reklama

Kwietniowe mamy 2016

współczuje samopoczucia dziewczyny i rozumiem Twoje obawy Kitki bo ja tez z panikara jestem i tez bym sobie takie rzeczy wkrecała. Ja przez ostatnie 2 dni spałam gdzie głowe przyłożyłam.. chyba przez pogode i cisnienie..
 
reklama
Dziewczyny, skoro wszystkie coś odczuwamy to bank ciśnienie tak więc Kitki - spokojnie :)
Ja dzisiaj leżę i zasnęłam... Dobrze, że Majka świetnie się sobą zajmuje i nie musiałam się o nią martwić, ale szkoda mi jej... W każdym razie obudziło mnie moje własne chrapanie... :/
 
Dziewczyny koleżanka mnie nastraszyla ze mogą mi lada chwila wody odejść i maz tez spanikował...teraz tak myśle ze co w sytuacji jesli naprawdę wody mi odejdą w pracy?...ja zwykle mam 20min autem na dotarcie do domu czy do szpitala odrazu?...
 
Ja miałam taki poród że najpierw wody mi odeszły a skurcze pojawiły się po 5godzinach dopiero. My pojechaliśmy od razu bo poród przedwczesny ale w szpitalu nic nie panikowali normalnie mnie położyli i to na patologii że bez skurczy i akcji a mężowi kazali do domu wracać. Także myślę że bez paniki tylko zależy jak to się będzie miało ze skurczami... I u mojej mamy też wszystkie 3 porody tak samo wyglądały najpierw wody, potem skurcze.. Też mówi że jak odchodziły to zaczynała zbierać się do szpitala ale bez pośpiechu.
 
Marzenka jak wody beda ok to masz niby 24h po odejsciu na urodzenie. Pozniej robia cc bo niby dziecko wiecej niz dobe bez wod nie powinno byc. Takze spokojnie sie wyrobisz
 
reklama
Marzenka no mi się wydaje że ostatnio położna mówiła że w ciągu 12 h trzeba urodzić jak wody odejdą no ale nie wiem czy czegoś nie pomyliłam, więc tak czy siak jest sporo czasu żeby do domu skoczyć po torbę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry