Ja po wczorajszej wizycie nie miałam już sił i czasu żeby zdać Wam relację. Mam dobre i złe wiadomości. Dobre, że z Kacperkiem wszystko ok, nadal ma położenie miednicowe i siedzi pupą na łożysku ( ech, te wygodne chłopy, zawsze wiedzą jak się ustawić, już od małego.... ) waży 507 g i przytył w tydzień równe 100g. Gorsze wieści są jeśli chodzi o łożysko. Mamy przodujące i to centralnie, a w związku z tym ryzyko wcześniejszego odklejania i krwotoku. W razie najmniejszego plamienia mam natychmiast jechać do szpitala.