reklama

Kwietnióweczki 2008

cześć laseczki !
Lady- śliczna avatarek!
Aga- jak tam Mary??lepiej ?
U nas ogólnie ok- tzn, zdrowi jestesmy, ale zastanawia mnie czy to normalne, ze Hania budzi się do cyca srednio co 2,5 godziny- to wychodzą 4 karmienia w nocy, mi wydaje się, że to duzo. dalej nie mogę przekonać małej do kaszek, ani niczego innego. Do tej pory zasmakowała tylko w dyni z jabłkiem ,którą przygotowałam jej sama. Mówię Wam dziewczyny- nie dość, że rozłoką z Hanią jest dla mnie o gromnym przeżyciem to jeszcze teraz martwię się tym jej jedzeniem, a rczej nie jedzeniem. Za 4 tygodnie do pracy, a panna tylko cyca i cyca...
 
reklama
Dzien doberek :-)
Ala - ja uwielbiam ubierać Natke na różowo, ale sama to mam chyba 1 bluzke :-)
Lene - moja niuńka czasem miała takie okresy że budziłą sie na karmienia co 2-2,5 godz, ale zawsze powraca do swojego rytmy czyli budzenie okolo 1 i okolo 5 :tak: na szczescie, bo te czeste budzenia sa meczące :sorry2:
Ruda - ja to ostatnio nie na czasie i nei wiem jaka tam u ciebie imprezka byla, oswiecisz mnie?:cool2:
Mi to wogóle kombinezony sie za bardzo nie podobają :sorry2: Mam jeden różowy ale o wiele fajniejsze mam ciepłe kurteczki i spodnie, wiec nie wiem czy bede go czesto używać :cool: na sroga zime mam kombinezon, ale taki z ogrodniczkami i kurtką i mimo że granatowo-zółty to jest ok wiec tego pewnei użyje :tak:
My już codziennie popołudniu jemy słoiczek i choć jeszcze przy tym całe upaćkane to ptrzyznam że nam idzie coraz lepiej :cool2::happy2:
Jeżeli chodzi o Sinlac to T radziła żeby samego nie podawać, tylko jako dodatek do mleka, obiadku, deserka, bo samo z wodą nie zastępuje jedzenia. ja osobiście jesczenie podawałam ale w najblizszym czasie już kupie i dodam do obiadku bo do wieczornego mleka narazie dodaje kaszke :tak:
A powiedzcie mi jak u was jest z tą kaszką? Podajecieodrazu po przygotowaniu? Bo ona wtedy taka rzadsza i Natalka ją szybko wciąga ale jak już zostaje na dnie około 500 ml to albo nie da rady bo za gęsta albo jej sie nie chce, ale widać że chciałaby zjeść. Ogólnie to przygotowuje jej 210 lub 240 wody + 3 łyżki kaszki. A jak to u was kochane kobitki?
 
witam się laseczki

Iwona ja miałam urodzinki mojego starszaka 9 lat:-)

jesli chodzi o kaszkę to ja tak robię jak ty 210 wody 7 mleka i 3 kaszki z tego się robi jakieś 240ml.
zawsze chwilkę czekam po tym jak zaleje kaszkę potem dodaje mleko i wtedy podaję :-)
rzeczywiście na końcu jest troszkę gęstsze ale ja co jakiś czas wyciągam mu butlę z buzi i potrząsam żeby właśnie nie zostało na koniec samo gęste :-)
chociaż czasami nie zdążę mu wyciągnąć bo kaszka nie nadąża się zagęścić tak szybko pije
butla zajmuje mu ok 4 minut :-D

Lena może malutka troszkę bardziej głodna jest bo zimniej się zrobiło a może masz troszkę słabszy pokarm czasami są takie etapy - nic się nie martw na pewno wróci do swojego rytmu żywieniowego :tak:
Lena napisz jak zrobiłaś tą dynie z ziemniaczkami jak małej tak smakuje bo mojemu nie wchodzi jak ja zrobiłam chyba z gęste mi wyszło :-D:tak:


Aga niezły sen miałaś heheh:-D
a malutka miał po prostu gorszy dzionek :-)
mój młody też od 3 dni gorzej śpi niż zwykle i o 2.30 budzi się i chce się bawić :szok::baffled:


spadam bo jadę do Kapiego na basen do szkoły więc muszę się szykować
zajrzę potem
papa miłego dzionka:-)
 
Iwonka
u nas to różnie z tą kaszką...jeśli już ja je księżniczka to 150wody/5 miarek mleka/4 kaszki... wychodzi troszkę ponad 180 wszystkiego...i też zjada albo odrazu albo nawet po godzinie...wtedy robię jak Ruda..potrząsam butlą co jakiś czas...

Ruda
hehe bawić siew nocy...nieźle..moja miała jakiś czas temu etap śpiewania o 3 nad ranem "aaaa"czyli aaa kotki 2 :-Dfajnie ale czemu o takiej godzinie?

Łeb mi pęka....kurcze chyba od młodego znowu coś łapie...przeraża mnie to...bo to taka reakcja łańcuchowa,,,on przynosi a wszyscy po kolei chorujemy...szok:-(
rutinoscorbin,ciepła herbatka i może na tym się skończy( mam nadzieję)
 
Anetha=--- no cora marzy mi sie strasznie ale moj maz to z checia gdyby nie sex zaszylby mi te dziurke by wiecej dzieci nie miec hahahahahahahah ;)Biedny wyspac sie nie moze hahahahah
a jazda w wozku okropna ....nie wyobrazam sobie wypadu z nim na miasto jak z Dominikiem jak byl maly zawsze bralam zarelko pieluszki chusteczki i heja maly w wozek i moglam wszedzie pojechac...a teraz z tym zbojem malym moim? o zgrozo nie wiem czy za rog bym doszla domu hahahahah ja spi to go do wozia wsadzam i chwile polaze ale sie za nadtoo nie oddalam od domu bo nie usmiecha mi sie w jednej rece trzymac kolocka a druga wozek popychac.... :/ nie wiem co to bedzie....cale szczescie ze drozszegfo wozka nbie kupowalam :/ moze jak juz beda nasze dzieciaczki siedzialy to chetniej do tego wozka wleza i usiwedza.....
A sen mialas wypasiony hihihui ;)

Lene dziekuje za komplement ;)wyrabiasz mi tu za meza hihi jego ostatnio nie stac na takie wyznanka ;p no chyba ze cos che hahahahahahah a jesli chodzi o Hanie to aj Ci nie pomoge bo nie cycoole i nie wiem jak to juz jest w takim etapie ale ja bym sie tam nie martwila bo Haneczka ladnie przybiera na wadze prawda???? dzisiaj nawet lekarka mi mowila ze nie mam potrzeby dziecko zmuszac do jedzenia bo dobrze wyglada i nie jest wczesniakiem...... wiec ja od dzisiaj nie zmuszam po dzisiejsze j konsultacji.zile zje to zje....
Iwonka ja jestem takiego zdania jak twoja tesciowa bo sama lekarka mi mowila ze nasze pociechy za male sa by sinlac stosowac samodzielnie.... ja mleko zatem do niego zawsze zapodaje...... ale najlepiej na noc tylko stosowac no chyba ze dziecko Ci nie dojada bo to syte jest i dluzej ja trzymac moze..a cos mowilas ze mala slabo przybiera na wadze .... a jesli chodzi o kaszke to ja daje zawsze na ilosc miarek mleka niemal tyle samo miarek kaszki tylko ze zawsze o jedna mniej .. jak 5 mleka to ja 4 kaszki.... i wtedy mama dobra konsystencje ale ze czasem kaszka kaszce nie rowna bo zdaza mi sie ze zrobie takie same proporcje a czaesem za zadka a czasem za gesta wiec wtedy probuje i wrazie czego albo rozcienczam woda badz dodaje kaszki......wiec malutka jak dla mnie leniwa jest hihihi ;)przyzwyczajona do plynnej konsystencji jest ;)
Karola mi Dominik tez marudzi o basenie.. ze chce chodzic a ja nie chce go zapisac bo on tak szybko cos lapie i zawiejej go i chory bedzie......ja o niego jak o jajko ......
Anetha nie rozkladaja sie czasem nam tu!!!!!!!! absolutnie na to nie pozwalam ;p i mialam ci jeszcze mowic ze ta twoja blizniaczka to tak sypia jak moj maly noc w noc....kiedy to sie skonczy????? dzisiaj biore go na noc do lozka zobacze czy bedzie roznica w spaniuuuu chodz z drugiej strony naoprawde nie che go tego nauczyc /

Musialam napisac a teraz serio lece udalo mi sie sebciowi smoka wcisnac i przysnol ale teraz juz gaworzy wiec zegnja gienia swiat sie zmienia hihihi buzka
 
Heloł!!!!!!

LENE może jakiś chwiloey kryzys czy cuś spoko będzie dobrze:tak::-)najważniejsze nie stresować się i będzie cacy:happy2:

ANKEHA zdrówka nie rozkładaj się tu lepiej:no::-);-):happy2:

ALA ty to masz z tym Sebkiem ale może on lubi tylko twoje raczki co dlatego tak ma ;-):-) nauczył się to noś:-) mamusiu:-)

KAROLA:-)
 
Hej kobietki :-)
Jestem nowa i czy przyjmniecie mnie do swojego kwietniowego grona???
Mam szkrabika z kwietnia i bedzie miło mi z Wami poplotkować.
Synek ma na imię Kubuś i urodził się 10 kwietnia, jak bedę umiała to w krótce dołączę suwaczek.

Jakiej kaszki dosypujecie do tego mleczka, bo ja kupiłam nestle i tam pisze, że ta kaszka juz zawiera mleko modyfikowane i robi się je tylko na wodzi - więc zbaraniałam a synek funduje mi odlotowe nocki, do mleczka dosypywałam mu kleik ryżowy wszamał 180 i d... budzi się po godzince.
POZDROWIONKA DLA WASZYCH DZIECIACZKÓW
 
Dobry wieczór wszystkim
Marysia czuje się już lepiej. :-):-):-)
Pozostał drobny kaszel i to nad ranem w ciągu dnia praktycznie nie kaszle... Wróciłyśmy do domku a tak było fajnie u dziadków :-):-):-)

Co do nocek to nie mogę się wypowiadać bo Marysia od początku w nocy śpi i budzi się tylko na jedzenie a potem znów śpi.:-) Teraz je przed kąpielą, o 23 i 5-6 rano. Od tygodnia wstaje koło 8. Więc super. No ale w ciągu dnia śpi łącznie maksymalnie 3 godziny. Ale coś za coś.
Karmień ma 6 łącznie piersią i trochę deserku lub jakiegoś innego warzywka jak ochota. Kaszek na razie nie próbowałyśmy...

Sinlac pediatra radziła wprowadzić gdyż dzięki temu dzieciaczki karmione piersią nie muszą miec wprowadzanego mleka modyfikowanego. Czyli przechodzą z piersi na pokarmy stałe i kaszki ale bez mleka. Ja jeszcze nie zaczęłam podawać bo stopniowo chce aby najpierw jadła więcej słoiczków. Już wyczuwam że potem z piersi je mniej więc mam nadzieję że się przystosują i nie będą tyle produkowały.

Iwonka Marysi też z każdym dniem idzie jedzonko coraz lepiej. Na razie fajnie wchodzą deserki no i dziś trochę marchewki z ziemniakiem. Wśrodę będę gotować zupkę bez mięska i spróbuje z butelki żeby poznała smak i załapała.

Lene nie martw się tym jedzonkiem. Wydaje mi się że się w końcu przekona i jak załapie to potem już poleci. Ja też jestem rozdarta z tym powrotem i nie dopuszczam do siebie myśłi że to już za miesiąc. BBBBUUUUU
 
reklama
Aga- to supcio, ze Mary doszła do siebie, buziaczki dla Was,
Ruda- ja robiłam jabłko z dynią- najpierw ugotowałam jabłka w cząstkach razem z kawałkami dyni, jabłka dosyć słodkie a później to wszystko zmiksowałam na mus. Na dzień dzisiejszy tylko to próbuje jeść. Buziamy wszystkich i spokojnych nocek
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry