reklama

Kwietnióweczki 2008

Ada - proszę nam tu nawet o truskawkach nie mówić... buuuu, też bym zeżarła, i czekoladę i wszystko czego nie mogę. Nawet marzę o gołąbkach, których normalnie nie lubię zbytnio.

Lene - no to super masz malutki naturalny laktatorek :) A sutek to trzeba przetrwać... grubo smarować bepanthenem a jak będzie bardzo źle to polecam wypróbowane przeze mnie silikonowe nakładki aventu.
Arbuz Patusię przeczyścił (chyba on bo nic innego nowego nie jadłam), kupa aż sie bokami wylewała :) A naleśniki mniam, wczoraj jadłam z dżemem malinowym i bitą śmietaną, pyyycha :) Jejku na razie mi waga spada ale z takim trybem jedzenia nawet Pati mi nie pomoże i będę się turlać zamiast chodzić. Dzisiaj wciągnęłam męską porcję kopytek z zasmażaną bułką tartą, cukrem i śmietaną...

A mi rozstępy z poprzedniej ciąży niestety nie znikły ale też zbytnio z nimi nie walczyłam, tylko zbladły i zrobiły sie jakby płytsze. A z tej ciąży to tylko pajączki na udach, łydkach i cycuszkach, żyłki miałam kruche i popękały.
 
reklama
Nam zasypianie wieczorne po kąpieli wychodzi coraz lepiej choc się przebudza ale mniej tylko potem bardziej kiepsko....Wiecie co koooooooooooooooocham baaaaaaardzo mego synka ale teraz jak śpi najbardziej:-D:-):happy::rofl2: tfu tfu żebym nie wykrakała z tym spaniem....

wiecie co obcięłam pazurki nożyczkami...i nie drapek wiecej nie założe bo mały se odparzył koło kciuków na dwóch rączkach:-( na pewno go to boli ale nie moge niczym smarować???jak myslicie pewnie nie bo może wziąść rączke do buzi...a na wór nie musze niedrapek co????boże jakie głupie pytania zadaję ale wiecie....

odnosnie truskawek zjadłam ale miałam większą ochotę jak widziałam je w koszyku dziś na targu...:-)
 
Adus bepantenem posmaruj to wbuzi nie zaszkodzi. A brzus na dniech powinien przestac bolec...
Arbuz..wciełabym..mniam i golabki tyz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Narazie pomidor przeszedł jutro ogórek zielony bedzie ;-)
 
o kurcze fakt madziu nie pomyślałam o bephantenie dzięki kochana jesteś....;-):-)

no niech przestanie bo po samej cc mnie mniej bolał ale cóz goi sie to musi nie...

 
LENE mi powiedzieli,że niby już można ale jak zaczęłam nosić to tragedia dostałam takich bóli,że nie mogłam wstać z wyra....więc się wstrzymałam a boje się że mi zwis zostanie i co wtedy....

Ja powiem Wam tak..... ze dostałam ten pas od siory i lekarz jej mowil ze po cc dopiero po 6 tygodniu mozna....<to taka regulka co do wysilku jak i zarowno do uprawiania sexu )> ale mi stuknol juz miesiac i zaczelam nosic tylko ze przerwalalam juz po 1 dniu bo tak mnie cos swedzialo jak nie wiem co i babli malych dostalam wiec juz nie nosze tego badziewia ...nie znam przyczyny......i sie nie martwcie ze wam taki bebuch zwis zostanie...widzialyscie przeciez moje foty? prawda? zasypalam was kiedys nimi jak wygladalam przed ciaza... i wierzcie mi brzuch plaski jak decha....a bylo to po cc po ciazy 1 juz ;) takze glowki do gory... wiecej wiary....tylko nie myslcie ze odrazu brzuszek bedzie taki! to blad ledwo co misiac nam co niktorym minol... mi dopiero po pol roku ztwardniual umiesnil sie i ten flak znikl.... wiec nie bojcie sie to nie na cale zycie... no chyba ze nie bedzuiecie o siebie dbac ...a to wtedy inna bajka....

dzień dobry

Za chwilkę poczytam co u Was chciałam tylko powiedziec że my z Jeremim od 13 jesteśmy w szpitalu w związku z tymi niby kolkami jest pod obserwacją jelitek, narazie obserwują i nic nie wiemy odstawiłam pierś i dalej obserwują tak do poniedziałku a co dalej zobaczymy, mam dośc już tej niewiadomej

pozdrawiam

An...wspolczuje...mam nadzieje ze bidulek nie bedzie sie tak meczyl dlugo ze mu pomoga....

An ojej.... bidulki... duzo sily dla Ciebie!! zdrowka dla Jeremiego!!!!

Lady mi wyszly po porodzie i sa ochydne i jes ich dozo..swoje przeryczalam..ale co zrobie..:-(

No Madziujko mi tez po porodzie masakra.... no ale co zrobic....mozna je tylko kremami delikatnie zniwelowac...

jeszcze raz mu próbowałam obciąć i poszło mi lepiej...teraz załapał czkawicę znowu i się zaczyna wściekać kurcze nosiłam go po papu nosiłam beknął i tak ulał...w d...jeża....


AN DUŻO ZDRÓWKA DLA WAS>>>TRZYMAJCIE SIĘ>>>>

Adulka ja to samo miałam wczoraj.... najadl sie i zjadl 90ml cieszylam sie bo w duchu mowie se fajnie nie bedzie glodny a potem na odbekniecie a potem szlust na podloge jak wzielam do pozycji poziomej... ;/
Witam sie ze spiaca krolewna na rekach..:-D


A co do kupek.. wyczytalam ze dzieci od ok 6 tyg. moga zmniejszyc "czestotliwosc" rozbienia kupek z kilku do np. jednej dziennie. Wasze tez tak miaja?? Martwie sie o ta swoja gwiazde bo nie wiem czy sie tym przejmowac ze troszke zadziej jej ostatnio wychodza.,



pozdrowionka dla wszystkich.. i buzki dla maluszkow

Moj Mały juz robi srednio tak dwie kupki dziuennie ale jak nie robil jednego dnia zadnej to wspomoglam mu termometrem...wtedy rewelacyjnie sie przeczyscil ;) ale to trzeba delikattnie i najlepiej wczesniej natluscic czyms oliwka albo czym stam...

Czesc Wam tak wogole...

kurde co za noc miałam... niby nic takiego bo maly spal twardo choc czaem se jeczal ale nie musialam nosic wystarczylo ze smoka podalam i lekko zabujalam..ale co m,nie martwi?? fakt iz jak przyszla godzina karmienia to nawet po 4 godzinnej przerwie on mi zjadl tylko 20ml..... potem za godzine zamialczal myslalam ze glodny to dalam mu mleko znowu... a on znowu zjadl tylko 20ml.... potem minely dwie godzinki... i se mysle bedzie strasznie glodny bo malo tak jadl i zrobilam mu butle odrazu 120 bo wczoraj na noc tyle mi zjadl... a ten dupek zjadl tylko 40 .... i sie boje ze cos sie kluje a dzis cholerka sobota no ale nie jest marudny nic z tych rzeczy Boze czemu on tak slabo cos dzis jje??? teraz przetrzymam go 3 godziny i zobacze czy bedzie jadl... juz sama nie wiem co maam myslec..... a wasze dzieci butelkowe miesieczne ile jedza????

ok mykam juz d niego bo ja to maam takie szczescie ze jak na kompa przysiade to maly mnie wola..... napiszcie mi co myslicie ....pozniej do Was wpadne a tym czasem milego dnia....:-D
 
hej:)
my po porannym karmionku, maly w lozeczku lezy i moze jeszcze zasnie, a ja sie witam:-)
lady, moj maly tez czsem tak ma, że zje po 20-30 ml... i tak co chwile, dlatego nie jest glodny... ale generalnie staram sie mu dawac mleko co ( okolo oczywiscie, bo Alinek z regoly wola szybciej ) 3 godziny... tez na noc mi zjada 120 przewaznie...
no i musze ucikac bo synek wola.
pozniej wpadne :)
 
DZiewczynki mi dwóch pediatrów rzekło że butelką tzn modyfikowanym njie wolno na życzenie wtedy jak chce lepiej go przetrzymać mój też tak robił teraz mu się unormowało i je co 3-4 godziny a miedzyczasie jak jęczy podaje tylko wode...żeby nie dawac teraz 20 za godzine 30 że tak nie wolno że można tak piersią tylko i dużo dopajać w miedzyczasie....

Mój zaraz bedzie papusiał....wiec pisze szybko jem sniadanko i kawusia wstawilam zupke ludzie człowiek jak robot sie robi....

No my nocke mieliśmy w miarę poszedł spać o 20.00 zaraz po kąpieli i usnał już po pół godzinie może się w końcu przyzwyczaja wstał o 1.00 na papu potem o 5.00 i jeszcze śpi ale od 1.00 już marudzi w międzyczasi i wierzga się no ale pospał od ósmej do pierwszej to sukces...oby nie jedniodniowy....

ALUNIA może nie był głodny po prostu wprowadź mu stałe godziny papu mój je zawsze co 3-4 godziny po 100ml więc wychodzi 6-7 karmień i miedzyczasie woda przegotowana sama teraz swoje papu o 8.00 przespał i czasami jak tak prześpi to wychodzi 6 karmień a jak nie to 7...
 
Hej kochane moje :)

Jak się chwalimy przespanymi nockami to i ja się pochwalę. A właściwie pochwalę Patusię :)
Położyłam ją spać o 20 po karmieniu ostatnim wieczornym a o 21 wrócił mąż i ją obudził, to znowu usypiałam ale chwilkę dłuższą tylko. No i potem obudziła się o 3 w nocy, więc wstałam, zapaliłam swiatło, podeszłam a ona zasnęła haha. Chyba tylko popurtać sobie chciała. No i pierwsze nocne karmienie zaliczyliśmy dopiero o 4 w nocy a poranne o 7 rano :) Bomba, ja tak poproszę codziennie :) (pomarzyć dobra rzecz hehe).
Ciekawa jestem tylko jaki związek ma z tą przespaną nocką to, że wywaliłam psa do pokoju syna. Bo w nocy strasznie sie wiersi, drapie, włazi po łóżko, wyłazi, szczeka jak ktoś się pałęta po nocy po klatce schodowej. No zobaczymy, czy to przypadek, teraz pies na stałe zostanie na noc w pokoju DD.

Ada - trzymam kciuki, żeby Amirek Ci ładnie nocami spał. A na to miejscu koło kciuków to chyba można też bezpiecznie troszkę mączki ziemniaczanej... Ja na szyjkę czasem Pati sypię i po paszki bo ona pulchniutka się robi i od czasu do czasu tam czerwienieje.

No to ja korzystam, że moje słonko znowu samo zasnęło i ogarnę troszkę siebie i domek. Czy u Was też pogoda badziewna sie zrobiła? Buuu ja nie chce deszczu, ja chcę na spacer.

Buziaki, pa :)
 
już mu zeszło smarowa lam w noc bepanthenem i nie ma nic na raczkach:-):-):-)....ostatnio używałam happy pieluszek i mi sie troche odparzył dzieki bogu od wczoraj mam huggies znowu....wiec wietrzymy pupe przemywamy nion stop woda linomag i sudorcream używamy i bedzie lepiej....a ja mu zasypka alantan paszki i pod brodka zawsze sypie zeby sie nieodparzyl wlasnie....ja posprzatałam smyk pozwolił bo lubi odkurzacz słuchać
 
reklama
Sebastianku - miesiączek Ci stuknął a Ty się nic nie chwalisz? GRATULACJE!

Jeremiaszku - Ty także wstąpiłeś dzisiaj w szeregi niemowlaczków. WSZYSTKIEGO NAJ I DUŻO ZDRÓWKA!


 

Załączniki

  • 92.gif
    92.gif
    47,2 KB · Wyświetleń: 69

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry