reklama

Kwietnióweczki 2008

Hej

U nas bez zmian maly dalej chory duzy tez kaszle... pochwale sie jak juz bedzie po wszystkim haha poki co kaszlemy smarkamy i marudzimy ze mna na czele... noce nie przespane ciag dalszy.... prawie norma.....

Anetha super wyglaalas az tez mi sie na wspominki zebralo....... a moje dzieci urodzily sie tez podobnie do siebie ... bo sebcio po 20:26 we wtorek a Dominik 6 lat wczesniej o 20;36 i tez we wtorek ;] historia lubi sie powtarzac ;)

Moj nie chce sie turlac lenia ma nawet na brzuch nuie che sie przewracac...wiecej gaworzy jakies takie inne dzwieki wydaje jakby taka niezrozumiala mowa.....ale nie jeki czy piski tylko taka gadanina po nijakimu hahahahah.....

Lene fajny rozowiutki ten kombinzeonik ja mam na oku taki niebiesko jasno ciemny dwuczesciowy kombinezon.... do tego kozaczki..... ale nie wiem czy wpier jak maluchy mi nie z\wyzdrowija czy opo galeriach nie polatac....kolezanka mowila ze w hm sa fajne.....i ze sie wczedzie juz zaczynaja pojawiac ... mozna cos wybrac tylko nczaassu na to brak ......

Kasiak ze ja zapomnialam o twojej 15 kwetniowej coreczce hahahha )

to by bylo na tyle.....
 
reklama
kurcze ale sierozpadalo ..właśnie wtedy kiedy chciałam wyjść..eh...pogoda nie nastraja optymistycznie:crazy:
Layla
hehe ciekawe że dzieci chcą przychodzić na świat o podobnych godzinach;-)

jutro młodego do zerówy już puszczę...mam nadzieję że przez jakiś dluższy czas nie przyniesie choróbska...jeszcze go na ospę zaszczepię ale po 10tym bo musi odczekać meisiac od ostatniego kłucia...bo z ospą to jak nie przeszedł do tej pory to potem jeszce mu blizny zostaną albo coś:baffled:
 
ufffff zdążyłam wejść do domu i zaczęło lać :tak:

Aga
super pamiątkę masz z okresu ciąży :tak:ja mam raptem cztery pięć foto przed samym rozwiązanie :-D
ale brzusio miałaś duży jak na taką małą osóbkę heheh:-D miałaś co nosić
w ogóle bardzo fajną masz galerię z foteczkami dzieciaków :tak:

Layla moje dzieciaki też by były z tego samego dnia gdybym się dzień wcześniej nie posypała :tak: tak szczerze to nie musiałam jeszcze rodzić ale mnie zmusili buuuuu:-(a i jeszcze mąż jest z tego samego dnia co pierwszy małolat :-D
Alicja zdrówka dla was bo coś się długo kurujecie :-)

Kasiak
mój młody też tak trenuje - podciąga się za kołdrę do siadania co prawda jeszcze nie siada - ale już nie długo hehe:-)

Ada bąbel nie powinien od ciebie nic złapać przeważnie tak jest że to my łapiemy od maluchów - zdrówka życzę :-)

Lena pranie prasowanie i zmywanie ci nie uciekną wrzuć na luz jak to mówi mój mąż :-D on się zawsze ze mnie śmieje że ja tylko otwieram oczy i już mam w ręce odkurzacz ściereczkę do kurzu i inne atrybuty pani domu :-D zawsze mówi że jestem maniakiem i po co się tak pręże :-D więc Lena daj se luzzzzzzz:-D


miłego dzionka drogie panie :-)buziaki dla wszystkich
 
Hej hej
co u Was kochane?
u nas nocka w miarę spokojna
pada...brrr...zimno..a młodego trzeba do zerówy zaraz odstawić.

Eh...wczoraj koleżanka napisała z innego forum że jakispsychol ją prześladuje..na każdym forum czy nk ją wyszukał i jej pisze ze jest sexi i i nne pierdoły...a ona mama jak my wszystkie..powywalała zdjecia i znikła z forum...wcale jej sie nei dziwię bo to nic przyjemnego ..
też swoją galerię zrobiłam nie publiczną....bo po co jakiś debil ma sie przyczepiać

mam problem z małą..odmawia jedzenia zupek...eh...jadła te z selerem ale ją uczulają..no to dałam jej bez ale nie chce ich jeść...to ugotowałam sama ale gdzie tam zamyka buzię i nie je :no: do tego przestała jeść deserki:baffled: nie wiem o co chodzi....lubiła jabłuszka i bananki ...a teraz nic...
zęby? choroba?czy co????jakieś pomysły macie?????:-(

Miłego dnia wszystkim...zakukam póxniej
 
Hej Dziewczyny....

U Nas nocka taka sama !

Anetha to an ktora Ty swojego do zerowy prowadzisz??? moj an 8 ma zawsze a raz konczy o 13;00 a 4 razy 13;30 ale od pazdziernika dluzej w szkole bedzie bo zapisalam go dodatkowo na angieslki bo on ma niemiecki tylko obowiazkowy..... i co zno nowe rzeczy mi opowiada po niemiecku nawet nie sadzilam ze dzieci sie tak szybko moga uczyc i maja taka pamiec on mi slicznie piosenki po niemiecku spiewa i wierszyki mowi... znaja juz kolory liczby do 20 podstawowe slowa o szkole i witanie i zegnanie i dizekowanie i proszenie i umieja sie przedstawic i zapytac o imie skad sa gdzie mieszkaja co lubia robic ....tylko pisowni nie ucza sie...za duzo by bylo jak an ich glowki nie no smieje sie z mezem bo mowie ze jeszcze ja niemieckiego przy Dominiku sie naucze hahahahahahaha

A jesli chodzi o te sprawy jedzonkowe to trudno poiwedziec probuj a jak dalje to samo to kasze dalej lekarka mi wczoraj powiedzial bym zrobila 2 tygodnie przerwy i znowu i tak w kolko az zalapie im bedzie starszy tym lepiej bedzie mi to jadl..... bo tez mam takie problemy teraz jak tyt jadl a teraz tym pluje.....przed choroba to samop na krotko bylo a teraz to juz kaplica.....

Karola to fajnie ze u was chorubsko poszla w dal! bo ja normalnie wysiadam aletwardo na kompa w wolnej chwili siadam hahahahahahaha

Milego dnia!
 
Witam się dziewczynki

Aga próbuj z tymi obiadkami i deserkami do skutku to może być tylko taki przejściowy stan :tak:a zmieniasz jej często smaki :confused:

ja mam pytanie czy wasze dzieci też krzyczą przez sen :confused:
bo mój młody od czasu choroby krzyczy mi w nocy i nie wiem o co chodzi :confused:

miłego dzionka zajrzę potem :-)
 
Hej Mamuśki

Właśnie wróciłyśmy od pediatry.:-):-):-) Mary waży 7 kg i przybrała w 600 g w miesiąc wiec super. Poza tmy kolejna dawka szczepień. Nawet nie pisnęła moja bohaterka. Tylko tę doustną szczepionkę na Rotawirusy chciała wypluć...
Co do jedzonka to Pani mówiła że musi to potrwać za nim dzieciaczki się nauczą i przyzwyczają. Moze być tak ze pięknie jedzą i smakuje a tu nagle nie chcą tak jakby zapomniały. Normalne i nie należy się przejmować. Anegha tak jak u Ciebie...
My w przyszłym tygodniu zaczynamy podawać tę kaszkę Sinlac czy jakoś tak w ramach przystosowania do pracy. Iwonko zaczełaś dawać ją Natalce?

Pani doradzała też żeby nie podawać soczków gdyż rozpychają brzuszek są słodkie i dziecko do słodkiego się przyzwyczaja i będzie na soczki miała jeszcze czas. Akurat Maryś pije ładnie herbatki i wodę więc pozostaniemy przy tym.

O pogodzie nawet nie chce mi się pisać...:baffled::baffled::baffled:

Dziś spadamy na tydzień do dziadków bo mąż pracuje nawet w weekend. BBBUUU
 
reklama
hej Kobitki

witnę się i ja

pogoda za oknem masakryczna w chałupie nie działa centralne dziś ma przyjsc facet sprawdzić co się dzieje na szczęscie kominek grzeje kaloryfery bo tak to cienko by było.

Jeremi na szczescie nie załapał po nas choroby tylko katarek ma ale czyscimy nosek i witaminka c.
My już tez lepiej ze zdrowiem tylko jeszcze kaszel ale damy rade

Dziewczyny ja już od 2 miesiecy w pracy i też panikowałam że muszę zostawic Jeremiego ale powiem Wam że da się przyzwyczaić dzwonie co jakis czas w ciągu dnia i pytam a T szanowna się źli bo przeciez krzywda się nie dzieje dziecku a ja dzwonie- szkoda słów na nią, ale jak poszłam do pracy to człowiek odetchnie trochę przydaje się to.
na temat szanownej T się nie wypowiem bo mam dość już więc bez zmian:-)

co do jedzonka to Jeremi na szczęscie wciąga wszystko, w dzień oprócz mleka dostaje obiadek albo zypka marchewkowa ryżem albo jarzynowa choć ta mniej bo się otrząsał więc narazie przestałam podawać tzn T nie kazała dawać;):-) a uwielbia też dynię z ziemniakami i potrawkę z królika choć na koniec już mardził bo chyba za dużo hihi bo jak się dopadnie to aż słoik wyrywa:-)
z deserków to marchewskowe marchewkowo-jabłkowe, gruszki jabłko marchew i winogrono aż się trzesię i krzyczy zeby szybciej łyzką obracać:-) a soki uwielbia bananowy i machewka lub marchewka z jablkiem :-)
żarłoczek z Niego:-)

no a narazie zębów sztuk 2 górne nie wyszły:-)ale lada dzień bedą cos czuję :-)na szczescie nie płacze tylko gryzie i slini się:-)

to tak w skrócie co u nas:-)
miłego dnia dla Was
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry