Antuś dobrze, że się zrelaksowałaś
Martita też mam czasami takie kryzysy ;-)
Bluelovi sił dla ciebie na tą końcówkę na pewno coś ruszy niedługo, i wiem jak to jest być samej z dziećmi mój m pracuje na różne zmiany i też często sama jestem córcią
Schauma super, że plecy już nie bolą i zdrówka dla córci
Alexia trzymaj się :-*
Barbablue damy radę z maluszkami, na pewno, u nas też teraz bunt 2 latka, więc wiem co przez co przechodzisz ;-)
Nise ja polecam fridę
Kitki ja też na siedząco prasowałam ciuszki
Marzenka jeszcze troszkę i maleństwo będzie z wami
co do prowadzenia auta nie pomogę, nie mam prawka, nie udało mi się zdać, wracam do egzaminu po porodzie

ale chyba nawet wolała bym jeździć teraz autem niż komunikacją, jest niebezpiecznie jakby coś się zaczęło dziać pewnie nikt by nie pomógł...
jejku kochane ale się dzieje na tej końcówce, oby bóli i skurczy było jak najmniej i żebyście nie miały problemów z ciśnieniem, jeszcze troszkę i maluszki będą z nami :-) mnie najbardziej męczą plecy, bóle brzucha czasami i te zmęczenie i ciężkie nocki, u mnie w czwartek kończy się 35tc też nie wiem kiedy to zleciało

dziś miałam gorszy dzień właśnie, cały czas nie spakowałam torby,ciągle coś do załatwienia, zrobienia i tak to wychodzi, ale jutro znowu do tego podchodzę i chce załatwić położną bo czasu coraz mniej,wczoraj zamówiliśmy nowe łóżko do sypialni ma być do 2 tyg będzie nam wygodnie spać całą rodzinką w razie czego ;-)
uciekam spać miłej nocy