reklama

Kwietnióweczki 2008

yhhhh :crazy: ale jestem zła, wysyłałam z poczty do rodziców po jednym zdjęciu bo bardzo duże rozmiary 24 zdjęcia a tu kurde mi dopiero 24 maile zwrotne ze nie doszly bo przepelniona skrzynka :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no 1,5 h na marne a mogłam sie przespać :wściekła/y:
 
reklama
Agnieszka witaj w klubie!

Wyobraz sobie ze ja mam identycznie.... tyle ze moj maz pracuje od 2 w nocy teraz do 10 rano w sezonie letnim ale wroci to zje cos wypije kawke... i kladzie sie lulu... i tak se spi troszku a potem jedzie albo zalatwiac jakies sprawy zwiazane z handlem albo robio an ogrodku porzadki takie a to drewno tnie a to trawe podlewa... i takie tam duperele potem znowu cos zje...i idzie sie kapac i zazwyczaj kolo 20 juz w lozeczku zasypia.... i co ja maam powiedziec??????? nie mam do kogo buzi otworzyc.... jak tylko wraca z pracy to tak sie ciesze jak nie wiem co bo steskniona jestem i bardzo bym chciala by wiecej czasu poswiecal nam mi i dzieciom... a niesety nie bardzo to robi..... wszystko na mojej glowie sprzatanie opranie gotowanie i zajmowanie sie dziecmi.... no kompletnie wszystko...czasami naprawde mi sie nie chce.... brakuje mi kogos do towarzystwa bo ja jestem osubka raczej ktora nie usiedzi w jednym miejscu i nie cierpie byc sama..... wiec czasem zwijam manmatki do moich rodzicow i zazwyczaj to jest tak ze moj maz posprzecza sie ze mnaa zawsze krzyczy i mowi do mnie.... ao co tam jedziesz?? a musisz??? inne to siedza w domach a ty musisz jezdzic do tych rodzicow swoich..... a ja mu tlumacvze ze tam se odsapne psychicznie i fizycznie a to obiadek a to tamto i sramto i to se na zakupy pojde bo tam tyle sklepow na wyciagniecie reki... to se na dwor pojde z dziecmi gdzie sa moje kolzanki to pogadam cos w kazdym badz razie sie dzieje....a tu an zadupiu 2 sklepy na krzyz zero kolezanek nic... ja Sebcio i cztery sciany nop bo Dominis do kolegow lazui i do wieczra nie ma go w domku ahahhaha...tazke Agus norlaka jak dla mnie....choc mogloby byc inaczej....
 
Iwnonka niezle co? tez tak kiedys mialam ...kurcze Twoi rodzice maaj skrzynke przepelniona...;)niezle ich zasypujesz fotkami hihihihi ;) nie no a tak serio no szlak by to trafil.... no nic nie zrobisz czasu nie cofniesz;/a jesli chodzi o nocki Twoje to zwroc uwage ie mala jest na czuwaniu za dnia a ile w nocy...??????? bo moze za duzo spi w dzien i stad te nocki zarwane...a poza tym powodow moze byc wiele... mi moj dOMINIK PIERWSZY RAZ PRZESPAL NOCKE JAK SKONCZYL NIEMAL ZE DWA LATA... a tak to w nocy co chwila bujanie go kolysanie noszenie spoka podawanie a to piciu i tak do rana i nad ranem tak mocno przesypial.... no ale moze ja brzusio boli i sie przwebudza....albo marznie albo za goraco wiesz to roznie bywa albo poprostu musi z tego wyrosnac.... ale dzielna jestes dacie rade czego zycze mocno.....tez tak miaalm kiedys jak Ty..przy Dominisiu...a teraz przy Sebciu lajtowo za co dziekuje Bogu....
 
Lady - Gwiazdo Ty nasza :-D

Dziewczyny nieładnie się tak wymądrzać, jak nie znacie czyjejś sytuacji rodzinnej. Może Aga nie ma innego wyjścia? Pewnie jakby miała wybór to by chętnie z chłopem siedziała w domku, przynajmniej tak mi się wydaje z tego co pisała o nim wcześniej :)

.
No wlasnie co sie Izka wymadrzasz a ty znasz sytuacje ze jak zwykle piszesz te swoje wypociny zastanow sie czy nam sie chce przekopywac przez sterte tych twoich bzdetow zeby dojrzec reszte postow kwietniowek ....NiaNia napisal to w dobrej wierze chciala jej zpewnie z calego serac dobrze poradzic.....
IZA ja myślę,że nikt się nie wymądrza.....nie znam sytuacji....to odpowiedź na post ja nie odebrałam tego jako wymadrzanie....:tak: nikt Agusi nie powiedział złego....


dobra spadam na spacerek....pa
jasne lepiej isc na spacer........
 
przepraszam. musiałam się wybeczeć. na razie nie wiedza co jest dokladnie.
musialam przyjsc sie odsiwzyc od wczoraj bylam z malym
zaraz ide z powrotem
przepraszam musze konczyc bo klawiature zaleje przepraszam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry