Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
czesc ja na chwile.... u nas to samo....a nawet gorszy kaszelek ale nic walczymy z tym.......lene gratuszki dla heleki niech szybko jeje te zabki rosly by mogla wciagnac juz schabowego hahahaahahaha........Iwonka tez jestem za tym co Ada napisala,..... mala niedojada butla musi wejsc w gre..............Karola ekstra Natanek sie smieje hahahah to zes sie przyczaila hahaha......i zrowka dla niego moze to zabki fajnie by bylo.....Anetha a jak tam Twoje pociechy>???? Aga no zimno jak cholera u nas pada deszcz zasrany i zla jestem.... bo kundla trza wypuszczac na dwor a potem mi blota do domu nanosi i musze myc sto razy podloge jakbym to miala malo juz zajec.... ok milego weekendu paptki!
u nas nocka do bani Natan miał 39,3 temperaturę od dwóch dni walczymy z nią
i zbijamy na jakiś czas i znowu wraca :-( katar kaszel minął teraz tylko ta temperatura :-(zaczynam podejrzewać że to od zębów - bo dziąsła mega czerwone i spuchnięte - i młody cały czas się po nich tarmosi i do tego targa się za uszy :-(aż nie mogę uwierzyć że tak ostro by to przechodził jeśli tak by miało być za każdym razem to ja wolę żeby był szczerbaty
u nas pogoda nie najgorsza nie jest ciepło ale powietrze takie fajne czyste typowo zimowe ale co z tego jak nie mogę z nim wyjść na spacer bo ma temperaturę
widzę że wszystkie jesteście mocno czymś zajęte bo od 2 dni tu straszna cisza :-)
co tam u waszych maluszków
pozdrowienia dla wszystkich kwietnióweczek
papa
KAROLA weekend to w ogóle wątek obumiera a zresztą dużo dzieciaczków chorych to mamusie czasu nie mają:-)
a sluchaj a może mały ma 3dniówkę jak mu sie już 2 dni temp utzrymuje tak se pomyślałam tylko...
a mi się dziś śniło,że małemu wyrosły zęby dwa i wyglądął jak króliczek
No Ada masz rację na weekend to wątek umiera śmiercią naturalną :-)
a z Natim to już sama nie wiem co myśleć :-(
ma pić syrop do niedzieli tak zadecydował lekarz no i niby miał być w poniedziałek zdrowy ale ja tu nie widzę takiej znaczącej poprawy
może masz rację że to 3-dniówka
ale jednak bardziej się skłaniam na zęby
a tak w ogóle to mi dziś zwymiotował
ale od razu po tym poczuł się lepiej -więc chyba mu coś na żołądeczku stało
ale i tak jest marudny i kapryśny przez tą temperaturę :-(
ok spadam dziewczyny jak będzie czas to zajrzę potem
papa
Cześć wam z wieczora
Iwonka- tosuper , że Natalka ma dobre wyniki! napisz, jak tam karemienia wyglądają.
Natanek świetnie się rechocze! No a Sebcio- szok- tak wyraźnie mówi AlllllllllA! mogłabym w kółko tego słuchać!
Ostatnio miałyśmy ciągłe karmienia w nocy, ale od jakiegoś czasu widzę poprawę, myślę, ze to może przez te zęby, bo jeden jest już na wierzchu a z boku drugi już prawie, prawie, więc w sumie to już 2 są. Wszyscy mnie staszyli ząbkowaniem, ja czekałam tych płaczów, wrzasków a tu trach, nie wiadomo kiedy i są! tylko się slini jak najęta i nic poza tym. Dziś popisywała się przed każdym swym piskiem, muszę Wam to nagrać, normalnie czeka czy ktoś podejdzie a jak już zobaczy widownię to piszczy, że hej!
no a teraz z innej beczki. jak wam pisałam ostatnio z amiesiąc wracam do pracy i od 2 tygodni próbuję coś tam małej przemycać do jedzenia, było już jabłko, dynia, marchew, kaszka- tzn próbowałam, bo ona za cholerę nic nie chce, zaciska usta, i dziąsełka i nie dają rady a jak już mi się uda coś tam jej podać to automatycznie to wypluwa. Kurdę, dziewczyny boję się , że nie dam rady jej nauczyć, ja juz nie wiem co robić. Co prawda mam jeszcze miesiąc, ale mimo wszystko czarno to widzę, może mi coś doradzicie?
Śmieszne te nasze dzieciaczki z tym gadaniem i rechotaniem!!! Marys miała wczoraj randkę z Dominikiem 10 dni starszym i ten cąły czas "MA-MA" nawija normalnie szok... Poza tym chłop jak dąb i Moja Niunia przy nim to taka kruszynka. Kupiłam mu body na 80 i nie wiem czy pochodzi.
Lene ja też wracam do pracy w tym okresie co Ty i się strasznie stresuje tym jedzonkiem bo powinna jedno karmienie zastąpić zupą a przedpołudniem kaszką tą taką super odżywczą Sinlac chyba. Jej dosyć łatwo poszło z łyżeczką, marchewką (tu uczulenie), jabłkiem a wczoraj marcheką i jabłkiem. Na początku dawałam jej dokładnie w porze karmienia i to nie było ok. Teraz staram sie tak 30-40 minut przed kiedy jest wyspana i nie marudna. Zazwyczaj coś ja albo mąź jemy przy niej łyżeczką. Podoba jej się tez sama łyżeczka - żółta jak się zbliża do niej. No i dużo różnych dźwięków przy tym wydajemy ;-);-);-)ALe pewnie wszystko to już próbowałaś...
A jak tam samopoczucie psychiczne przed powrotem? Bo ja codziennie sobie popłakuje tak mi smutno...:----(
LENE musisz sukcesywnie ćwiczyć z nią próbować nie załamywać się i nie denerwować przyzwyczajona do cyca ale nauczy się tylko cierpliwośći kochana mój jak nie dosatnie ciut wcześniej to autentycznie pluję we mnie i nerw wtedy przerzucam to do butelki ale zawsze staram się dawać wcześniej
U nas nocka ok mama się troszku pochorowała ale sytuacja opanowana
u nas nocka już lepiej :-)
orientujecie się czy po syropach na kaszel dziecko może mieć zatwardzenie bo młody miał problem jak za dawnych czasów ze zrobieniem kupy :-(no ale już poszła
z dnia na dzień jak ręką odjął wszystkie dolegliwości zniknęły - dziwne to
nie ma kataru , kaszlu , temperatury :-)
więc bardzo dziwnie przechodzi to moje dziecko chorobę
ale najważniejsze że już się dobrze czuje :-)
Lena piszesz że masz problem z dawaniem jedzenia
z czasem do łyżeczki dziecko się samo przyzwyczaja
a jeśli chodzi o sposoby karmienia to możesz na początek podawać palcem swoim :-)
lub małej zamoczyć palec w jedzeniu jeśli pakuję łapki do buzi - to pomaga w wielu przypadkach bo niektóre dzieci razi łyżeczka
słyszałam też o moczeniu rogu pieluszki w deserku i podawaniu do buzi - u tych dzieci które się nie rozstaja z pieluszką :-)
jeśli podasz jej jedzenie przy zaciśniętych ustach to na pewno będzie wypluwać bo w taki sposób dzieci sygnalizują że czegoś nie chcą :-)
mi pomagało rozśmieszanie młodego przy karmieniu wtedy otwierał szeroko papuchę a ja mu szybka łyżeczkę do buzi wpychałam - wtedy on zasmakował że dobre i juz sam otwierał :-)