reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Zobaczymy :) Początek ok spać będą dzieci i jeść byle kolek nie miały. ..
Pisalyscie o czasie mi czas zdecydowanie za szybko leci.. nie jestem na poród przygotowana :D jeszcze z językiem u mnie nie tak swobodnie
 
Bluelovi :* wiem, jeszcze tylko parę dni do przeprowadzki i kilka miesięcy do końca remontu... ech byle wytrwac ;)

Kitki ja pitole, jak tak czytam takie historie z kolejek do lekarza to normalnie mam ochotę pobłogosławic tutejsza służbę zdrowia :szok: a przecież wcale nie jest idealna, ale nie wytrzymalabym gdyby takie nerwy i stresy odbywały się w poczekalni. tu trzeba się zapisac n konkretna godzine i lekarz wzywa, nie ma szans by ktoś się wepchnal :)

tak czytam co piszecie o ruchach dzidziow w brzuchu i późniejszej aktywności po narodzeniu i ciekawa jestem czy u mnie się to sprawdzi :) moj synek jest spokojny, rusza się delikatnie i nie kopie jakos mocno, często ma długie okresy bierności gdy pewnie śpi, jak jest aktywny to czuję jak się wierci, ale robi to niebolesnie :) ciekawa jestem czy tak mu zostanie :)
 
Kitka był moment, że byłam w lab 3x w tyg.( po zalozeniu szwa) i wszyscy widząc brzuch zapadali na slepote. Na poczatku probowałam sie tłumaczyc czemu chce bez kolejki, ze ciaża zagrożona.... ale jak facet przewali ł oczami na moje słowa i powiedział kurwaaaa mać, a innego dnia inna kobieta w ciazy zwróciła mi uwage ze ona tez jest w ciazy i czeka to stwierdziłam ze nie ma co z ludzmi dyskutować. Jak urodze za wczesnie to nikt mi z tych ludzi nie bedzie wspołczul, nie bedzie pomagał w rehabilitacji, .... i od tamtej pory maz chodzi mi zajmowac klejke bo nie chce sie użerać, ale ostatnio moja mama poszła i jak przyszłam to okazało sie ze ktos tam zakorkował i przede mna byly jeszcze osoby. byłam przed wizyta i bałam sie co z ta szyjka, wiec stwierdziłam ze wchodzę i nie bede czekała. Wychodzi facet z lab i do drzwi podchodzę ja i jakas kobieta. Ona do mnie tak agresywnie "teraz ja", a ja mówie ale ja w ciazy jestem wiec mam pierszenstwo)( siła spokoju mojego głosu chyba ja zabiła) bo sie wycofała. Wyszłam, nawet nie patrzałam na ludzi. Powiedziałam do widzenia i poszłam do domu. Oni sie mna nie przejmuja... czemu ja mam nimi? Tu chodzi o dobro mojego dziecka. I niech reszte swiata spiernicza;) i tak jestem ugodowa bo nie wpycham sie zawsze mimo ze mi to przysługuje tylko ktos z rodziny mi kolejke przychodzi zajmować. Ale ludzie są niemożliwi. Znieczulica straszna panuje.

co do remontu to jestesmy w czarnej doopie. Dam głowę, że nie skonczymy do porodu. Dobrze, że sie lato bedzie zblizało, nawyzej wyparuje z dzieckiem na działkę a małżowina bedzie konczył. Chociaz wolałabym miec wszystko na gotowe przed porodem.
 
Ostatnia edycja:
Sweetka - ja nie umiem byc spokojna. Maz juz widzial po tej poerwszej babce jak mi cisnienie poszlo. Na drugiej nie wytrzymalam. Ale jakby sie ta 3 odezwala to bym ja chyba zjadla;)
 
Kitiki ja tez nie potrafie i w takich sytuacjach jak Twoje też mi cisnienie rosnie na maxa. Ale tamtego dnia jak było zakorkowane w lab miałam czas zeby sie nastawić;) Generalnie wkur...ia mnie na maxa sytuacja pod drzwiami labu. i nie lubie tam chodzić.
 
Ja uwazam ze to wina pielegniarek bo tez udaja ze nie widza i nie zawolaja. A dwa ze mogliby choc kartke duza na drzwiach przykleic ze w ciazy poza kolejnoscia. Wtedy bym sie nie szczypala a jakby mi ktos zwrocil uwage to bym powiedziala ze jak slepy to zamiast na krew niech do okulisty idzie:p
Chyba w tej ciazy to sie nie doczekam zeby ktos sam z siebie mnie puscil
 
Ja akurat chodzę do laboratorium w którym prawie wszystkie to ciężarne więc nawet nie ma co liczyć że szybciej pójdzie. Najbardziej denerwuje mnie za to jak przyjdą takie starsze babki 5 minut przed pracą i czy mogą bez kolejki bo one do pracy się spieszą :angry: Na szczęście następne wyniki to antygeny muszę zrobić więc nie trzeba na czczo więc trochę później pójdę jak tam się robi późno
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry