Od rana Was nie czytałam a już żeście tyle nabazgraly ;-)
Bluelovi myślę, że na spokojnie bez nerwów poczekaj na męża i pojedzcie sprawdzić. Wielokrotnie czytałam że czop potrafi odejść na tydzień przed. Tak jak sweetka pisze, ogol nóżki, zorganizuj co tam musisz zorganizować i jedźcie sprawdzić.
U mnie dzisiaj w nocy się też coś działo, ale ciężko mi to opisać chyba mała się mocno kręciła.
Ogólnie odkąd wyszłam ze szpitala to nie mam czasu, nawet na czytanie... Mam tyle rzeczy do zrobienia, że z prędkością z jaką to wszystko robię to może do porodu zdążę ;-) co chwila muszę odpoczywać i oczywiscie 2 godzinna drzemka obowiązkowa. Właśnie wstawilam 2 pralkę ciuszków.