reklama

Kwietniowe mamy 2016

U mnie dzisiaj na obiad paluszki rybne, ziemniaczki i buraczki na ciepło.

W tej chwili pierze się przedostatnia pralka dzidziusiowych ciuszków. Na dzisiaj zaplanowane mam robienie porządków w szafie - tj. robienie miejsca dla dzidziusiowych ciuszków, prasowanie tego co już poprałam i układanie :-) :)

U nas też dzisiaj brzydka pogoda. Cały czas pada. Rano byłam na zakupach, ale już więcej dzisiaj nie wychodzę.
 
reklama
Ja mam przy okazji wizyty sporo zalatwiania, a dopiero corke do babci dowiozlam, musze ja zostawic zeby pojechac na wizyte na spokojnie. Bylam w rossmannie, zrobilam zakupy kosmetyczno-pieluchowe wiec kolejna rzecz z glowy.
 
A ja dziś pospałam od 23 do 8:20, chyba aż za długo bo jakaś zaspana chodzę. Od rana była już u nas Laury chrzestna z odwiedzinami. Teraz szykuje obiadek, u nas dziś śledź w śmietanie z ziemniaczkami.

Wczoraj byłam na wizycie i całe szczęście waga od miesiąca się zatrzymała na +10kg. Też mam dużo prasowania ale z biegającą Laurą zawsze mam obawy czy przy niej prasować bo ciągle mi się kręci koło tej deski więc chyba poczekam aż pójdzie spać.

Czekamy na wieści z waszych wizyt!!! :)
 
A ja dochdzę do siebie po przeziębieniu Już dziś czuję że powoli wraca mi energia. Planuję troszkę w mieszkaniu podgarnąć bo od piątku w sumie cały czas leżałam i zrobił się tu mały armagedon. M coś tam próbował sprzątać, ale późno po pracy wracał to zajmował się "grubszymi" rzeczami jak odkurzanie, ale nie porządkował już rzeczy tak ogólnie. Prasowania też mam dużo ale jeszcze dziś sobie chyba odpuszczę. Wracam do żywych małymi kroczkami ;)

Za oknem leje deszcz więc mnie przynajmniej spacery nie kuszą ;) A na obiad super zdrowo (wyrzuty sumienia po Macu ;): warzywa na patelnię, kasza jaglana i bulion do popicia :)
 
Ja cały czas czekam aż wyschnie mi pranie i wtedy w końcu wstawię pierwsze pranie maluszka. Niestety, jak na złość pościel i ręczniki schną mi już drugi dzień i coś opornie im to idzie :/ Oczywiście spodziewałam się tego, ale już mnie korci żeby w końcu wstawić pranko maluszka, poprasować i poukładać w komodzie.
Obiecałam dzisiaj córuni salę zabaw, więc już rano zrobiłam rosołek. Właśnie się nim zajadamy i zaraz się przejdziemy na spacerek dopóki świeci słonko :) Coś chyba próbuje się nam przyplątać, bo obie z Mają mamy jakiś podejrzany kaszel - na razie bez innych objawów. Chyba po drodze kupię kilo cebuli i zrobię nam syropek - ostatnio na czasie na naszym forum :D
 
a mi obiad dzisiaj robi teściowa : placki ziemniaczane z twarogiem
po obiedzie jade do mamy z mężem , bo miała wczoraj urodziny... ciesze sie na wyjscie z domu, bo jak wiecie leże..... generalnie rzecz biorąc chciałabym już wiedzieć na czym stoje.... czekam na wszystkie wyniki badań i mam iść do swojego gina i mamy ustalić termin porodu...
 
Oo kurczę... Chyba placki ziemniaczane też u mnie zagoszczą:-) ale tylko z cukrem :-)

A ja dzisiaj po dentyscie nie mogłam się opanować i weszłam szybciutko do lumpka... Nakupowalam rzeczy za całe 16 zł, później wam pokażę:-) teraz grzecznie leżę już bo w lumpie prawie godzinę spędziłam.

Ania a cóż to jest poznański gzik?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry