reklama

Kwietnióweczki 2008

Hwj Iza moj maly moze nie ma splaszczonej glowy ale ciagle spi na jednej stronie tzn oprzewraca glowe w jedna strone... i czasem dziwnie odchyla ja do tylu...Ale powioem cI ZE moj maly tez w nowy etap wchodzi bo tez woli juz jesc co 4 godzinki....i strasznie duzo wierzbi juz raczkami i nozkami jak chce brac go na raczki to az sie cieszy i i moczyu szeroko otwiera i wszystko mu chodzi raczki i nozki no mowie Ci.... jakie postepy z dnia na dzien dzisiaj ma rowno 8 miesiecy.... tyle juz aguuuu mowi jakie to fajne a jeszcze fajniejsze jest to jak wzdycha sobie..... a jaesli chodzi o ten jego katar cholerny to on sie ciagnie w poiatek minie juz 4 tygodnie...wiecie on by mi lewpiej o stokroc jadl gdyby nie ten katar bo biedny nie ma jak oddychac i sie meczy i z jedzenia rezygnuje a widze ze glodny bo szarpie smoka na boki.... no ale co zrobic...wczoraj zamowilam na allegro medela onhaklator i bede inchalacje mu robila... moze to cos da jak myslicie???Nianiu masz racje przy 1 dziecku jest inaczej wychowywanie dziecka wtedy jest niemal ze jednym wielkim klebkiem nerwow...inaczej sie na to patezylo ...a teraz jest lajtowo przy drugim bo juz wiemy czego sie spodziewac mozemy po dziecku... hahah i fakt faktem trzeba tatuskow czasem niekiedy operowac musze miec duzo kontaktu z naszymi pocuechami a oni czesto sie migaja od tego oni sa jak cioice pieciominutowki....cyloi tacy na 5 minut a potem niech mama sie nim zajmie....hahha alwe z czasem rosnie wiuez miedzy nimi...wiec i chetniej z malenstwem przesiaduja haha :)
 
reklama
dzien dobry
widze ze sie wszystkim mamusiom nocki poszczescily, a mi niestety nie :-( 20.30 kąpiel, bo wtedy mała sie obudzila i do 24 nie zmrózyła oka :-(i tylko na rączki :baffled: potem sen do 2.30 i znów po karmieniu bujanie prawie do 4, no i pobudka o 5.30 (czyli w sumie 4 godziny spania) i od tej pory to juz tylko z mamusia i tatusiem bo o lozeczku i spaniu nie ma mowy i do teraz - 10 oczywiscie na raczkach musze ja lulac, a ona zamknie oczka i otworzy i zamnknie i otworzy :-( no i gdzie tu sie wyspac? a placze juz tak glosno jak sama albo jak sie jej na kolankach nie buja, mozna powiedziec ze ryyyczy i piszczy no ja nie wiem czemu, tak już sie nauczyła i nie dam rady duczyc a mi sie juz lakac z tego wszystkigo chce :-(:-( wasze szkraby juz nocki przesypiają (ciesze sie i zycze zeby tak bylo) ale mi smutno ze moja nie
 
Hej Mamusie kwietniowe:-) Jak nocki?
U nas coraz lepiej. Marcelek zjadł wczoraj 18.45i obudził sie dopiero o 2:rofl2: wiec znów wielkie ukłony w stosunku do Kasi:-p:tak:

Nawiazujac jezscze do Agi. Mój post miał byc jak najbardziej w dobrej wierze. Chciałam dac w nim wyraz tego ze czasem mamy pretensje do facetów o rózne rzeczy przy czym same ich nie wpuszczamy na okreslone terytorium. Uwazam, ze narodziny pierwszego dziecka to wielkie rodzinne bum! i mimo, ze zwykle w zwiazku robie sie gesta atmosfera warto być razem:tak:Uczyc sie nowej sytuacji od poczatku, na dobre i złe. Bo maz Agi ma niby dzieciatko a w jego zyciu nic sie nie zmieniło. Nie wie jak ciezko jest Adze, ile dziecko wymaga pracy i poswiecenia. Zyje sobie jak chce i ma pełny luzik. Az tu nagle dziewczyny wróca do domu i zaczną sie dymy, bo facet przyzwyczaił się do zycia w pojedynkę. A rzeczywistosc przy pierwszym dzieciatku nie jest rozowa. Wiec tym bardziej.
Jesli maz jest zaangazowany od poczatku w wychowanie i "obsługe" dziecka zawiazuje sie miedzy nimi wieź. I wazne zeby to było od poczatku..
Mnie po prostu cholernie jest szkoda kobiet, które biorą wszytstko na klatę bo tak wypada. Guzik! dopuścmy facetów , moze nei zrobią tego tak dobrze jak my ale na pewno dzieciatka nie skrzywdzą.
Ja starałam sie angazowac moje meza we wszytsko od poczatku i mimo, ze nie raz sie kłocilismy kiedy urodził sie Max , dzis tego nie załuje. Zbudował z Maksem mocną i silną wieź i miło na nich popatrzec z boku.

Nie jest łatwo ale wszyscy (a raczej wszystkie) musimy to przejsc!!:-)

Pocieszające jest to ze przy drugim dzidziusiu jest naparwde zajebiscie:rofl2: pod kazdym wzgledem;-)


NiaNia ale to co napisalas to TYLKO MADRY pojmie a GLUPI powie ze sieeee wymadrzasz:-)
 
dzien dobry
widze ze sie wszystkim mamusiom nocki poszczescily, a mi niestety nie :-( 20.30 kąpiel, bo wtedy mała sie obudzila i do 24 nie zmrózyła oka :-(i tylko na rączki :baffled: potem sen do 2.30 i znów po karmieniu bujanie prawie do 4, no i pobudka o 5.30 (czyli w sumie 4 godziny spania) i od tej pory to juz tylko z mamusia i tatusiem bo o lozeczku i spaniu nie ma mowy i do teraz - 10 oczywiscie na raczkach musze ja lulac, a ona zamknie oczka i otworzy i zamnknie i otworzy :-( no i gdzie tu sie wyspac? a placze juz tak glosno jak sama albo jak sie jej na kolankach nie buja, mozna powiedziec ze ryyyczy i piszczy no ja nie wiem czemu, tak już sie nauczyła i nie dam rady duczyc a mi sie juz lakac z tego wszystkigo chce :-(:-( wasze szkraby juz nocki przesypiają (ciesze sie i zycze zeby tak bylo) ale mi smutno ze moja nie

Iwonka a napisz dokladnie co ty robisz ja sie mala przebudzi do karmienia moze cos ci tu poradzimy ... tzn. wymadrzymy sie troche:-D
 
Hej NiaNiu :)

Jak tak czytam co napisałaś to jakbym czytała o sobie heh :) Tak jak się uczymy naszych dzieci tak też kazda z młodych mężatek musi się nauczyć męża :) Niestety nie ma na to instrukcji obsługi bo każdy typ jest inny :) Np men An działa na ciszę a mój nie :)
Ja też jak byłam młodsza to robiłam ciche dni i wtedy najczęściej jechałam do mamy albo zapraszałam ją do siebie żeby mieć z kim pogadać, nie robiłam mu obiadów, nie prałam i myślałam sobie, że zmięknie jak zobaczy ile dla niego robię i jak mu tego brakuje. Wtedy on też mi jakąś złośliwość robił i ogólnie syf z tego wychodził.
Jednak chyba jako że każdy jest inny to każdy musi dojść do tego metodą prób i błędów niestety :)
Np wczoraj mój nadobny zaskoczył mnie tak, że szczena mi opadła. W czasie MECZU!!! Włochy-Holandia powiedział że mam wziąć psa, iść z nim na spacerek, wyczesać, odpocząć - szok dosłownie. Sam z siebie. A wcześniej ładnie się Pati zajmował więc poszłam...i faktycznie taki kwadrans oddechu daje strasznie dużo siły na dalsze zmagania wieczorne :))
Bo były zmagania niestety, bo mecz i Pati śpiąca w tym samym pokoju co TV to niestety niełatwa do pogodzenia sprawa :)

A Marcelka i Pati dzieli chyba jeden dzień różnicy więc pewnie częściej będziemy obserwować takie zbieżności w rozwoju :)
Fajnie że zaczynacie sobie nocki układać :) Oby jak najszybciej były przespane :)

Lady - no prawdę piszesz, te gaworzenia z dnia na dzień są coraz bardziej rozbudowane i rozkoszne. Wczoraj moja gwiazda wylukała zawieszone na karniszu zabawki w pokoju DD to tak się do nich śmiała i gawędziła z nimi że mieliśmy ubaw po pachy :)
A wrzuć jakieś foto jak się strzaskałaś na tym słoneczku :) bo pisałaś coś o opalaniu :-D

Iwonuś - może powalcz z nia troszkę żeby się nauczyła sama zasypiać bez lulania kołysania? Tak jak kiedyś NiaNia pisała - odkładać jak przestanie płakać. Powalcz tak ze 3 dni i na pewno zobaczysz rezultaty pozytywne... A że troszkę popłacze to trudno, skoro przestaje płakać i uspokaja się u Ciebie na rękach to znaczy że nic ją nie boli i krzywda się jej nie dzieje. Czy dalej używasz smoczucia? Kurcze tak bym chciała Ci pomóc... biedna cioteczko kochana....

