reklama

Kwietnióweczki 2008

tak ja mu kropie wodą morską i dopiero...Otrivin mu pomaga a ten homo tez mam ale dałam otrivin bo maly nie mógł oddychac dusił mi się więc to da przez 3 dni a potem homoepatyczny i ok...na szczęsie nie ma gorączki ani kaszlu choć ma lekko czerwone gardełko ale przejdzie mu silny chłop...:tak::-):happy2:

Natanek już bardzo ładnie je...i ma dużo przekąsek....:-):happy2:
 
reklama
hej hej:-)
uuujjjjeee...dostalam w koncu sinlac...kosztowalo to sporo chodzenia bo daleko...ale mam;-)tylko na ryjek padam, w domu nic nie porobione dzis:baffled:

ruda
ja narazie nie bede dawala na wzmocnienie chyba ze bedzie czest chorowac to tak...zobaczymy przez jesien jak to bedzie.

ide bo mala dzis marudna bardziej

papa:happy2:
 
Hej

Adus biedny dobrze ze mu lepeij moj to sie tak zaciagal ze hafty puszczal z tymi gilami ........

Sebcio ma sie juz o sto kroc leiej... moze nie spi jak trzeba ale to pewnie zabki...a tak kaszle juz sporadycznie tylko jak chce flegme okrztyscic bo jeszcze tam na gardle mu siedzi.... a gile dzis raz sciagalam...... takze nie jest zle juz coraz lepiej...... tak sie ciesze tylko marudzi mo cos dzisiaj.... i gada jaknajety ala od rana lapy do buzi i ala ala ala ala w kolko i to krzycczy tak :]wpadl w trans hahahahahah

Karola wiesz co ja Dominikowi jak byl maly nie dawalm kleika do zupek nigdy i wciagal mi w wieku naszych pociech az dwa sloki hahahah gdybym wiedzial ze mozna tak kleik to kurde by fortuna mi nie leciala hahaahahahhaahahahah i syte by bylo ;) a tak nie pomyslalam nawet hahahah

Ja juz sie nie moge doczekac az maly ze mna bedzie jadl przy stole hahahaha
A
ciastka te biszkopty to jak mu dajesz????? rozgniatasz w mleku? czy co????
 
Anetha Ta Twoja blizniaczka to z Sebciem sie zgadala tez mi pojekuje od rana to nie to nie i to nie o ludzie... nie polezy sam na raczkach i koniec i na kolankach potem zle potem odwrocic w te strone potem w te...... hihihi
 
Layla
hehehe taaaa...moja wcale dziś nie polezy sama...szok nic tylko mama i mama najlepiej nosić :-p
oj...czujęże dziś wieczorem szybko zasnę...ululam dzieci i sama padnę na twarz:tak:
o i tyle było leżenia mojej córci...napisałam pare słów i już się nei podoba...
no to zmykam,paap:happy2:
 
Ala ja muszę dodawać do obiadów i deserów jakieś sycące rzeczy bo tak młody by wciągał po 2 słoiczki czyli 4 dziennie a to się = BANKRUT :-D

a biszkopty normalnie trochę rozkruszam do miseczki i zalewam kaszką i na to dodaję deserek :-) więc z 50 kalorii robi się jakieś 90 i wtedy młody jest najedzony :-D

ja też się już nie mogę doczekać jak Nati będzie mógł wcinać to samo co ja ze mną przy stole :tak:
 
reklama
No i Maryś też chora :baffled::baffled::baffled: musiała być osłabiona po szczepionce we wtorek i złapała jakieś dziadostwo. Wczoraj lekki kaszel a że mam pediatrę na sąsiedniej ulicy to szybko do niej. Osłuchała wybadala i kazała czekać. Dziś nad ranem o wiele mocniejszy kaszel w południe wszystko ok spacerek a koło 17 ja patrzę a ta nie krzyczy a łezki lecą i tak patrzy bidulka na mnie. . . Wiec ja bez malej do lekarza a tam mega kolejka wszystkie dzieciaczki w okolicy chore. No i dostala Nasivin do nosa, wit C i Calpol. Temperatura 37 i2 czyli prawie nic ale coś. a kicha strasznie.

Moje pierwsze dziecko pierwsza choroba i strasznie przeżywam. Jestem wykoncozna psychicznie i fizycznie bo ja ją malo nosze a dzis pół dnia na rekach. I tak sie boje zeby to sie w cos powazniejszego nie przerodzilo...

Aduś jak Amirek?

Ruda sorki źle Cie zrozumiałam. ..

Dziewczyny a jak ten Sinlac podajedziecie? Łyżeczka czy do butli?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry