reklama

Kwietniowe mamy 2016

Ania50 ponTwoim wpisie o znikających rozstępach pobiegłam po Bio-Oil i tez chce taki cud :D jest Teraz na niego jakąś promocja w Rossmanie.
Żeby nie było to nie była reklama z mojej strony :D:D Ja kupiłam 125 ml za 37 zł w Superpharmie z tydz, dwa tygodnie temu i to była najniższa cena jaką spotkałam do tej pory za niego :) W Rossmannie widzę, że kosztuje 26 zł za 60 ml, w aptekach zdarzało mi się na promocjach widzieć za 23 zł tą pojemność ;)

Co do wątku - zgłaszałam się jakoś w październiku także to chyba dlatego troszkę zwątpiłam ;)
Taki wątek to fajna rzecz, szczególnie gdyby np przenieść dyskusje po narodzinach dzieciaczków do niego? Ja np nie dodaję zdjęć, bo są widoczne dla całego internetu, w wątku zamkniętym nie miałabym takich oporów - ale rozumiem, że tam jest i tak na chwilę obecną spokojniej. A temat brzuszkowy i tak jest na wierzchu :D
Zdaję sobie sprawę z tego, że momentami jestem zbyt ostrożna, na pewno bardziej od ogółu i nie zawsze mi to pomaga ;)
 
reklama
Hej mamuśki [emoji2]
Też bym zezarla taką jajecznicę... Moje dzisiejsze szpitalne śniadanko wygląda tak:
dfe053da17df6fff7a6a75619fcf5c31.jpg

Także nie najgorzej [emoji6]

Co do smarowania to tutaj w szpitalu w ogóle tego nie robię... Nie chce mi się strasznie, ale chyba muszę zacząć.
Ostatnio chwalilam się że nie mam rozstępów, ale nie patrzyłam na pośladki w ogóle a tam mi kilka paskud powychodziło...
Może też zainwestuje w tego bio oila?
 
Alunia, całkiem niezłe to śniadanko jak na szpital ;)
Martita, ja pytałam o ten wątek, ponieważ poza listą osób które chcą tam dołączyć nic się nie dzieje i myślałam, że może w końcu nie został założony, albo ja coś przegapiłam :)
 
dzień dobry :)

nie mogłam zasnąć w nocy, a jak już zasnęłam to nawet budzik męża mnie nie obudził ani on sam ubierający się, obudził mnie wgapiajac się we mnie z odległości kilku cm, az podskoczylam gdy otworzyłam oczy - "romantyczny" typ.. ale chociaż śniadanie zrobił (płatki ;) ) i przyniósł do wyrka.

Martita a daleko mąż pracuje??

Alunia śniadanie prezentuje się nieźle :)
 
Alunia sniadanie wyglada super! Tesknie za pomidorami, od poczatku ciazy i pomidory i ogorki sa nie dla mnie. Co zjem to odcierpie swoje. A tak je uwielbiam.

Mi rozstepy wlasnie zaczely wychodzic w szpitalu, wiadomo jakie warunki, prysznic bez zamkow w drzwiach, co chwile ktos pukal wiec tylko umylam sie byle szybciej i wracalam do sali.
 
Martita spokojnie damy rade moj tez ciagle w pracy miejmy nadzieje ze zaczniemy rodzic w nocy jak nasi mezowie bd pod reka :*
Alunia super sniadanie u mnie tez kanapki z szynka ale bez warzyw bo sie wszystko pokonczylo i trzeba zakupy zrobic :) takze masz lepsze menu :)

Dziewczyny spokojnie zaczelysmy rozmawiac z dziewczynMi na prywatnym o tych osobach ktore trzeba dodac i jak martita wszystko pospisuje to bd zalatwiac wam dostepy i wszystko sie wyjasni takze chwilke cierpliwosci :*)
 
Śniadanko smakowite mniam ... ale to tak przy niedzieli czy raczej jakieś vipowskie na co dzień ?
U nas śniadanko to twarożek ze szczypiorkiem jednak ( miały być naleśniki ) mały z herbata bo nic innego nie pije a pierworodna kakao . A ja też sobie wypiłam cieplutkie kakao mmmmmmmm. No i myślę co na obiad im zrobić by zechciały zjeść eh ...
Ania każdemu chyba się lampka zapala ostrzegawcza zanim coś napisze nie musi być to zaraz zdjęcie ... nie wiadomo ile jest "czytających " ale pewnie sporo .... Dlatego ja ostrożnie staram się podchodzić do tego co pisze ... a czasami chciało by się wywalić kawę na ławę ...
 
Alunia sniadanie pierwsza klasa :)

milka maz pracuje w centrum, a mieszkamy w bocznej dzielnicy wiec kawalek jest, tym bardziej ze on samochodem nie jezdzi bo nie ma prawka, wiec w razie czego taksowka by do mnie jechal. Ale do szpitala musze pol Warszawy przejechac wiec i tak pewnie spotkalibysmy sie gdzies po drodze, tylko wiesz to zawszs inaczej psychicznie jak bylby w domu jak sie zacznie.
 
reklama
Martita wiem, wiem :( zawsze to komfort psychiczny inny. ja tez się balam, ze mojego nie będzie tym bardziej, ze on nie ma zasięgu w pracy, nie idzie się do niego dodzwonić. dał mi niedawno specjalny pracowniczy numer, dzwonią na ten numer tylko menagerowie, nie powinien mi go dawac więc jak dzwonię (bardzo rzadko) to on udaje, ze z menagerem rozmawia ;) ale odkąd wiem, ze będą wywoływać to myślę, ze jak ustalą datę i godzinę to on po prostu już do pracy nie pójdzie.
kurcze, trzymam kciuki zeby skurcze wzięły Cię w nocy! :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry