Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ivete ja jeżdzę autem codziennie...niestety w tym kraju sie nie da inaczej ..nie ma miejskiej komunikacji a jak juz jest to musiałabym mieć przesiadki...moja praca wymaga przemieszczania sie, zawożę dzieci do szkoły, odbieram, wizyty u lekarza ...nie mam możliwości zeby pieszo przejsc te odległości wiec auto to moj środek lokomocji ....tygodniowo wychodzi mi 250-300 km przejechanych..to sa autostradowe odległości i nawierzchnia gładka wiec mną nie trzęsie
Ja prowadzę auto i bede prowadzić do porodu. Nie mam innej opcji. Mieszkam poza miastem i nie ma komunikacji. Małego muszę z przedszkola przywieźć , coś kupić tez muszę podjechać autem. Muszę być ostrożna i tyle...
Bluelovie moj synuś urodził sie w 38 wody mi odeszły w nocy chyba tak około 2.00 a synek juz o 8.30 był przy cycusiu córcia była wywoływana w 40 tyg od 13.00 do 23.00 prawie wiec licze ze tym razem poród odbędzie sie tak jak przy synku ...ale ja sie doczekać nie moge jej...uwielbiam rodzic i byc w ciąży będę tęsknić za tym stanem ciążowym
Marciosz ja mam identyczna sytuacje..jestem bardzo ostrożna, trzymam dystans miedzy autami i bardzo uważam ...tutaj ulice sa bardzo gładkie wiec nie telepie mnie po wertepach
Oj tak ja tez ale rownie mocno chcialabym juz utulic maksia
Marzenka No to kciuki zeby teraz tez poszlo jak z synkiem u mnie tez dziwnie bo pierwszy porod 10 dni przed terminem bo skurcze a drugi dopiero 7 dni po mam nadzieje ze teraz mnie synek tyle nie bd trzymal
No ja też uzależniona od auta, do pracy muszę dojechać, do lekarza też. Pewnie i do porodu sama pojadę, heh
Ale widzę że coraz gorzej mi się jeździ, jestem rozkojarzona.