Iwonka czas się wziąć do roboty kochana

Bo malutka bedzie Twoim pierwszym i statnim dzieckiem (bo wiecej nie bedziesz chciała miec

).
Ja napisze swoje zdanie. Jesli chcesz skorzystasz, jesli masz inne poglady olej to co napisałam.
Jest mi Ciebie cholernie szkoda i bardzo chciałabym móc spedzic z Toba kilka dni i Ci pomóc. Jest jak jest wiec musimy sobie poradzić tą drogą.
Skarbie mam kilka teorii (Marcel to moje drugie dziecko) natemat wychowaia dzieci, Kilka z nich mi wychodzi. Miedzy innymi własnie samodzielne usypianie. Fakt ja wiedziałam,ze nie moge dopuscic do noszenia czy lulania wiec od poczatku pamietalam o tym aby tegp nie robić.
Teraz w punktach zeby było bardziej konkretnie.
1. dziecko za natury rzeczy kiedy uspia marudzi i postekuje. Czasem jest to zasniecie w sekunde, czasem trwa kilka minut. Czasem jest przeplatane płaczem. Trzeba wtedy powstrzymac sie od interwencji bo
zabiera sie dziecku tą zdolnosc.
2. na Twoim miejscu zaczełabym od ułozenia choc prowizorycznego planu dnia. Karmienia małej co 3 h a nie dawania piersi jako smoka

!!
3. Twoija niunia sporo spi w dzień i moim zdaniem ma zamieniony plan dnia i nocy. Musisz to zmienic bo inaczej bedzie ciezko. To Ty ustalasz reguły wslu****ac sie w dziecko

Nie dokładaj jej spac po jedzeniu bo dajesz jej sygnał ze tak się zasypia. Rozbudź ją, zabaw. Gdzies po godzinie pewnie zacznie ziewac. Przygadaj jej się, po drugim zienieciu odłóż mała do łozeczka, daj smoka i pieluszkę tetrową.Pogłaskaj i odejdz. Bedzie wrzask, podnies, lecz zaraz ja się uspokoi odłóz. Nawet jesli bedziesz robiła to tysiac razy. Daje Ci moje słowo honoru ze po 3 dniach bedziesz miała spokój. I tak do skutku. Ale podnos dopiero jak bedzie
naparwdepłakała. Postekiwanie to normalne!
Jesli przesypia Ci pore karmienia budź ją! W Twojej sytuacji to bardzo wazne!!
4. Pilnuj godzin, bo dziecko przemeczone jest niespokojne i nie mozna go długo uspic!
5. Kołysanie to pierwsza (wbrew pozorom) bariera to samodzielnego uśniecia

6. Usypianie na klatce piersiowej to okropny błąd. Obiecajcie sobie z męzem , ze ani razu wiecej.
7. wieczorem pilnuj, zeby ne była przemeczona, to znaczy zeby spała maksymalnie do 1,5- 2 godzin przed kapielą ostatni raz.
Wieczorem musisz powtarzac ten sam rytułał. Np. Karmienie, troszke zabawy wyciszającej, przygaszenie swiatła (u mnie cała noc swieci się slaba nocna lampka), kapiel , smarowanko, papmersowanko;-):-) i do łózeczka. Ja właczam jezscze cicho kołysanki"usypianki bobasa". I koniec. A potem wychodzisz i robisz swoje. Mała krzyczy , wracasz, na raczki , jak tylko przestanie płakać odkładasz i tak w kółko. Napier bedzie to wiele razy, przy kolenym razie mniej i mniej.
8. Jak bedzie spała mniej w dzien w nocy bedzie szła spac po kolejnym karmieniu.
Skarbie jesli zdecydujesz się to zrobić nastaw sie na to ze czekają Cię trzy ciezkie dni. Ale obiecuje Ci, ze potem juz bedzie z górki.
Jesli chcesz mozemy sie zdzwonić. Moze jak pogadamy bedzie Ci lzej a co dwie głowy to nie jedna. Mozemy zaliczyć kiedyś taki wspolny "spacerek";-)
Jestem z Tobą sercem i czuje Twoja meczarnię..
Powodzenia. Jestem jesli tylko chcesz
Moje spacerki to w wiekszosci polegaja na wystawieniu misia do ogrodka;-) bo mama musi sie przeciezz poopalac

