reklama

Kwietnióweczki 2008

Marysia również jak pozostałe dzieciaczki dziś śpi... pobiła rekord spania w dzień 4,5 godziny po czym została obudzona na kąpiel nakarmiona i śpi.
Idę i ja bo boję się tej nocki jak cholera;-);-);-)
 
reklama
witam wieczorową porą

Masiu ucaluj Leonka niech wraca do zdrowia!!!

chyba dziś pochwaliłam synka swojego... cały dzień był niespokojny taki, niby usypiał a tu bach zrywa się nie spi i kwęka. Jadł normalnie tyle że ze 3 razy Mu się porządnie ulało nigdy wczesniej nie ulewał i powiem że mam dziś jakoś pietra przed nocą.
A i w ogóle to dziś sobie pobeczałam bo mnie szanowny małż wkurzył i teraz sie nie odzywam do niego tylko słuzbowo jeśli chodzi o Jeremiego.
Jak mówiłam z rana pojechał na działkę o 11 miałam wyjśc pozałatwiac sprawy a On dopiero wrocił o tej wiec się zebrałam i wyszłam przed 12 ale zaznaczył mi że na 3 to on juz tam musi znów byc. Powiedziałam że powinnam zdążyc do 14 tak byśmy wszyscy pojechali,byłam 15 po a on z rykiem na mnie że wiedzialam ze ma jechac pozamykac wszystko że pokradą wszystko i nie bede miała nic w ogóle że mi się powywracało w dupie i takie tam...nie byłam mu dłużna i swoje boleści mu powiedziałam po czym obrażone panisko wzięło Małego i poszedł na spacer a ja zaczełam wyc ale się po chwili zawzięłam i pomyślałam że przez dziada nie będe płakac i że ja mam racje i ma mnie przeprosic a ja nie bede sie nic odzywac wiecej do niego to mu tyłek zmięknie. narazie nic z tego dalej cisza ale ja "se" poczekam a kafelek nie pojadę z nim teraz wybierac niech spada....poajdę jak mi się zachce
no wyżaliłam się już mi lzej:-)

ja na spacerki to sama łażę na maltę najczesciej bo nie mam tu nikogo a babeczki z osiedla to połaczyły się w pary i takie niechętne są jakos więc biorę wózio i jadę sama:-)
buźkam Was ciepło na noc:-)
 
Ostatnia edycja:
An30 chlopy to betony umiechnij sie jutro bedzie lepszy dzien.;-)


fajnie macie ze wam te dzieciaczki dzis tak spia...AGA _k-p nic sie nie boj bedzie dobrze ;-)
 
Dzień dobrek!!!

U mnie nocka ok mały spał.....za to dzic pewnie nie bedzie miła odmiana....

AN tak to jest z tymi facetami olej go przyjdzie do Cię....:tak:;-):-)

AGA jak nocka minęła????Marysia spała??

KASIU a Maksio spał dał mamusi pospać.....
 
Dziendobry i ja sie witam z Wami.... mialam straszna noc ale tylko dlatego ze Sebcio mial katar jak skurczy syn ja pierdole tyle mu wyciagalam a wiecznie mu harczalo i ciagle zaciagal nosem o matko co to za noc z frida non stop przy jego nosie nie wiem co mam juz robic zeby ten katar zlikwidowac cholera nooo ciagle pryskam zakrapiam..i nic ale chyba jetesmy juz na dobrej drodze bo on sie robi taki zielonkawy no ale jest jego jeszcze wiecej niz bylo taka bezradna jestem na to... przez to nie ma jak jesc bo ciezko mu oddychac i w nocy zle mi jadl 40ml na sile z duzymi przerwami...jeju kiedy to sie juz skonczy...An to fakt Ci faceci tak maja oni nie przymuja wagi do naszych slow a my musimy do ich sie dostowac!nie denerweuj sie juz...szzkoda szarpac te nerwy....malenstwo wynagradza te smutki zlosci i zwoje....Milego dnia dzis we Wrocku 30 stopni ma byc a w sloncu chyba ze 40 bedzie bo o 7 rano juz u nas skwar masakra zaraz ide sie poopalac poki tatus w domku jest i maly spi hahahahahahahahahah
 
Hej cioteczki kochane

Jak tam Wam i Waszym pociechom minęła noc? Mam nadzieję, że spokojnie...

Masiu - trzymamy mocno kciuki za Leona! Mam nadzieję, że szybciutko wróci do zdrowia! Ech maleństwa nasze, żeby już im poprzechodziły wszystkie bolączki i dolegliwości. A Tobie Masiu dużo siły. I nie wstydź się nam w rękaw wypłakać bo po to tu jesteśmy... a Leosia ukochaj od nas.

An - znasz na pewno swojego faceta i wiesz co na niego najlepiej działa :) Na mojego niestety ciche dni działały jak płachta na byka, oboje się zapieraliśmy i nawet 2 tygodnie tak trwaliśmy... bo on skorpion, twardy zawodnik. I źle się działo, aż mama szefa, cud kobita chociaż też skorpionica, powiedziała że do faceta to tylko z miłością, czułością itd. I faktycznie - działa, jak się wkurza to przytulę, pogłaszczę, pocałuję, powiem kilka miłych słów i jest si :) Kamień z serduszka :)
Może Tobie też pomoże?

Ada - mówisz że się wolisz nie nastawiać, żeby się mile zdziwić niż rozczarować? Ale dobrze że tej nocki dobrze spaliście, Ty i Książę Amir.

Lady - Dominisiem się nie przejmuj, to chyba taki etap, o ile dobrze pamiętam to DD też miał podobny, strasznie się interesował intymnymi sprawami. A ja starałam się nie opowiadać mu o pszczółkach i kwiatkach tylko odpowiadałam szczerze na pytania, oczywiście nie tak brutalnie, tylko na jego wiek, żeby zrozumiał co nieco.
Ostatnio po tych przypadkach gwałtów na dzieciach i że został ministrantem, że sam chodzi do i ze szkoły - robię mu co jakiś czas pogadanki na temat bezpieczeństwa i że nikt, ale to naprawdę nikt nie może go dotykać w ntymnych miejscach, za wyjątkiem lekarza ale też w obecności rodzica ewentualnie. Mam nadzieję, że zrozumie, bo strasznie się boję żeby ktoś go nie skrzywdził...

A ten katarek Sebcia to jest nadal z tamtej choroby czy złapał coś nowego??

Któraś z Was pisała o tym, że jej dziecko na jedną stronę główę kładzie i mu się spłaszczyła. Nie pamiętam kto... Ale miałam z Pati podobny problem, strasznie preferowała lewą stronę i non stop główka jej tam szła. Lekarka poradziła żeby co 2 tygodnie odwracać ją w łóżeczku żeby odwracała w drugą, do dźwięków. Ja sama z siebie dodaję też zabaweczki po prawej i jak do niej gadam to też staram się z prawej strony bardziej. I faktycznie jest lepiej, teraz tylko jak śpi to preferuje lewą stronę, ale już jej nie budzę... A trzeba to robić żeby z obu stron mięśnie szyi się prawidłowo rozwijały.

A wiecie co ostatnio zauważyłam? Bo robię tabelki gdzie zapisuję sobie o której było karmienie, z której piersi (bo pamięc jak sitko) i kiedy była kupeczka. I Pati zaczyna jeśc co 4 godzinki przeważnie, jakiś nowy etap jej rozwoju chyba się zaczyna :) Bo już nockami się nie będę tak brzydko chwalić ;) żeby nie zapeszyć.

Dzisiaj wizyta patronażowa... o 11:00. Jak się czegoś ciekawego dowiem, to się podzielę z Wami :)

No to miłego dnia i pięknej pogody na spcaerki życzę!
 
Hej Mamusie kwietniowe:-) Jak nocki?
U nas coraz lepiej. Marcelek zjadł wczoraj 18.45i obudził sie dopiero o 2:rofl2: wiec znów wielkie ukłony w stosunku do Kasi:-p:tak:

Nawiazujac jezscze do Agi. Mój post miał byc jak najbardziej w dobrej wierze. Chciałam dac w nim wyraz tego ze czasem mamy pretensje do facetów o rózne rzeczy przy czym same ich nie wpuszczamy na okreslone terytorium. Uwazam, ze narodziny pierwszego dziecka to wielkie rodzinne bum! i mimo, ze zwykle w zwiazku robie sie gesta atmosfera warto być razem:tak:Uczyc sie nowej sytuacji od poczatku, na dobre i złe. Bo maz Agi ma niby dzieciatko a w jego zyciu nic sie nie zmieniło. Nie wie jak ciezko jest Adze, ile dziecko wymaga pracy i poswiecenia. Zyje sobie jak chce i ma pełny luzik. Az tu nagle dziewczyny wróca do domu i zaczną sie dymy, bo facet przyzwyczaił się do zycia w pojedynkę. A rzeczywistosc przy pierwszym dzieciatku nie jest rozowa. Wiec tym bardziej.
Jesli maz jest zaangazowany od poczatku w wychowanie i "obsługe" dziecka zawiazuje sie miedzy nimi wieź. I wazne zeby to było od poczatku..
Mnie po prostu cholernie jest szkoda kobiet, które biorą wszytstko na klatę bo tak wypada. Guzik! dopuścmy facetów , moze nei zrobią tego tak dobrze jak my ale na pewno dzieciatka nie skrzywdzą.
Ja starałam sie angazowac moje meza we wszytsko od poczatku i mimo, ze nie raz sie kłocilismy kiedy urodził sie Max , dzis tego nie załuje. Zbudował z Maksem mocną i silną wieź i miło na nich popatrzec z boku.

Nie jest łatwo ale wszyscy (a raczej wszystkie) musimy to przejsc!!:-)

Pocieszające jest to ze przy drugim dzidziusiu jest naparwde zajebiscie:rofl2: pod kazdym wzgledem;-)
 
A swoją drogą zeby łatwiej było to wszytsko pojąć polecam ksiazke "Mezczyzni sa z Marsa, kobiety z wenus". To niedowiary jak wielka jest róznica w pojmowaniu świata:-)

I myslę, ze kazdy facet ma problem z priorytetemi Aga;-);-);-):rofl2: Trzymaj się bo dzielna i fajna z Ciebie kobitka:-)
 
Hej Kobietki

Dzięki za dobre słowa:-)Mi złośc już przeszła ale nadal służbowe rozmowy dziś nawet raczył się zapytac czy gdzieś wychodzę bo tylko pojedzie zgłosic Jeremiego do ubezpieczenia i wróci i pamiętał że na 12 mam wizytę na pazurki jak chce to potrafi.. a z rana po bułki mi poszedł-chyba się podlizuje:-)
Iza na mojego to taka cisza działa pozytywnie przemyśli i będzie ok. My oba to bliźniaki ale ja to jestem bardziej uparta hahah.ten gorszy bliźniak:-)
A Jeremi zrobił nam wielką niespodziankę- wczoraj jak zjadł o po19 to usnął dopiero po 21 ale spał aż do 4:30:-):-)Teraz też śpi, ale martwi mnie trochę i chyba podejdziemy do pediatry bo w nocy jak śpi to strasznie charczy-qrde nie wiem jak pisze się hah więc sorki za błąd jakby co-i trochę pokasłuje więc podejdę by się upewnic że nic nie ma.
No a od rana słońce piękne więc znów ukrop...może się poopalam jak małż będzie w domu..hmmm:-)

No to buziam Was Kozuchy:-)miłego dnia
 
reklama
An30 chlopy to betony umiechnij sie jutro bedzie lepszy dzien.;-)
heheheh to samo zawsze mówię, chłopy to wały:-D:-D:-D

Dziendobry i ja sie witam z Wami.... mialam straszna noc ale tylko dlatego ze Sebcio mial katar jak skurczy syn ja pierdole tyle mu wyciagalam a wiecznie mu harczalo i ciagle zaciagal nosem o matko co to za noc z frida non stop przy jego nosie nie wiem co mam juz robic zeby ten katar zlikwidowac cholera nooo ciagle pryskam zakrapiam..i nic ale chyba jetesmy juz na dobrej drodze bo on sie robi taki zielonkawy no ale jest jego jeszcze wiecej niz bylo taka bezradna jestem na to... przez to nie ma jak jesc bo ciezko mu oddychac i w nocy zle mi jadl 40ml na sile z duzymi przerwami...jeju kiedy to sie juz skonczy...An to fakt Ci faceci tak maja oni nie przymuja wagi do naszych slow a my musimy do ich sie dostowac!nie denerweuj sie juz...szzkoda szarpac te nerwy....malenstwo wynagradza te smutki zlosci i zwoje....Milego dnia dzis we Wrocku 30 stopni ma byc a w sloncu chyba ze 40 bedzie bo o 7 rano juz u nas skwar masakra zaraz ide sie poopalac poki tatus w domku jest i maly spi hahahahahahahahahah

Lady a Sebek miał robiony posiew z noska? Bo wiesz zielony gilek moze oznaczac pneumokoka w nosku:-( MOja mama jest bakteriologiem i ma czesto z tym doczyniania..

A wiecie co ostatnio zauważyłam? Bo robię tabelki gdzie zapisuję sobie o której było karmienie, z której piersi (bo pamięc jak sitko) i kiedy była kupeczka. I Pati zaczyna jeśc co 4 godzinki przeważnie, jakiś nowy etap jej rozwoju chyba się zaczyna :) Bo już nockami się nie będę tak brzydko chwalić ;) żeby nie zapeszyć.

No własnie ja mam wrazenie , ze mój Marcel tez ostatnio (np.wczoraj) je co 3 jakby na siłe:confused: Nie wiem czy to przez ten gorąc czy tez mu się coś przesuwa:nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry