reklama

Kwietnióweczki 2008

No Anekha najważniejsze jest jak dziecko zrobi pierwszego i zobaczy że to jest fajna zabawa - to potem cały czas się kręci :-D
jak to się mówi najważniejszy pierwszy krok :-)
 
reklama
Hejka
U nas jakaś dziwna noc - pewnie po tej marchewce z jabłkiem bo wczoraj pół słoika wtrąbiła. Chciała jeszcze więcej, dobrze że nie dałam.:baffled::baffled::baffled: no i zimno jej było...
Lene pewnie że damy rade tak jak ze wszystkim tylko będzie trudno na początku na pewno... No i smutno. Różnie to kobiety przechodzą. Niekóre się cieszą. Ja należę do tej grupy która raczej rozpacza. I jeszcze tyle zmian u mnie w tej robocie że prawie nikogo nie znam...No i postanowiłam że żadnych nadgodzin ani weekendów itp. Nie mają ludzi do pracy więc raczej mnie nie wyrzucą ale nie pozwolę żeby Mary widywała mnie tylko w trakcie kąpilei i lulania:baffled::baffled::baffled: Tak sobie postanowiłam tylko ciekawe jak będzie w praktyce. Na szczęście czuję się pewnie z pracą więc na wiele mogę sobie pozwolić.

A figurką się nie martw tak jak Ruda napisała pewnie wrócisz do "siebie" jak wrócisz do pracy i dojdzie jeszcze więcej obowiązków.

Wszystkim gratuluje zębów i fikołków!!!:-D:-D:-D i powrotu do zdrowia!!!
 
ellow
Ruda-dzięki za slowa wsparcia, Hania już zapomniała o turlaniu ale jest na etapie pisków, i najlepiej wygląda, jak nie może sobie przypomnieć jak to było, pręży się, wydaje z siebie jakieś dźwięki, ale wie, że to nie jest to i probuje do bólu, a jak już jej się uda w końcu pisnąć bardzo głośno to wtedy nie ma zmiluj i piszczy jak najęta, a jak mamusia jeszcze zacznie brawo przy tym bić to dziecko gardło sobie zdziera śmiejąc się przy tym w głos, koniec świata. Jejku, ja nie wiedziałam, że ten rozwój w pierwszym okresie jest taki szybki, ja jestem w szoku, bo Hania ma raptem 4,5 miecha a tu już zęby, turlania, piskii... pomyslicie, że oszalałam, ale ona woła maaaaaaamaaaaaaa, coraz wyraźniej i tylko wtedy, gdy mnie nie widzi:sorry2: nie wiem, czy to świadome wołanie mamusi, mniejsza z tym- ważne, ze mi wtedy serce rosnie z radości a łezki same napływają do oczu.
 
Aga- to tak jak u mnie, ja też nikogo nie znam w pracy, bo będąc na zwolnieniu w ciąży awansowałam, zmienił mi się szef, sekcja i generalnie, wrrrrrrrrrróc! admiralnie mówi się w MW:-):-);-);-);-):-):-):-)!cała reszta, boję się tego powrotu,ale co zrobić
 
ja pikole dziewczyny, mam tyle prasowania, zmywania, sprzątania, a ja nic tylko siedzę przed tym kompem! nie ma mnie kto kopnąć w tyłek, bo małż w pracy, a ja zamias brać się za robotę póki Hania śpi to się byczę, a do tego gardło mnie boli od kilku dni, buuuuuu
Agus- mysle, że uda Ci się pogodzić pracę z opieką nad Mary tak, że ona na tym nie ucierpi, jesteś trroskliwą mamusią i na pewno z powodzeniem pogodzisz wszystkie obowiązki z
wiązane z pracą i opieką nad Marią. Buziam Was kochane i życzę miłego dnia wszyskim!





 
o jak zazdroszczę jak Wam pociechy wolają "maaaa..." mojej tam sięczasem coś wyrwie ale raczej nie świadomie...za to zawsze jak głodna "mówi" "giiiii..." a jak zadowolona to "giieeeeee" hehe ale mówi"aga" hehe a jak siędo neij mówi żeby coś powiedziała to jak smiesznei szuka tego dźwięku...powiedz mama a ona...ko,gi,la,ga....ma i się cieszy:-)

troszkę uzupełniłam galerię w fotki z całego przebiegu ciążu(fajna pamiątka..hehe bo nie wiem czy jeszcze z brzuchem będę chodzić kiedyś)w zdjęcia synka jak był mały(ale w kompie mam tylko kilka niestety) itd

Picasa Web Albums - Szklista
 
ANEKHA ślicznie wygladałaś w ciązy:tak:;-):-)

moje dziecko to zazwyczaj mówi bi gu i giii właśnie jak zły i głodny hahahaha....a meee jak płacze...:tak::-D:laugh2: no i się chichra na maksa...

ja chora mam nadzieję,że mojego bąbla nie zaraże...

KAROLA mój się przekręca tylko na brzuch w druga strone to mama wkracza do akcji:tak: a mógł by sie nauczyć w końu:tak:

LENE pójdziesz do pracy wpadniesz w wir zajęć to kilogramy polecą same:tak::happy: bedzie git:happy:
 
Ada
hehe no i nic mi z tych kg nie zostalo...a tak chciałam być trochę grubsza niż jestem....
a moja się jeszcze nie chichra...tylko raczej popiskuje i robi..hm"chruuum" śmieje sięz niej wtedy bo jak prosiaczek mały autentycznie:rofl2:
no oby nie załapało maleństwo zarazek...zdrówka życzę Wam!!!!!!!!:tak::tak::tak:
 
reklama
:-)Witam sie dziewczynki

mojej malej przekrecic sie udalo kilka dni temu.. zalapala i za kazdym razem ja ja na brzyszek a ona fajt na plecki.. naumiala sie i chyba pozniej zapomniala bo juz tego nie robi:confused: za to usilnie podciaga sie za kolderke do siadania.. slowo daje myslalam ze jej sie dzisiaj uda :-p podciagnela sie po pozycji polsiedzacej i padla :-D
a wczoraj maz mnie zmusil do brzuszkow :happy: (bo mu marudze ze brzuszek jeszcze nie wyglada jakbym tego chciala:sorry2:) i co mama do siadu sie podciagala to mala w taki smiech ze szok - myslalam ze sie zapowietrzy.. slodkie malenstwo moje..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry