aga_k-p
Fanka BB :)
Hejka
U nas już lepiej. Opanowałyśmy podawanie antybiotyku choć straszne to paskudztwo.
Alunia serdecznie Ci współczuje bo Maryś tylko kaszle ale też nie tak bardzo i często więc raczej nie wygląda i nie zachowuje się jak chora. A skąd one to łapią to ja nie wiem ale podejrzewam u mnie mojego męża. . .
A o lekarzach to mi lepiej nic nie mów bo wczoraj to mi ta Pani pediatra którą złapaliśmy na dyżurze z przypadku starsznie nastraszyła zapaleniem płuc i szpitalem i wogóle. Za nim zrobiliśmy prześwietlenie minęła chyba godzina i była to najgorsza godzina w moim życiu odkąd jest Marysia. Dziś teściowa przysłała inną Panią no a ta śłyszała jakieś szmery ale bardzo niewielkie no ale skoro już zaczeliśmy podawać to mamy antybiotyk kontynuowac.
No i ta pozwoliła wyciagać z nosa Fridą a wczorajsza zabroniła dotykać nosa. A ja się czułam winna za sól morską i wyciąganie. Koszmar jakiś w tymi lekarzami...
No ale ogólnie jesteśmy uziemione na tydzień i właśnie wróciłam ze spaceru żeby się trochę przewietrzyć.
Aluś a myślałaś o szczepieniach na grype dla starszego i dla Was? Ta dzisiejsza lekarka rekomendowała żeby najbliższe środowisko Marysi się zaszczepiło bo przewidują epidemię grypy w tym roku....
Ruda fajne zabawki. Jutro musze coś pokupować bo bez spacerów to trudno Mary tyle czasu zabawiać...
U nas już lepiej. Opanowałyśmy podawanie antybiotyku choć straszne to paskudztwo.
Alunia serdecznie Ci współczuje bo Maryś tylko kaszle ale też nie tak bardzo i często więc raczej nie wygląda i nie zachowuje się jak chora. A skąd one to łapią to ja nie wiem ale podejrzewam u mnie mojego męża. . .
A o lekarzach to mi lepiej nic nie mów bo wczoraj to mi ta Pani pediatra którą złapaliśmy na dyżurze z przypadku starsznie nastraszyła zapaleniem płuc i szpitalem i wogóle. Za nim zrobiliśmy prześwietlenie minęła chyba godzina i była to najgorsza godzina w moim życiu odkąd jest Marysia. Dziś teściowa przysłała inną Panią no a ta śłyszała jakieś szmery ale bardzo niewielkie no ale skoro już zaczeliśmy podawać to mamy antybiotyk kontynuowac.
No i ta pozwoliła wyciagać z nosa Fridą a wczorajsza zabroniła dotykać nosa. A ja się czułam winna za sól morską i wyciąganie. Koszmar jakiś w tymi lekarzami... No ale ogólnie jesteśmy uziemione na tydzień i właśnie wróciłam ze spaceru żeby się trochę przewietrzyć.
Aluś a myślałaś o szczepieniach na grype dla starszego i dla Was? Ta dzisiejsza lekarka rekomendowała żeby najbliższe środowisko Marysi się zaszczepiło bo przewidują epidemię grypy w tym roku....
Ruda fajne zabawki. Jutro musze coś pokupować bo bez spacerów to trudno Mary tyle czasu zabawiać...



tragedia że są tacy...
;-):-) no i faktycznie lipa z tym jedzeniem u nas mały zje może pół słoika łyżeczką reszte nie chce zaciska usta i daje w butle ale są dni,że ładnie zje na razie mu rewolucji nie robiłam i spoko jest dostał znowu marchewke i gut wyspki nie ma kupa ok....

:
a szkoda...
jak ona to zrobiła?pazuirkiem czy buzią...nie wiem...dziurka jest
