reklama

Kwietnióweczki 2008

Witam was dziewczyny

u nas nocka ok
Nati wrócił do formy
zęby tylko nadal dokuczają :-(
ale jakoś to przetrwamy




Ruda nie zgodzę się z tym co napisałąś żeby tak testować szybko różne smaki zwłaszcza że mała Agi juz ma jakieś alergie. Lekarze w takich przypadkach a takim jest teź Marysi mówią tu raczej nie o alergii a nietolerancji ktora może minąć poprostu z czasem. Ale wskazane jest powolutku tetsowanie nowości. Jeśli coś nie tak to odstawienie i potem powrót. Oczywi\scie są takie maluchy że wszystko smakuje a łyżką operują jakby cale swoje zycie tylko tak jadly...
Wydaje mi sie że nawyki żywieniowe to nabiorą jak im sie w pełni brzuszki rozwiną i zaczną porządnie jeść.

Aga chyba źle zrozumiałaś albo nie doczytałaś to co napisałam
ja nie pisałam o testowaniu tylko o wypróbowanych już smakach
no raczej wiem co to jest nie tolerancja na jedzenie i nie wciskałabym w dziecko nowe smaki gdybym miała przypuszczenie że mogą go uczulić
takie są zalecenia kilku lekarzy których znam
i niedawne badania naukowe dowiodły że noworodek im więcej je różnych smaków ty, lepiej będzie je tolerował w dorosłym życiu
oraz jeszcze taka nowinka odnośnie otyłych dzieci w wieku przedszkolno - szkolnym
-stwierdzono że ta otyłość jest następstwem diety jaką miało dziecko w czasie wczesnego dzieciństwa tj do roczku
myślę że ci uczeni mają troszkę racji w tym co piszą bo moim zdaniem też tak jest czego nauczymy dzieci teraz będą pamiętały ich neurony do końca życia :tak:


a niżej jest to co napisałam


Aga jeśli masz już wypróbowane smaki i wiesz że małą nie uczulają to staraj się codziennie dawać inny deser i obiad bo dzieci się szybko przyzwyczajają do smaku i albo się nim przeje albo potem nie będzie akceptować innych potraw
takie są zalecenia pediatrów żeby wprowadzać codziennie jakieś nowości do posiłków bo to zaważy na całym życiu
jeśli za bąbla będzie wszystko wcinać to w dalszym rozwoju będzie wszystko smakować :tak:

ja tak robię i młody nie wybrzydza - widać że jedne rzeczy mu smakują bardziej inne mniej ale je wszystko:-)

miłego dzionka dla wszystkich :-)
ładna pogoda dziś :-)
 
reklama
Hej hej...:-)
ale dziś fajna pogoda :-)aż się żyć chce..hehe
odrazu mnei na porządki naszła ochota itd...
mala śpi przy balkonie sobie w wóziu....jak śpi to toleruje wózek a jak nei śpi to nie:baffled: ale co tam...jest jak jest,może sięprzyzwyczai z czasem..heheh pewnie jak jużchodzić będzie to ją"nóżki będą bolały "i wtedy do wózka:-p
Synek w zerówie...pani z niego zadowolona że opowiada ładnie histori na podstawie obrazków zaczyna od"pewnego dnia "itd... a ja jak słucham komplementów to dumnie puszę siejak paw:rofl2: hahahah
pranko zrobilam poodkurzałam...

Co do tych obiadków...nadal lipa...ale coś tam jej daje codziennie żeby sprawdzić czy je czy nie...
dzwoniłam do pediatry i też mi powiedziała zeby się nie stresować bo dzieci często jak ząbkują to odmawaija jedzenia gęściejszego niż mleko....
mam kupić sinlac i próbować z tym jeszcze
noo...taaa...kupić...kurcze mać...na 2gim końcu miasta jest bo tu w pobliżu w sklepach nie mają bo im nie schodzi:wściekła/y:

A jak tam u Was kochana dzionek mija?????;-)

Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku:tak:
miłego słonecznego dnia:happy2::happy2::happy2:
 
aaa miałam pytać...jaki gęsty ten sinlac robicie? znaczy chodzi mi o sam w sobie sinlac z wodą czy mlekiem...nie o dodatek do zupek czy deserków

zmykam chwilowo bo się mała wyspała
 
Witajcie...
deszcz za oknem :-(
aga-k-p ja mam plan odciagać, ale nie wiem jak to wyjdzie w praniu.... planuje, ze w czasie mojej nieobecności Ania będzie jadła sinlac, mleczko, zupka... a potem ja już wróce... i jeszcze przed kolacją będzie troszkę deserku.... i ten deserek ze zbożami będziemy dawać... co 2/3 dzień po pół słoiczka.. tak nam poradziła pediatra...
a co do sinlacu... ja też mam nadzieję, że nie wychodujemy pucusiów ;-) bo ja pucuś i całe życie się męczę ;-( mam nadzieję, ze przemiana materi bedzie u Ani po Tatusiu ;-)

Anekha sinlac robi się na wodzie... na opakowaniu jest napisane, ze od 5 miesiąca porcja to 125ml i 7 płaskich łyżek sinlac.... ale ja nie robię jej całej porcji.. bo jak jej kiedyś dałam 70ml plus sinlac 3 łyżki to mi nie jadła przez 4 godziny....


niech już przestanie padać, bo muszę iść po bilet miesieczny.... :-( buuuuuuuu .....
ale mi źle... :-( no ale... trzeba iść w końcu do pracy :-)
 
justipa
hehe na mleku też mozna bo robiłam mlodemu jak był mały(zgodnie z zaleceniem pediatry)ale to bylo 100lat temu i zapomniałam :-D
no zobaczymy jak moja niunia będzie po tym jeść..czy w ogóle będzie to jeść:-p

masz tu troszkę sloneczka ode mnie...bo tu pięknie świeci;-)

lecę z małą na dwór troszkę,papapapapap-zajrzę jutro
 
Dzień dobrek!!!!!!!!!

A więc tak na początku powiem,że w prypadku dzieci alergicznych jedną nowość powinno wporwdzać się na tydzień aby nie przeciążyć organizmu;-) mój jak miesiąc temu dawałam cos do papu źle tolerował teraz lepiej i próbuje znowu marchewkę jutro mam nadzięję,że będzie gut...za jakiś czas znowu spróbowac sinlac choć niby nam nie wolno bo maly ma uczulenie na ryż ale mu minie z czasem więc próbujemy...

mój je rano kleik kukurydziany z mleikiem potem obiadek i potem deserek i mleczko wieczorekim w między czasie wodę i soczek:tak:;-) wprowadzaliśmy Nutramigen2 ten nowy smak niesty fiasko mały ma po tym biegunke peditar nas dziś uspokoiła ,ze na 1 może być nawet do roku czasu i nie ma problemu różnica miedzy 1 a 2 jest minimialna dokładnie 20kalorii aż:-Dnie rozumie po co 2 w atkim razie chyba dla picu

a mały załapał ode mnie i jest chory nie bardzo w nocy mu się zaczął katar gorączki nie mial dziś rano byliśmy u lekrza mamy kropelki do noska calcium witaminke c i coś na temp ale temp na razie nie ma zobaczymy wieczorekim bo lubi wychodzić:tak::-) ale że to początek więc myślę że szybko pójdzie maks 3 dni tak uważam bo mały na razie ok nie kaszle ni nic tylko katarek więc git wydobrzejemy:tak:;-):happy2:
 
Hej!!!

Ada duzo zdrowka dla Amirka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!niech katar idzie mu w cholere!!!

Anetha ja daje do mleka ten sinlac juz druga dobe tylko na noc podawac goooooo bo syty ...by nie wybilo dziecko sobie posilku w ciagu dnia..... ja robie na 150 ml wody 9 miarek sinlacu i 5 miarek mleka...... lekarka mowila ze jeszcze nie powinno sie stosowac jako samodzielny pokarm wiec trzeba laczyc z mlekiem..........

Karola moj jakos teraz przez kilka dni spokojniejszy jesli chodzi o zabki bo az tak nie szarpal lapkami po dzislach ale od wczoraj znowu to samo i prez to nocka troszku przerywana ale juz ma sie lepiej mniej kaszle i katar zanika sciafam ale moze nie 100 na dzien tylko ze 3 ;)

Moj ma taki program......

1.Śniadanko - Kaszka

2. 2 sniadanko - kaszka

3.Obiadek -<proby dawania zupki>

4.deserek <ktoirego nie chce jesc za cholere ale po troszku daje co nie doje sobie w zupce to deserkiem dokonczy......

5. Kolacja - sinlac z mleczkiem......

6. i czasem nocne zarelko - kaszka
 
Dzień dobry!!

KAROLA dzięki mały nie gorączkuje to najważniejsze uśmiechnięty tylko noc zaczęła sie fatalnie mały nie mógł oddychać nie chciał dać se odciągnąć więc wysłałam starego po krople Nasvin dla niemoląt a przyniósł otrivin ale pomogły ,że nocke przespał ślicznie...i się nie męczył gorączki nie ma dalej nie kaszle wiec ok....

ALUNIA a jak Sebciu sie czuję??
 
reklama
cześć dziewczyny:-)

u nas nocki ostatnio odpukać super - śpimy całą nockę tylko z jedną przerwą na karmionko :-)

Ada z tym odciąganiem katarku to jest porażka mój mały też nie chciał dać sobie odciągnąć - więc na siłę musiałam go brać w swoje obroty :-(
a przed odciąganiem zapuszczasz coś małemu do noska:confused:
bo mi pediatra powiedziała że przed każdym odciąganiem mam mu zakroplić solą fizjologiczną albo wodą morską żeby nie uszkadzać śluzówki
a mąż chyba dobrze zrobił z tymi kropelkami że nie przyniósł Nasivin bo ja mam do niego uprzedzenie kilku dzieciom z mojego otoczenia nie pomagał otrivinu nie stosowałam u dzieci tylko kiedyś na sobie :tak:teraz jak mały miał katarek to stosowałam euphorbium lek dla niemowląt i kobiet w ciąży jak się nie mylę to specyfik jest homeopatyczny
ale co pediatra to inne leki :tak:

mam do was takie pytanie czy przez okrez zimowy będziecie dawać maluszkom coś na wzmocnienie chodzi mi np. jakiś vibowit lub cebion :confused:

Ala z tymi zębami to ja juz odchodzę od zmysłów - jak długo takie cholerstwo może męczyć te biedne dzieci :confused: jak młodemu się wyklują to chyba z radości imprezę zrobię :-D

u nas posiłki wyglądają tak :

śniadanie - mleko z kaszką

obiad - obiadek z kleikiem

deser - deserek z kaszką lub biszkoptami

kolacja - mleko z kaszką

nocny posiłek - mleko z kaszką

więc u nas tylko 5 posiłków tyle ile powinno być ale są jeszcze w ciągu dnia przekąski takie jak chrupki i ciasteczka z mamą chlebek na śniadanko z obiadku troszką ziemniaczków + soczki , herbatki :tak:

zdrowia dla potrzebujących :-)

miłego dzionka wszystkim życzę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry