reklama

Kwietniowe mamy 2016

klaudyna maleńka śliczna, zapomnialam wcześniej napisać - slodziutka, taki skarbuś malenki :) juz mi się chce tulic mojego smerfusia :)

Antus kochana jesteś :* dodzwonilam się na inny oddział i poprosiłam zeby mnie przelaczyli na mój, ostatecznie wzięli moj numer i moja klinika zadzwoniła po chwili :) uff, bo juz się stresowalam. umówiłam się na piątek, położna mówi, ze zmienią mi leki bo bilirubina mi się znacząco podwyższyła.. :( ech :/ więcej szczegółów pewnie mi w piątek powiedzą.

bluelovi slonko, a Twoje dzieciaczki mialy zoltaczke?? pamiętaj, ze to nic groźnego, 60% dzidziusiow ją przechodzi, wiadomo ze okropnie to wygląda bo smerfusie są w inkubatorach ale nie zamartwiaj się, maluszek po paru dniach będzie zdrowiutki :*
 
reklama
Infini dzieki, na razie nie dzwonie bo sie usppkaja ;) trzymam kciuki za jutrzejsze spotkanie z Malenstwem!
Milka dawaj znac co z wynikami,
Bluelovi Ty tez informuj co z badaniami Maksia, nie znam sie na zoltaczce, ale z tego co Antus pisze to wierze ze szybko uda sie Wam opanowac sytuacje. Sciskam!
 
Infini w takim razie trzymam kciuki jutro :)
Bluelovi moja córka tez dostala zoltaczki w domu ale musialam ja tylko częściej przystawiać do piersi i przeszlo, a jak nie to wezmą was pod lampy na max 3dni i przejdzie. Bedzie dobrze :*
 
Wlasnie o to chodzi ze on ciagle ma ta zoltaczke i dostalismy wyniki zrobic bo ona ciagle sie utrzymuje a nawet polozna mowi ze jest bardziej pomaranczowy i stanowczo za malo przybral , zobaczymy co powie lekarka jutro , ;(
 
Czesc dziewczyny. Trzymam kciuki za bleulovi i milke i wszystkie dziewczyny ktore mi ukmnely. Sciskam wszystkie.

Ja mam na piatek wyznaczona cesarke. Nie wiem jeszcxe ktora godz ale wiem ze piątek. Trzymajcie kciuki bo sie troszke jednak boję:(
 
Bluelovi, moja Maja miała tak wysoki poziom bilirubiny, że spała cały czas. Nie mogłam jej karmić bo była niemal nieprzytomna. Lekarki dawały jej mleko przez strzykawkę do buźki przez sen. Bałam się o nią bo nie było z nią kontaktu w ogóle. Ale to wszystko przeszło jak tylko ją naświetlili lampami. Jedną dobę była naświetlana od dołu i od góry w zamkniętym inkubatorku, a na drugą dobę była już ze mną w sali w takim śmiesznym wózeczku z jedną lampą od spodu. Może Maksiowi pomoże samo częstsze przystawiane do piersi, a jak nie to będzie naświetlany. Pamiętam jak bardzo się o nią wtedy bałam, ale na prawdę szybko się z tym uporała i zaczęła przybierać.
 
Bluelovi będzie dobrze, Maksiu zacznie przybierac i ani się spostrzezesz, a będziesz mu ciuszki zmieniac na większe :* sciskam Cię bardzo :*

dziękuję wam kochane za troskę, trochę się zmartwilam, ale jeszcze muszę wytrzymać te 2 tygodnie..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry