reklama

Kwietnióweczki 2008

Ojejku, Madziulka, nie strasz mnie... Bo my z Silką cieszymy się, że mamy grzeczne dzieci a jak i im się odmieni z czasem? :szok:

A próbowałaś może stosować porady z książki "Język niemowląt"? Ja czytałam na sucho to coś tam niby zrozumiałam, ale dopiero teraz jak mam maluszka w domu to wszystko co tam napisano zaczyna nabierać sensu.

Silka - Alanek na zdjęciu wygląda jak najszczęśliwsza na świecie oaza spokoju :) Dobrze, że po tak dłuuugim porodzie trafił Ci się mały grzeczniołek :)

Kurcze jestem z siebie dumna - właśnie w piekarniku dochodzi jabłecznik. Nie sądziłam że mi się uda tak szybko po porodzie zrobić ciasto :) Myślałam właśnie że przez cały czas będę musiała być do dyspozycji Patrysi.
To która wpadnie na ciasto i plotki? :))
 
reklama
Nie moglysmy spac w nocy,a teraz by sie chcialo.Ale no coz nasze malenstwa sa slodkie.

Dziewczeta kupywalscie jakies ciuszki przez alegro uzywane?Bo czsami mozna nie zle rzeczy wylicytowac,ale jak sie okaze tandeta????:crazy:.
Co u naszych nie rozdwojonych??
 
Silunia - no właśnie moja mama dzisiaj powiedziała "jak mogłaś tak spaść moją wnuczkę???". A przecież ona więcej śpi niż je i wcale tak grubo nie wygląda... Nie wiem o co jej chodzi....
 
Hehe, Iza... No właśnie, żeby im się tylko z czasem nie odmieniło :-D I nie martw się... Mój Mały też do najszczuplejszych nie należy, ale teraz to Im wolno być pulchniutkimi :tak::-) Ana ciasto chętnie bym wpadła, ale ja ze słodyczy zrezygnowałam, bo jeszcze mam do zrzucenia 8 kg, więc nici :tak: ale pochwalę się, że po porodzie już 12 kg mniej mam, bo w sumie przytyłam 20 :baffled::sorry2::dry::nerd::crazy: ale dam radę, z dnia na dzień na wadze mniej :-D:-D:-D:-D:-D:-D A nawet chciałabym schudnąć jeszcze z 5 kg więcej niż te ciążowe 8 kg, czyli razem z 13 :tak:;-):-) Liczę, że się uda, tym bardziej, że Ali tak ładnie je cyca ;-) A jak u Was wygląda zrzucanie kg ??
 
Oj nie zmuszaj mnie do wyjmowania wagi :)) (eee tam, wyjmę, tak się tylko kryguję hehe).

Przed porodem ważyłam 71 kg - 4 dni po porodzie było 63 kg a teraz po dwóch tygodniach po porodzie jest 62 kg :) Czyli optymistyczna tendencja spadkowa mimo tego że do diety dodałam herbatniki, biszkopty i białą czekoladę.... a od dzisiaj też jabłecznik :)
Ale ja łasuch jestem, jak nie zjem czegoś słodkiego to mi łapy latają i mam zły nastrój. A jeszcze pod koniec ciąży to ostro dawałam sobie w gardełko słodyczami.... i może nawet się uzależniłam heh :) Najwyżej przyjdzie lato i zastanie mnie z cellulitem i wałeczkami :) Dobrze, że nie będę jedyna.... jak czasem patrzę na te nastolatki którym się wylewa ciało z dżinsów.... uch...
 
jestem w domku. Plan zakładał, że będę po 20 ale tak się stęskniłam za moimi facetami, że tylko wypiłam szybko latte i do domciu. Taksówkarza popędzałam:szok::laugh2: nigdy bym nie pomyślała, że jak wyjdę to zatęsknię za Leonkiem tak szybko.

jeszcze w taksówce dzwoniła teściowa i się pyta coś o wesele a ja do niej "teraz się z tęsknoty skupić nie mogę":laugh2:
sama siebie nie poznaję:happy:
 
Czesc dziewczyny, mam pytanko skierowane bardziej do mam, które już mają swoje skarby, bardzo się martwię, bo od 2 dni moja Hania prawie się nie rusza, piszę prawie, bo raz na 2-3 godzinki poczuję lekkie ruchy, ale bardzo słabe. Czy jest coś nie tak, czy może przed porodem to norma? bardzo proszę o odpowiedź, bo niepokoję się okropnie. Buziaki.
 
reklama
Lene - ja miałam podobnie jak opisujesz.... po prostu Malutka miała mniej miejsca w brzuszku i sporo spała szykując się na ten maratoński wysiłek, czyli poród. Ale tak na wszelki wypadek poszłam na ktg i Tobie też mogłabym to doradzić jeśli się niepokoisz. Lepiej chyba dmuchać na zimne :)

Oj ta moja córcia mogłaby się już obudzić bo mi mleko cieknie strumieniami :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry