reklama

Kwietniowe mamy 2023

Biorąc pow uwagę, wasze słownictwo to w sumie tak xD (bo ja tam nigdzie nikogo nie wyzywałam)
Ale ja już pisałam, to świadczy tylko o piszących

No i ja będę wskazywać palcem, kto z tego wątku twierdzi, że ma ciąże z 3 dni PO owulacji xD takie mądrości faktycznie lepiej zachować dla siebie



A na jakiej podstawie wiesz, że mnie nie dotyczy? Jesteś moim ginekologiem?
jeśli jednak spodziewasz się dziecka w kwietniu 2023, to gratulacje i muszę przyznać, że nietypowy sposób wybrałaś na przywitanie się na nowym wątku
 
reklama
Szkoda nerwów na takie przepychanki Kobietki.
A ja się z Wami niestety żegnam. Było mi bardzo miło z Wami tutaj być i trzymam za każdą z Was kciuki i aby każda bez stresu dotarła do szczęśliwego porodu💓.
Wczoraj poroniłam w szpitalu sama, ale dziś miałam zabieg łyżeczkowania jeszcze, bo po moich krwotokach co 2 dzień było tam jeszcze sporo skrzepów i gorączkuje. To była nierówna walka dla mnie.. już nie dawałam rady.
Może znajdę jakiegoś specjalistę od mojej patologicznej macicy i kiedyś będzie dobrze:).

Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. Niestety wiem co czujesz. Jest tu wątek ciąża po poronieniu. Jest tam super grupa dziewczyn. Bardzo polecam. Trzymaj się 😘
 
Szkoda nerwów na takie przepychanki Kobietki.
A ja się z Wami niestety żegnam. Było mi bardzo miło z Wami tutaj być i trzymam za każdą z Was kciuki i aby każda bez stresu dotarła do szczęśliwego porodu💓.
Wczoraj poroniłam w szpitalu sama, ale dziś miałam zabieg łyżeczkowania jeszcze, bo po moich krwotokach co 2 dzień było tam jeszcze sporo skrzepów i gorączkuje. To była nierówna walka dla mnie.. już nie dawałam rady.
Może znajdę jakiegoś specjalistę od mojej patologicznej macicy i kiedyś będzie dobrze:).

Jest mi strasznie przykro 😢
Żadne słowa tutaj nie pomogą. Tule Cię mocno 🥺 Mam nadzieje, że znajdzie się w końcu specjalista na miare Twoich problemów.
 
reklama
Szkoda nerwów na takie przepychanki Kobietki.
A ja się z Wami niestety żegnam. Było mi bardzo miło z Wami tutaj być i trzymam za każdą z Was kciuki i aby każda bez stresu dotarła do szczęśliwego porodu💓.
Wczoraj poroniłam w szpitalu sama, ale dziś miałam zabieg łyżeczkowania jeszcze, bo po moich krwotokach co 2 dzień było tam jeszcze sporo skrzepów i gorączkuje. To była nierówna walka dla mnie.. już nie dawałam rady.
Może znajdę jakiegoś specjalistę od mojej patologicznej macicy i kiedyś będzie dobrze:).
Bardzo, bardzo mi przykro i wirtualnie przytulam.. Trzymaj się..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry