reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Ada, Lene, współczuję Wam... od kogo jak od kogo, ale od rodziców to przydałoby się maksymalne wsparcie, pomoc i tolerancja, a jak nie to to chociaż nie wpierdzielanie się we wszystko i krytykowanie...
 
LENE zgadzam sie z sila czasami leiej sie nie odzywac no ja mam dobrze bo mieszkają 400 k ode mnie więc wiesz....ale nie mogłam bym z nimi mieszkać no chyba że musiałabym ale to by była tragedia
 
dziweczynki, póki Mały spokojny, to ja lecę się opłukać i ubrać. Wyruszamy na spacerek, bo pogoda dziś cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudna !!!!!!!!!!!!!!!
do później :)
a gdzie babcia Renia ??
No i ciekawe, co tam u Naszej KOZY Kasi ???
 
Nasza Kozzucha nie długo wróci do nas....:-) a właśnie gdzie babcie RENIA....:-) my na spacerek za półtora godzinki mykniemy
 
Dobry dzień.
Po dziwnej nocy. Niby Leoś spokojny, aż zadziwiająco spokojny, trochę marudził ale tylko jak na papu, on spał a ja czuwałam przy łóżeczku. Na szczęście chyba wszytko jest w porządku.

A Narnia.... miałam nic nie mówić;-) powiem tylko, że byłam:tak:
 
Wiecie co mój dostaję wścieku pupy jak go tylko położę na brzuszku a przecież musi ćwiczyć jakiś leniwy i wczoraj to mu się nawet główki nie chciało podnieść.....a i najważniejsze jak leży na bezuszku to tak śmiesznieprzebiera nóżkami i gulgać zaczyna i odgłosy wydawać ale to ciudowne i mam jeszcze jedno pytanie mój książe robi zeza to znaczy czasami zezuje to normalne..................................:baffled::baffled:

madziu u nas podobnie z kupkami raz na dzień albo dwa dni ale pożądna po pachy:-)


oczka niemowlaka mogą zezować, chyba, że są wielkie odchylenia to lepiej iść do okulisty dziecięcego lub neurologa.
a i dobrze jest też ćwiczyć wzrok czarno-białymi planszami.
zaraz poszukam kabelek od aparatu to pokaze Leo ma takie w kołysce.
 
Podobno może być też czarno-biała szachownica lub poziome i pionowe grube krechy nawet mazakiem namalowane :)
Masia, fajną masz tą kołyskę, na długo jeszcze wystarczy Leosiowi. Lubi być bujany pewnie?
 
reklama
Hej dziewczynki! :-)

Jestem na sekundkę. Trochę Was podczytałam i

Silka - moje chłopaki też często robiły kupkę po zagęszczaczu, ale była rzadka, więc odstawiliśmy... lepsze ulewanie niż sraczka :-) Jeśli Alanek nie robi rzadkich kupek, to chyba wszystko w porządku... dobrze, że "zwalczyliście" ulewanie :-)

Ada - Co do zeza, to wczoraj byliśmy u pani neurolog i powiedziała, ze dzieci mogą zezować nawet do roku, więc się przestałam martwić.

Mam do Was pytanko. Jak długo wasze bąble wytrzymują na brzuszku? Ile razy dziennie je tak kładziecie? A może leżą cały czas? Bo moi też się wściekają na brzuchu i strasznie płaczą... tak że nie mogę na to patrzeć :no: a przecież muszą leżeć... Ja kładę ich kilka razy dziennie na ok 10 minut i boję się, ze to za mało, ze moze powinni leżeć cały czas... tylko jak ja to wytrzymam :-(

Niestety moje dzieciaki mimo trzech miesięcy, rozwojowo są na etapie miesiąca, tak jakby urodzili się o czasie... stąd problemy z leżeniem na brzuszku itp...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry