reklama

Kwietnióweczki 2008

Hej Kobitki

witam sie w wolnej chwili nadal z pozycji poziomej, Jeremi śpi choc niespokojnie coś Go męczy, cała noc było czuwanie bo budził sie co 1,5 godziny i glodny a mi już pokarmu brakuje.

Masiu cieszę się że z Leosiem już wszystko wiadomo, dobre wieści.:-):-)

postaram sie potem opisac poród ale oczywiście w wolnej chwili jak Jeremi będzie spał, bo narazie to się przebudza.

miłego dla Was:-):-)
 
reklama
Masia - bardzo się cieszymy razem z Tobą !!!
A Ci lekarze nie mogli od razu na to wpaść tylko się dali dziecku męczyć?

Izabel i tak jest dobrze, było podejrzenie, że pękł pęcherzyk w płucach co się zdarza u wcześniaków, ale wczoraj po konsultacjach itp. podali mu sterydy i dzisiaj rano jak go zbadali stwierdzili, że jest poprawa:tak:


iwonko gratuluję córeczki
 
Masiu fajnie że jesteście już na dobrej drodze! Niech się Leonek szybciutko kuruje!:tak:

Aduniu trzymam kciuki żeby Amirek zrobił się małym żarłoczkiem.

A mój Iwuś właśnie się wietrzył na balkonie po porannej awanturze. A na słoneczku zasnął jak suseł. Dobrze że on ma takie okresy czuwania w dzień kiedy sobie urzęduje, je co 2 godziny, a w nocy śpi i budzi się co 4 i pół godziny, naje się i dalej śpi. Dzieki temu też się wysypiam. Mleko mi leci strumieniem chociaż cycki wcale nie takie duże a mały ssak cycoli aż sie uszy trzesą.

Ja się czuję jakbym była po operacji plastycznej bo jak się traci w ciągu kilku dni 14 kg to jest szok jak się patrzy w lustro. Nawet podbródki mi zniknęły, i nos się zmniejszył. Jeszcze tylko 6 kg ale przy takim trybie życia jak teraz to chyba nie będzie trudne.
 
Witaj z powrotem Iwonko! Jeszcze raz gratuluję Natalki :) Tak w wielkim skrócie - wszystkie oprócz Lene już się rozpakowały, i tak sobie teraz mamuśkujemy na forum :)

Hej An - fajnie że do nas zaglądasz, nawet z pozycji horyzontalnej :)

Kachurek - ja też mam miękkie cycki, mniejsze niż jak DD karmiłam, ale mleka full, aż czasem samo leci :) I waga non stop leci w dół, teraz jeszcze tylko 5 kg... te moje słodkie zachciewajki teraz wychodza boczkami...
 
My już w domku melduje się ale potem cos może popisze....
poród dla mnie to horror nigdy więcej wolę CC nie chce pamiętać nawet pobyt w szpitalu a zwłaszcza wczoraj to tragedia.....mało nie wysiadłam na serce dzięki bogu wszystko skończyło sie okej...idę do mego szkrabka leży se w łóżeczku i się klimatyzuję bidulek mój kochany biedny....jak se przypomnę to wyje
 
Adulka - witaj z powrotem !!! I jeszcze raz gratuluję Amirka !!!
Biedactwa, domyślam się że to przez co przeszliście, to piekło... Jak dobrze, że te przykre przeżycia już za Wami. Oby teraz już wszystko wróciło do normy jak najszybciej. Ucałuj od nas swojego syneczka kochanego !!!

A ja na spacerku odkryłam poważny feler mojego super-wózeczka. Otóż jak przekłada się rączkę na drugą stronę, żeby Patrysi nie świeciło słonko po oczkach to wózek totalnie traci sterowność. Jak się jedzie prosto to ok, ale żeby skręcić to się trzeba napocić... Ale to jak na razie po kilku dniach spacerowania jedyny mankament jaki wykryłam. Więc w ogólnym rozrachunku nie jest źle.

Lene coś zanikła, pewnie już tuli swoje dzieciątko...
 
hej lasencje!!!
Ja dopiero teraz się odzywam, bo miałam awarię kompa. Nistety jeszcze * 2. Byłam dziś na ktg, tetno ok, skurcze nawet do 80 dochodziły. Cisnienie 148/90 i chciał mnie skierowac na oddział w związku z tym, ale w koncu zrezygnował. Kazał tylko w domu kontrolowac co godzinę, więc co chwilkę sprawdzam. Poza tym cisza i spokój. Pytałam go co zrobimy, skoro mała jest taka duza (ponad 4 kilo)-czy dam radę ją urodzic normalnie a on na to, ze ostateczna decyzja zapadnie w trakcie porodu. Więc się zobaczy jak to będzie. Poza tym nienawidzę swojego męża!!!!!!!myślę, że to przez mniego mam dzis to cisnienie takie wysokie. Brak słów
.
 
reklama
No i nie udało mi się tym razem prorokowanie :) Ale skoro skurcze takie silne to już na pewno bliżej niż dalej Lene :)

A facetów to czasem ma się ochotę osikać i podpalić... Dobrze że tylko czasem, bo na ogół chyba nie są tacy źli skoro ich sobie wybrałyśmy?

A z tym zobaczeniem w trakcie porodu... żebyś nie skończyła jak Lady, że będziesz rodzić 12 godzin w nieziemskich bólach i nagle łaskawie stwierdzą, że może jednak cc. Walcz o swoje jak coś.... a przynajmniej o znieczulenie. I trzymam kciuki, żeby jednak prognozy okazały się mylne.... bo zazwyczaj o ok 400 gram się te maszyny mylą. Więc może będzie zamiast 4 kg - 3600 - a to już zupełnie inna śpiewka :)

No Haneczko - wyskakuj - cioteczki z BB czekają :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry