Moj syn mial się 15 września urodzić a urodził się 22 wrześniaA moja miała się urodzić 24.12 a poczekała aż do 04.01![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Moj syn mial się 15 września urodzić a urodził się 22 wrześniaA moja miała się urodzić 24.12 a poczekała aż do 04.01![]()
Ja odkąd wróciłam z pracy to mi cały czas zimno byłoO, mam to samo. Siedzę pod kocem, ziewam i jak myślę o tym, że zjadłam pizzę na obiad, to mi niedobrze.
I tak samo jutro mam wizytę, ale ja się nie stresuję, po prostu nie mogę się doczekać![]()
O, mam to samo. Siedzę pod kocem, ziewam i jak myślę o tym, że zjadłam pizzę na obiad, to mi niedobrze.
I tak samo jutro mam wizytę, ale ja się nie stresuję, po prostu nie mogę się doczekać![]()
Wiem jak sie czujesz kochana, bo ja sie dzisiaj dowiedzialam tego samegoA ja mam przykrą wiadomość, będę musiała się pożegnać. Lekarz dziś wystawił mi skierowanie do szpitala na poronienie... Jutro się kładę. Niestety pecherzy dalej bez zarodka i dalej słaby pecherzyk zółtkowy. Dziś 7+5... prawie nic nie zmieniło się od 2 tygodniu na które tak czekałam...powodzenia Wam dziewczyny życzęmam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się chwalić zdrowa ciąża i dzidziusiem.
Przykro mi, tule i życzę szybko kolejnej ciąży tylko z finałem na porodówceA ja mam przykrą wiadomość, będę musiała się pożegnać. Lekarz dziś wystawił mi skierowanie do szpitala na poronienie... Jutro się kładę. Niestety pecherzy dalej bez zarodka i dalej słaby pecherzyk zółtkowy. Dziś 7+5... prawie nic nie zmieniło się od 2 tygodniu na które tak czekałam...powodzenia Wam dziewczyny życzęmam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się chwalić zdrowa ciąża i dzidziusiem.
Ja mam, zaczynam się stresować..ogólnie czuje mimo wszystko wewnętrzny spokój ale potem nachodzą mnie myśli "a co jeśli.." ale staram się szybko je ucinać..
Do tego po obiedzie znowu mi było trochę niedobrze i zimno.. boję się, że ze stresu jutro będzie znowu rano średnio z samopoczuciem..
No nic, chciałbym mieć to już za sobą..![]()
A ja mam przykrą wiadomość, będę musiała się pożegnać. Lekarz dziś wystawił mi skierowanie do szpitala na poronienie... Jutro się kładę. Niestety pecherzy dalej bez zarodka i dalej słaby pecherzyk zółtkowy. Dziś 7+5... prawie nic nie zmieniło się od 2 tygodniu na które tak czekałam...powodzenia Wam dziewczyny życzęmam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się chwalić zdrowa ciąża i dzidziusiem.
Tobie również tego samego życzę ❤ i powodzenia! Abyśmy szybko podniosły się po utracie.Wiem jak sie czujesz kochana, bo ja sie dzisiaj dowiedzialam tego samegoprzykro mi ogromnie i wiem ile lez wylewasz, bo ja nie moge przestac ryczec. Sciskam Cie i zycze Ci zdrowej ciazy i dzidziusia jak najszybciej
![]()