Ehh te teściowe, moja po poronieniu ciągle opowiadała mi jakie jest juz dziecko szwagierki, bo byłyśmy na tym samym etapie ciąży, teraz póki co nic nie wiedzą i mam plan powiedzieć im jak najpóźniej o ciąży, bo u nich wszyscy najmadrzejsi. Do tego mieszka tam jeszcze babka mojego męża, która jak dowiedziala się, że bierzemy ślub cywilny to mu kazanie prawila, ze to bez sensu, to nieważny slub, to rodzina nieszczęśliwa, myslalam, że mnie krew zaleje jak mi to powtórzył, tesciom tez to nie pasuje, ale do mnie nic nie mówią, bo wiedzą, ze by sie dowiedzieli co o tym myślę. Pewnie będą po porodzie chcieli żebym tam z dzieckiem mieszkała, ale ja wolę na 6m² się gniesc w domu moich rodziców niz u nich, zeby mnie do wariatkowa wywiezli. Ehh jak mi sie marzy własny kąt.