NiaNia, Iwonka - z pierwszym dzieckiem też chyba popełniałam każdy możliwy błąd jaki może popełnić kochająca matka

Leciała do łóżeczka od razu jak tylko usłyszałam kwękanie. Non stop DD wisiał na cycu co skończyło się tym, że zrobił się przeogromny! Cyc to był usypiacz, smoczek, jedzonko, picie, uspokajanie, każde kwękniecie i cyc. Sama rwę włosy z głowy jak sobie przypomnę... Usypianie to był cyc, potem spanie z nami w łóżku, potem wózek, potem na kolankach, na rączkach, z butelką - chyba wszystko wypróbowałam... Oczywiście kochałam dziecko nad życie ale z tej wielkiej miłości strasznie go krzywdziłam. Dopiero teraz 'odczepiłam"go od cycka, dopiero praktycznie gdy pojawiło się drugie dziecko pozwalam Dominikowi na więcej samodzielności. Tylko że teraz znowu są z tym problemy... Niestety moje grzeszki odbijają się teraz na nim do dzisiaj. Aż mi wstyd... Dlatego tak się staram tych błędów nie popełniać w stosunku do Patrysi. I mam nadzieję, że mi się uda. Dlatego też sobie tutaj podczytuję co piszą doświadczone mamy.
Ja tez nie wybudzam na karmienie bo wtedy Patrysia niedospana i marudna troszkę. Daję się jej wyspać ile potrzebuje, tym bardziej że rzadziej je (nie wiem a może afktycznie to pogoda jak piszą dziewczyny a nie ten nowy etap jak sobie wymarzyłam hihihi). Jednak w przypadku Natalki budzenie przynajmniej na początku mogłoby być przydatne, żeby wiedziała że to noc jest od spania a nie dzień. I żeby łatwiej złapać pewien schemat, oczywiście według potrzeb dziecka.
Wyciszyć można kołysząc, albo na brzuszku mamusi, albo właśnie kołysanką, ale to powinno być przed nocą na przykład tylko, żeby stało sie takim sygnałem że teraz idziemy spać. No i trzeba pilnować by dziecko w czasie kołysania nie zasnęła, powinno to robić we własnym łóżeczku.
Ech tak sie wymadrzamy tutaj

) ale naprawdę byśmy Ci chciały pomóc kochana Iwonko. Mam nadzieję, że Tobie i Natalce się uda i obie będziecie z tego powodu zadowolone

I wyspane

)
A mi i Pati pielęgniarka zaleciła brzuszkowanie w większej ilości, ale poradźcie mi czy jak płacze to też ja na brzuszku zostawić? Czy podnieść ululać i dalej na brzuch? Bo pielęgniarka powiedziała że jednak mój leniuszek mimo że podciąga sie jak dziecko 4 miesięczne powinna wyżej główkę podnosić...