reklama

Kwietniowe mamy 2016

Lusinda - to mniej wiecej tak jak ja:)

Pisalam Wam ze maz marudzi ze sie nudzi i ze na jutro mu okna karze umyc...to juz sie nie nudzi, wymyslil ze jutro jedzie do lodzi po auto. Sam! I ze jedno na parkingu strzezonym najwyzej zostawi a drugim wroci. A po drugie pojedzie w przyszlym tyg. znow do lodzi. Boze ten to ma pomysly i jeszcze sie obrazil jak mu dalam do zrozumienia ze to nie najlepszy pomysl
 
reklama
Kitki a nie może zabrać jakiegoś kolegi albo kogoś z prawem jazdy? W razie co wróciliby od razu razem, a z drugiej strony to zawsze bezpieczniej, bo jednak nie wiadomo na kogo się tam trafi. Ja to mam zaraz czarne myśli, że jakiś oszust
 
kitki dokładnie jak Lusinda pisze - może niech kolegę weźmie z prawkiem? mój jak jechał po nasze auto pod Manchesterem to zabrał wujka :)

kurde, dziewczyny dostałam telefon ze szpitala, ze wyniki krwi z poniedziałku są złe i muszą mnie zobaczyć jeszcze w tym tygodniu, proszą bym oddzwoniła, oddzwaniam już od 2 godzin i nikt nie odbiera :szok: jutro i tak wieczorem będę w szpitalu na kursie więc ok, ale kurde ja to pecha ostatnio mam albo co- wczoraj położna nie przyszła, dzis nie mogę dodzwonić się do kliniki... :/
 
Klaudyna, masz prześliczną córeczkę! a jaka drobniutka :)
Ja nie mam ani ciut rozwarcia, a też mnie czasami tak zakuje, wydaje mi się że to jest normalne.
Kasia P-P cesarek tyle ile trzeba, chyba żadna nie pcha się pod nóż z własnej woli. Ja też mam cc, a wolałabym sn ale niestety nie jest mi to dane...

Kitki, ja też myślę, że powinien pojechać z kolegą. Albo czemu nie pojedzie pociągiem i nie wróci autem - po co ma w następnym tygodniu znowu jechać?

Milka jak tylko się dodzwonisz i będziesz wiedzieć dokładnie co i jak to daj nam znać, bo już się martwię... Czy te wyniki są tak złe, że nie mogli czekać do następnej wizyty, czy po prostu się trochę popsuły od ostatniej wizyty... Dodzwonić się do szpitala to prawie jak w totka trafić :/
 
U nas nieciekawie ,byla polozna maly ma za duza zoltaczke i przybral przez 6 dni tylko 40 gram wazy tylko 2580 i jutro z samego rana na wyniki a na 17.05 wizyta u pediatry z wynikami krwi. Polozna mowi ze musze byg gotowa na to ze moga zabrac malutkiego do szpitala ;( plakac mi sie chce ;(
 
Ojej, Bluelovi bardzo Ci współczuję! Najgorzej, że już byliście w domu i już było tak normalnie....
Moja Majka dostała bardzo silnej żółtaczki (do 15 bilirubiny) na 3 dobę życia i też płakać mi się chciało, bo mała prawie nie przybierała na wadzę, ale pod 2 dniach pod lampami wszystko wróciło do normy i zostałyśmy wypisane (z bilirubiną na poz. 10). Jeżeli okaże się, że będą musieli zabrać Maksia do szpitala, to będzie to kwestia 2-3 dni i na pewno będziesz mogła zostać z nim i w dzień i w nocy. Wiem, że łatwo się mówi, ale wszystko dla dobra i zdrowia naszych maluszków.
 
Schauma św rodzina :-) opieka super :-)
Milka samo rodzenie z partymi skurczami 20 min a tak to o 3 w nocy odeszły mi wody a o 11:56 malutka była na świecie
Martita śliczny <3 ooo zdjęcie drugie cudo <3
Rsz i co teraz? Co gin powiedział? Szpital?!
U mnie też słońce, malutka grzeczna i zdrowa :-) Ja powoli wracam do formy ale jest ciezko ;-) z karmieniem też kiepsko dużo bólu jak na razie ale na pewno się poprawi :-D poznajcie Helenke :-)
Chciałam napisać, że Helenka to sama słodycz, a potem zobaczyłam, co nam wszystkim pokazuje(palec) ;P
A tak na poważnie - śliczna i delikatna :)
 
Bluelovi przykro mi no ale zdarza się że dzieci w domu żółtaczki dostają, tylko myślałam że jak w pierwszym tygodniu nie dostanie to już nie będzie a tu jednak taka niemiła niespodzianka. Może nie ma aż tak wysokiego poziomu. Mi położna mówiła że jak pojawi się żółtaczka to trzeba częściej dziecko karmić to szybciej pozbywa się barwnika, może to pomoże
 
Infini, kciuki za jutro!
Marzenka, tylko się cieszyć, że ciąża donoszona, Maluszek będzie silniejszy, mama spokojniejsza, no i teraz to i tak już chwila moment jak będziecie razem :)
Milka, a pewnie nie masz wglądu w wyniki, żeby podejrzeć co tam wyszło nie tak? Oby nic poważnego. Daj znać jak już będziesz wiedzieć.
Ja dopiero w sobotę się dowiem, co u Małego. Musze pamiętać, by jeszcze podczas wizyty spojrzeć na wyniki, zwłaszcza na brzuszek, bo z ostatniej wizyty nie mam zapisanych pomiarów, pamiętam że doktor mówił, że się wyrównało, ale badanie było na szybko i skupiało się głównie na słuchaniu serca więc nie mam pewności, a czuję się zaalarmowana.
Beata, za Was cały czas trzymam kciuki, mam nadzieję, że dzidziuś się podciągnie pod okiem lekarzy. Najważniejsze, że jesteście pod stałą obserwacją i, mam nadzieję, w dobrych rękach.
 
reklama
Klaudyna piękna córeczka, taka maskotka.

Infini trzymamy kciuki za jutrzejszą cesarkę. Na pewno będzie dobrze bo masz już donoszą ciążę.

Bluelovi nie martw się. W najgorszym przypadku wezmą Maksia na 2-3 dni do szpitala i wszystko będzie ok.

Milka trzymam kciuki, daj znać jak będziesz wiedziała coś więcej.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry