reklama

Kwietnióweczki 2008

witam panie z wieczorka :-)

Lena ty robiłaś dynię z jabłuszkiem to dlatego pewnie smakuje :-)
a ja z ziemniakiem i to jest takie mdłe:-(

Bubu.B witamy na forum :-)
jeśli chodzi o kaszkę to pisze że możesz zrobić ja z mlekiem lub wodą ale nie każda bo są też takie które robi się tylko z mleczkiem
ja każdą robię z mlekiem bo ma lepszy smak :-):tak: i jest bardziej sycąca
a na wodzie to młody po 2 godzinach by był głodny :-)

Aga to fajnie że maleńka już nie kaszle i wraca do formy :-)

Alicja przestań się tak nad młodym trząść bo ja też taka byłam i mi wtedy mały chorował od czasu jak przestałam tak poważnie na to zwracać uwagę to jest ok
młody często zimą wraca jeszcze z mokrą głową z basenu i nie choruje :tak:
tak samo z juda wraca do szkoły spocony często nie ubrany tak jak bym chciała i jak na razie nie narzekam jest ok :-)
pamiętam w pierwszej klasie jak się dowiedziałam że mają basen i judo poza szkołą to się przeraziłam
już maiłam ułożony scenariusz że będzie wracał mokry spocony nie dokładnie ubrany i że będzie wiecznie chory ale na szczęście się chyba zahartował właśnie przez to:-)

Aga no to też maiłaś fajnie jak malutka zaczynała śpiewać o godzinie 3 hehehe:-)
i ty dziewczyno weź się w garść i tu nam nie choruj - a tak poważnie to zdrówka dla ciebie i rodzinki
żeczywiście masz łańcusdzek z tymi chorobami :-(

spadam coś pooglądać w tv
do juterka laseczi papa :-)
 
reklama
Hej kobietki :-)
Jestem nowa i czy przyjmniecie mnie do swojego kwietniowego grona???
Mam szkrabika z kwietnia i bedzie miło mi z Wami poplotkować.
Synek ma na imię Kubuś i urodził się 10 kwietnia, jak bedę umiała to w krótce dołączę suwaczek.

Jakiej kaszki dosypujecie do tego mleczka, bo ja kupiłam nestle i tam pisze, że ta kaszka juz zawiera mleko modyfikowane i robi się je tylko na wodzi - więc zbaraniałam a synek funduje mi odlotowe nocki, do mleczka dosypywałam mu kleik ryżowy wszamał 180 i d... budzi się po godzince.
POZDROWIONKA DLA WASZYCH DZIECIACZKÓW


Hej sa kaszki z oznaczeniem ze dodajesz mleko i ze dodajesz wode te ze dodac wode maja juz w sobie mleko modyfikowane.... a te z dodac mleko to takie wiesz trzeba mleczko nasze najleopiej dla alergikow.....

Karola noja dygam bo moj od malutkigo ciagle cos lapie jest delikatny niby alergik ale gowno mu wychiodzi dopiero teraz w tym roku pierwszy raz cos testy pokazaly ze na psa i cos jeszcze...ale w malym stopniu ze narazie lekarka mowila ze nie ma co brac pod uwage.....lapie bardzo od innych....kuzwa nie robie przeciagow okna nie otwieram nigy po apieli nawet larem pol godzinki dopiero po moge otworzyc..... zima na dwor po kapieli nawet nie puszczam......na boso nie pozwalam latac....ani zima zelowac glowy nawet jak idzie w czapce hahahah ojmowie ci mam lek jak nie wiem bo jakbym go nie chronila przed tym to on wicecznie chorowal by .....chodzil na karate biegal na bosoo tam po sali bo taki mus byl i kuzwa katar z miejsca na 3 dzien......a z kataru kaszel i zawsze koczy sie ro niemal ze u niego antybiotykiem pomimo iz bral ...lykal mase uodparniajacych lekarstw....co ja mu nie podawalam to juz moje studnia bez dna.. teraz obecnie jestem na tranie w kapsulce i aktimelu pioje codziennie jak w reklamie potem oprzerwa potem znowu ;)
 
hej hej witnę się i ja

u nas wsio w porządku. na szczęście Jeremi nie załapał choróbska od nas, ma tylko katarek i ciężko czasem Mu się oddycha ale jak sobie odkichnie to jest lepiej.
Nocki za nami przesypiane. Kochany jest pod tym względem. Uśnie ok 21 to pobudka o 6-7. Wtedy chwila zabawy i jedzonko.

Ja zapodaję mu kaszkę nestle bananową do rozrobienia z mlekiem. Więc Jeremi jada kaszkę na nutramigenie- spróbowałam paskudztwo w smaku ale zapach ma ładny ale Jeremiemu nie przeszkadza to:-)wcina az się uszy trzęsą.
Teraz robię mu w dzień 210 plus 7 miarek mleka a na noc i z rana 240 plus 8 mleka i 5 kaszki co by za gęste nie było zeby mógł smoka ciągnąć:-)
a w dzień dostaje na obaidek albo zupki, lub "drugie dania" tzn dynie z ziemniakami-uwielbia aż się trzęsie:-) albo indyka z dynią, albo jakies inne jedzonka, na szczęście nie ma żadnych uczuleń. A na deserek to różnie nieraz tylko soczek a nieraz tez jedzonko . Trochę się upaćka czasami ale je z chęcią :-)
Jeremi już jest taki ciężki że jak Mu pieluchę się zmienia to ciężko dupsko podnieść:-) nie wiem ile waży ale mam wrażenie że ponad 9 kg
No a pochwalę się Wam zdałam już 1 zaległy egzamin na 4:-) został się tylko jeden teraz 5 mam ale chyba też dam jakoś radę:-)

no to w skrócie napisałam co u nas poczytam co u Was i miłego życzę
 
Dzien dobry Paniom :-)
no nocka lekko lepsza, byly 3 standardowe budzenia ale szybko zasypiala....
ja sie doprowadzilam do porzadku,lyknelam rutinoscorbin,mase malinowej herbatki i jak na chwile obecna jest duzo lepiej.
mlody ma katar i kaszel...eh,juz nic nie powiem....
malutka odpukac na razie ok...wlasnie cos chyba montuje w pieluszke:-D
sinlac wcina wieczorkiem to pospi 5-6 godzin po nim...no chyba ze ja dziasla bola to juz gorzej...w dzien nie podaje jej bo i tak nie chce jesc nic oprocz mleka zy kaszki...wiec zaczekam az zacznie jesc obiadek czy deserek..wtedy sie zasyanowie czy jeszcze rano dac czt nie.,...

aga
dobrze ze malej lepiej:-)
Lady
eh...jakie te nasze dzieci podobne...syn mowi ze fajne zdjecia Dominika tu masz:rofl2:
Ruda
jak tam?Pozdroweczka
Ada
a jak Ty i Amirek??

zmykam przewijac.....
milego dnia,papa:happy2::happy2::happy2:
 
Witam wszystkie kwietnióweczki:-)
Jestem nowa i zupełnie na razie nie potrafię się poruszać po forum więc wybaczcie jeśli coś nie tak mi się zrobi...jak tylko będę miała chwilę to będą ją poświęcać na zgłębianie tajemnic forum:tak:
Mój synek jest uroczym kwietniowym szkrabikiem ale niestety mam problem nocny i dlatego błagam o pomoc......
Młody jest ciągle na piersi ale od m-ca jemy już słoiczki, problem nasz polega na nocnym jedzeniu.....dziś w nocy jadł 7 razy.....ja juz fizycznie nie daję rady...
próbowałam do swojego mleczka dodawać kleik i podawać mu to wieczorem żeby dłużej przespał ale to nic nie dawało i nadal budził się godzinę po jedzeniu.
Dodam, ze nie mam problemów z laktacją, codziennie mroże nawet porcję mleczka (za m-c wracam do pracy i chcę mieć zapasy)
Bardzo proszę o pomoc, może ktoś przez to przechodził? A moze ma jakąś radę?
 
Witam się,
kasieńka witaj u nas, ja własnie dziś z tym samym co Ty problemem się melduje, bo już wymiękam pomalutku, też za miesiąc do pracy wracam ( jak mrozisz swój pokarm???, ja też bym spróbowała) u nas Hanka tylko na cycu, nic poza tym, w dzień robi sobie przerwy co 3-4 godzinki a w nocy kosmos normalnie- dziś tak samo jak Ty karmiłam ją 7 Razy!!! obłęd, tak jest od kilku dni, ale dziś to przeszła samą siebie. Próbowałam jej podać przed spaniem kaszkę sinlac, bebiko, ale nic nie przechodzi. Mamusie- a szczeghólnie te bardziej doświadczone- RUDA, ANEKHA, LADY, LUCKY, RENIA??? pomóżcie, bo kimpnę na pyska niebawem!






 
witam dziewczyny po nieprzespanej nocce

dziś nie było o 2,30 zabawy tylko marudzenie nie wiem za bardzo o co mu chodziło :no:


Wiatj Kasieńka widzę że z Leną macie podobny problem :-(
ja już nie karmię ale mi się wydaje że to może być chwilowy etap ze względu na szybkie obniżenie się temperatury na dworze:tak:
bo przecież w nocy mleczko jest bardziej kaloryczne niż w dzień i powinny wam dzieci rzadziej się budzić :tak:
ja na waszym miejscu bym jeszcze poczekała z jakimiś decyzjami :-)
Natan teraz na noc też zaczął więcej jeść a jest na modyfikowanym :tak:
ja sobie to właśnie w ten sposób tłumaczę bo dorośli też na zimę robią sobie zapasy tłuszczowe i z dziećmi może jest tak samo :tak:
przecież one są naszymi małymi kopiami :-D

Aga Alicja ale macie naprawdę chorowitych chłopaków współczuję wam :-(
musicie na każdym kroku uważać na nich :tak:
miejmy nadzieję że te kwietniowe będą bardziej odporne :-)

An gratulki za egzamin :tak:
Dobrze że Jeremi się dobrze czuje i ma apetyt :-)

muszę zmykać bo młody zrobił mamie niespodziankę więc lecę przewijać

kuknę do was potem
miłego dzionka życzę :-)
 
kasienika
witamy
a co do nocnych karmiń...hm...mam taką koleżankę która miała podobny problem,nawet radziła sięlekarzy co z tym zrobić..ale niestety jej dziecko miało tak zilną potrzebę ssania że za żadne skarby świata nie chciało wyeliminować nocnych karmień...
ją uratowało podawanie wody dziecku zmaist 2-3 piersi w nocy..jej malcowi poprostu chciało siępić i zaczał lepiej spać...ale czy tak jest we wszystkich przypadkach tego nie wiem...ja niestety krótko karmiłam i syna i teraz córcię też

Zmykam młdego odstawić...mają dziś dzień chłopaka i "dyskotekę" sie młody odpicował że hej...hehe:rofl2::-D:-D

papap
 
reklama
Masz może rację Aga w tym co napisałaś bo moja siostra też musiała swojemu synkowi podawać w nocy picie jakieś 20 razy w ciągu jednej nocki - teraz ma 10 miesięcy i z tego wyrósł :tak:

mój młody też się odpicował do szkoły bo mają dziś zdjęcia klasowe - mali strojnisie heheh :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry