Hej kobitki, miłego weekendu życzę
Masia - super, że po Leonku już prawie nie widać, że wcześniaczek i prawie wszystkie problemy już za Wami (za Lene - odpukać i na psa urok

. Utulaj go od nas mocko.
Lene - możesz sobie z Adą ręce podać, Amirek też po kąpieli cyrkuje. Dziwne... ale może akurat Wasze dzieci nie tolerują wieczornego kąpania i spróbujcie kąpać Wasze pociechy rano? A jak się Wam zdarzy nie wykąpać to jak wygląda zasypianie? I czy wcześniej też tak było?
No odpukać Lene, odpukać, dzisiaj Patinka przespała całą nockę, obudziła się o 6:30. A nakarmiłam ją o 19, potem kąpiel, tulenie, czytanie jej i brackiemu bajeczki na dobranoc, troszkę płaczu ze zmęczenia i o 21 znowu tankowanie do pełna. I na pełnym baku przespała pięknie nockę. A bałam się bo w dzień non stop spała, nawet karmienie przespać potrafiła i myślałam że w nocy da popalić, ale nie.
Masia - wczoraj kupowaliśmy z synkiem bilety na dzień dziecka na Narnię, bo pewnie jakbym chciała kupić przed samym seansem to by zabrakło. No a dzisiaj moje dziecko z ministrantami i księdzem płynie sobie na Hel. Mąż w pracy a potem oblewa ze studentami egzaminy a ja sama z Pati...
Za to jutro na dzień dziecka na swerze jest mnóstwo darmowych atrakcji dla dzieciarni, można zwiedzać statki, muzea, planetarium, będzie akcja "cała Polska czyta dzieciom", pokazy sztuk walki, strongmen itp

zaszalejemy sobie

a wieczorkiem kino z DD.
Zostawiam Pati mężowi i gnamy do kina, tylko mam pytanie -
muszę ściągnąć pokarm a będę robiła to pierwszy raz, ile więc powinnam ściągnąć aby na jedno karmienie styknęło i ile czasu można przechowywać pokarm w lodówce bez mrożenia?
A wczoraj miałam przygodę w Gdyni... podchodziłam do przejścia na pieszych przez które przchodziła jakaś staruszka a inna babka stała w samochodzie i czekała aż przejdzie gapiąc się gdzieś w bok. No to myślałam że i ja z wózkiem i DD się przebiję. Weszłam na pasy a ta z auta nawet nie patrząc ruszyła... Aż mnie cofnęło a ta dopiero zobaczyła że cofam i z takim pełnym wyrzutu wzrokiem pokręciła głową, jakby chciała powiedzieć, wyrodna matka, pcha się z dziećmi pod koła. A sama menda jedna gapiła się nie wiadomo gdzie i myślała o niebieskich migdałach.