam od 1 w nocy, a jest 8 ale jakoś go to nie przekonało. Dopiero jak mnie zbadał i zobaczył, że jest 10 cm to w końcu do niego dotarło, że nie przesadzałam z tym, że mnie boli i nawet mnie przeprosił
Martita, ja też dostałam biegunki zanim dostałam pierwsze skurcze, tak więc lewatywa nie była potrzebna. U nas w szpitalu nie każą jej robić, ale robią na życzenie.
Marzenka, ja nie mogłam przeć bo tak się spinałam, że coś mi wyleci... Ale skończyło się cc
Ania50, chyba większość kobiet ma tak, że bardziej boją się porodu zanim zajdą w ciążę. Kiedy maluszek jest już pod serduchem, to nie możemy się doczekać porodu, żeby w końcu przytulić nasze maleństwo. Ja panicznie bałam się porodu, a jak przyszły skurcze to przestałam się stresować
Kitki, ja chyba tak samo bym panikowała jak Ty

Powiedz mi kochana jak to wygląda po cc? Ja miałam cc pod narkozą, więc nie bardzo wiem co mnie czeka. Tzn. czy i kiedy pokażą mi dziecko? Jak to jest z tym zakazem podnoszenia głowy? Czy te dwie godziny po cc będę leżeć sama na sali pooperacyjnej, czy będzie mąż z maluchem? I takie głupie pytanie.... nie nudziłaś się w czasie kiedy Cię zszywali? Ja się zastanawiam co będę robiła przez tyle czasu...
