Cześć kochane

U nas dzisiaj zapowiada się leniwy dzień, w poniedziałek zrobiłam na obiad pycha ogórkową i w sumie dzisiaj będziemy ją jeść trzeci dzień, ale to mąż sam tak chciał, bo nie chce żebym się przemęczała :/ Ale ostatnio narzekamy na tych naszych mężczyzn

ja czasami nie wiem co mam powiedzieć, kiedy wieczorem sprzątam wszystkie zabawki Majki, wynoszę wszystko do pokoju - robię z 20 kursów i muszę się naschylać - po wszystkim pytam mojego czemu mi nie pomógł i wiecie co ostatnio usłyszałam? Bo pewnie byś narzekała, że to nie tu to nie tam i tylko byś się czepiała.... No padłam! Ale ostatnio zgadało nam się o najpiękniejszym dniu w życiu i wiecie co usłyszałam? "Ja mam najpiękniejszy dzień w życiu każdego dnia" - chyba wszystkie złości na niego mi przeszły

albo to taka zagrywka co by żona w końcu przestała się czepiać

nie no taka zła nie jestem

Klaudyna - jeżeli chodzi o łóżeczko to myślę, że z barierką będzie ok i malutka nie wypadnie. Ja mam teraz podobne wątpliwości, bo od marca nasza córcia (2,4 l) będzie spała na górze piętrowego łóżeczka - mam takiego fisia, że coś jej się stanie, że kazałam mężowi samemu zrobić to łóżeczko, żeby uwzględnił moje wszystkie zabezpieczenia - kiedyś przeczytałam, że dziecko udusiło się bo chciała przejść między szczebelkami na pięterku i głowa nie przeszła a dziecko zawisło.... Jak to przeczytałam, to normalnie panikuje na myślą, że dzieciaki będą mieli piętrowe łóżeczko :/ Ale dzięki temu, że Grześ sam je zrobi - na dole łóżeczko będzie miało regulowaną wysokość i szczebelki jak w zwykłym łóżeczku niemowlęcym

A co do bólu pleców przy przekręcaniu to miałam tak przez tydzień czasu, w nocy aż chciało mi się płakać niejednokrotnie....
Aluniawdz nie dziwię Ci się, że czekasz ze wszystkim do 3 usg, od kiedy usłyszeliśmy w 17 tyg. że bedzie chłopczyk, powoli szykujemy wyprawkę dla Antosia i planujemy remont pokoju, bo Majunia ma różowy pokój księżniczki, a że mamy na razie dwa pokoje to dzieciaczki będą mieszkały razem - chcemy przemalować pokój na jakiś bardziej unisex kolor - tylko ostatnio dopadły mnie wątpliwości "co jak to jednak będzie dziewczynka?" ale pocieszam się tym, że w dzisiejszych czasach usg 3d są raczej dokładne

Kitki, ja akurat lepiej wspominam 3 niż 2 trymestr

W 2 bolały mnie biodra i plecy w nocy, a teraz wszystko się uspokoiło i jest mi ciężko tylko jeżeli naprawdę dużo się nachodzę.
Rsz91 ja z praniem czekam do marca, a jak nie dotrwam to zaangażuję męża a co tam

W sumie bałam się, że po praniu ubranka zdążą nasiąknąć na nowo kurzem, ale nie pomyślałam o wsadzeniu rzeczy w folie

Martita, Fenika, Ania damy radę i ze wszystkim zdążymy, w końcu jesteśmy "twarde babki"
Buziaki dla Was i przepraszam, ze tak bardzo się rozpisałam