An - to bliźniak z bliźniakiem potrafi się dogadać? Wow, winszuję :))

Babka z przychodni zadzwoniła że będzie bliżej 12... więc siedzę i czekam a Patrysia zasypia w łóżeczku przy akompaniamencie Cyganów z podwórka :) Fajnie grają...
 
Witam
z rana z kawałkiem ciacha siadam i zaraz se poczytam co słychać.

Mam też jedno pytanie bo zaczełam jesc wszystko prawie (oprócz mleka i serów białych i czekolady) i od razu moje dziecko zaczeło przesypiać 8 godz w nocy - czy bogatsza bardziej kaloryczna a przede wszyskim urozmaicona dieta wpływa na kaloryczność mleka?? Nie wiem czy jest taka zależność ale w praktyce to czuje bo jestem wyspana:-D
 
oj doczytałam o naszym Leonku - bidulek - buziaki dla Niego i czekam na dobre wieści.

co do facetów sie z Nianią i Kaśką zgadzam - ) ha dobrze ze mój tego nie widzi :))

Iwonka od 23 nie mam starszego - jedzie z tesciami nad morze wiec sie chcenie spotkam :) albo zapraszam do mnie - jakoś logitycznie trza sie dogadać
:-)

An płytki to fajne na obornickiej są my w sychym lesie kupowalismy - taki mały sklepik duży rabat dali i ładne z Tubądzina kolekcje mieli, ale nazwy to nie pamiętam

Miłego dzionka
 
dobry. wojtek przywioz mi lapka. lonek na badaniach po poludniu maja powiedziec nam co i jak.
lonek dostal lek po ktorym chyba jest lepiej.
no i podczas badania jak doktorek polozyl go na plecki podniosl glowke steknal i sie przewrocil na plecki:))
 
reklama
Kasiu
sorki ze tak duzo napisalam ale bardzo dokladnie sie staralam
po kapieli siadam z nia w duzym pokoju, daje witaminki, karmie, odbijam i lulam az zasnie, no a z tym ciezko jest bo dlugo nie chce zasnac. probuje ja klasc po karmieniu do lozeczka ale ona w ryk i chce do nas i jak jest bardziej spiaca to kladziemy u taty na brzusiu a jak mniej to nie nie poimaga tylko moje bujanie na nozkach a czasem to musi byc bardzo energiczne. jak sie budzi w nocy to zapalamy lampke i najczesciej wstaje maz, sprawdza czy nie ma kupy, jak jest to zmienia pieluche i daje mi do karmienia. ja siedze na lozku i ja karmie, czesem sie zakasle to ja prostuje i jak nie najedzona to nerw i dalej je, jak pusci cycka to ja ja do odbicia. i tu jest róznie: albo spi to ja odkladam do lozeczka i sie budzi albo jak nie spi to ja na nozki i lulam az zasnie a to z kolei czasem długo bywa wiec mi rece opadaja i ja odkladam a ona placze zeby ja wziasc, no wiec zowu ja biore no i jak juz niby ululana to odkladam, i tu znow roznie bo albo spi albo juz przy wstawaniu z lozka sie budzi i tak w kółko :-( a z kolei jak juz sie budzi o 5-6 to wogole nie chce spac, wiec ja biore do siebie i na lezaco daje jej cyca bo juz nie mam sily nawet siedziec, no i wtedy sobie przysypiam jak nie marudzi, ale ona czesto marudzi, wierci sie , jeczy, kwili, to kupe zrobi, to trzeba zmienic cycka, to usiasc nad nia i z nia pogaworzyc i tak w kolko. maz wstaje o 6.30 i sie do 7.30 krzata, jak wyjdzi to albo mala zasnie przy cycku ze mna albo i nie a najczesciej nie a mi sie chce spac wiec z nia sie mecze w lozku az w koncu wstane i do duzego pokoju i ja zabawiam albo daje cycka tak jak np. teraza ona niby chce spac ale nie spi, a w dzien o wyniesieniu ja do pokoiku o lozeczka nie ma mowy bo ryk.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry