reklama

Kwietnióweczki 2008

Hejka

U nas już lepiej. Opanowałyśmy podawanie antybiotyku choć straszne to paskudztwo.
Alunia serdecznie Ci współczuje bo Maryś tylko kaszle ale też nie tak bardzo i często więc raczej nie wygląda i nie zachowuje się jak chora. A skąd one to łapią to ja nie wiem ale podejrzewam u mnie mojego męża. . .

A o lekarzach to mi lepiej nic nie mów bo wczoraj to mi ta Pani pediatra którą złapaliśmy na dyżurze z przypadku starsznie nastraszyła zapaleniem płuc i szpitalem i wogóle. Za nim zrobiliśmy prześwietlenie minęła chyba godzina i była to najgorsza godzina w moim życiu odkąd jest Marysia. Dziś teściowa przysłała inną Panią no a ta śłyszała jakieś szmery ale bardzo niewielkie no ale skoro już zaczeliśmy podawać to mamy antybiotyk kontynuowac. :baffled: No i ta pozwoliła wyciagać z nosa Fridą a wczorajsza zabroniła dotykać nosa. A ja się czułam winna za sól morską i wyciąganie. Koszmar jakiś w tymi lekarzami...

No ale ogólnie jesteśmy uziemione na tydzień i właśnie wróciłam ze spaceru żeby się trochę przewietrzyć.

Aluś a myślałaś o szczepieniach na grype dla starszego i dla Was? Ta dzisiejsza lekarka rekomendowała żeby najbliższe środowisko Marysi się zaszczepiło bo przewidują epidemię grypy w tym roku....

Ruda fajne zabawki. Jutro musze coś pokupować bo bez spacerów to trudno Mary tyle czasu zabawiać...
 
reklama
Cześć kochane!!!!!
Co tam u Was???
kiepska noc u nas...
malutka zasmarkana po pas....
młdy tak kaszle że szok...fuj,tyle flegmy nie widziałam jeszcze u niego...okropność
Na poniedizałek zapisałam córkę do elakrza..ale chyba jak nie bedzie poprawy to i z mlodym isę odrazu wcisnę na wizitę:baffled::baffled::baffled:

Ada
pytałaś czy nasivin pomaga
pomaga na 3-4 godzinki...potem jest nawrót kataru kolejne odciągania i woda morska bo wiecej niż-2 3 x na dzień nie podaj e jej kropli
Co do wprowadzania jedzonka...
porażka...
przedwczoraj były 3 łyżeczki zupki ale już wczoraj nei chciałą wcale....
wczoraj spórbowałam jeszce deserek te bananki co tak lubiła z jabłkami
no zjadła 3 łyżeczki gdzieś i ja wysypało na wieczór:-(szok wczeośniej nic jej po tym nie było

Zajrze później bo malutka siębuntuje,papa:happy:
 
no własnie Ala
szok
normalnie aż mi się przypomina jak młody był malutki i dostał skazy a że ja nie weidziałąm co to to do dr...no to stara ropucha znachorka :rofl2::rofl2::rofl2:czy"specjalista pediatra" orzekła że dziecko ma grzybicze zmiany skórne i dała maści sterydowe ze 3 rodzaje i antybiotyk(mały miał niecałe 2 meisiace wtedy) no i siętak bujaliśmy z przerwami prawie 3 miesiace na tym ale zero poprawy...no to poszłąm do innej przychodni do innej pani dr a ona już w drzwaich"ooo ale skaza, pani po zmianę mleka?"i dostał najpierw bebilon pepti-niestety też nei przeszlo..po 2 tyg na nutramigen i przeszło jak ręką odjął...ale aż chciałąm zabić tą pierwszą lekarkę że mi faszeruje dzieciaczka małego bóg wie czym i nie potrafi rozpoznać popularnej przecież skazy...jak zabierałam kartę od niej to oczywiście jej conieco powiedziaam do słuchu ...coś o tym że może o weterynarii powinna pomyśleć na starość a nie dzieci leczyć...eh...no ale do czego zmierzam...
do tego że warto radzić sieczasem 2 a nawet 3 lakarzy jak nie ma poprawy....

Zdrówka kochana tobie i dzieciaczkom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:happy2::happy2::happy2:
 
HEJ!!!!!

U nas marudznie ciąg dalszy...ide dziś na kontrol niech małego osłucha..katar dalej jest niech se te homoepatyczne wsadzą w d...otrivin dawałam 4 dni nie pomógł :-( idę pomecze ich...a mały tak marudzi non stop,że nie wiadmo co chce zęby nie sądze bo nic nie widac...nie wiem o co kaman:-(

ALA dużo zdrówka dla Was...

AGA sory ale co za kretynka Was przyjmowała w szpitalu lekko poj....moim zdaniem lekarz nie pwoinien straszyć tylko wyjaśnić i udzielić jak najwiecej info o chorobie:dry: tragedia że są tacy...

ANEKHA ehh ten katar okropny u dzieci myślę,że nie ma nic gorszego....zdrówka dla Nitki:tak:;-):-) no i faktycznie lipa z tym jedzeniem u nas mały zje może pół słoika łyżeczką reszte nie chce zaciska usta i daje w butle ale są dni,że ładnie zje na razie mu rewolucji nie robiłam i spoko jest dostał znowu marchewke i gut wyspki nie ma kupa ok....

IWONKA:-)

KAROLA:-)
 
Anekha - moja na początku też kilka łyżeczek, cała upaćkana,marudziła przy jedzeniu, nie umiala za bardzo, byc moze ciut za wczesnie chcialam ja nauczyc. zrobilam 2 tyg przerwy i teraz wroclysmy i Natka je całe słoiczki :-)
dziś lece po jabłko i marchew bo mam jakie przepisy z sinlackiem na pure, zobaczymy czy moje wyroby beda małej smakować :cool2:
No i po wczorajszym wczesnym położeniu spać z lekka sie pogubiłyśmy i Natalka koło 23.30 zaczeła marudzic wiec uparcie dawałam jej przez pol godziny smoka, po pol godzinie sie obudziala wiec ja wzielam do siebie na karmionko i zasnęłam, obudzilam sie koło 2.30 odłożyłam ją do łóżeczka ale minela godzina a ona w płacz no wiec pomyslalam ze głodna i znow wzialam i ciut zjadła, zasneła, odłożyłam, kolejne budzenie po 5 i znow nie wiedzialam czy głodna czy co :dry: wiec noc taka sobie, troche rozbita, jak kłąde o 21 to wiem ze głodna ok 1 i 4 i nie mam problemu :sorry2:
 
a tak zmieniajac temat...
nagralam mala ostatnio wieczorkiem jak gryzaka meczyla(troszke ciemne ale cos tam widac):
[ame=http://www.metacafe.com/watch/1807732//]Nitka- Nocna Walka Z Gryzakiem - Video[/ame]
a potem juz przebrana kimnela u nas na łózku,chyba jej sie mleko snilo bo ruszała dziubkiem :-D :
[ame=http://www.metacafe.com/watch/1807823//]Nitka śpi I śni.. - Video[/ame]
 
Ada
dobrze że Amirkowi nic nie jest w sensie wysypki czy kupki....
a co do homeopatycznych..hmmm..róznie to jest..młodemu póki był mały służyły bardzo dobrze ...przy przeziebieniach zwłaszcza Homeodose3 w kropelkach...ale podrósł i d...przesały pomagać:wściekła/y: a szkoda...
daj znać po kontroli....oby przez weekend te nasze dzieciaczki siewykurowały na dobre:tak:
 
Iwonka
kochana..oj jak ja bym chciała mieć ten etap przystosowania do łyżeczki za sobą...ale ona nawet z butli już nie chce ani zupek ani deserków...szok...
robięznowu kilka dni przerwy zobaczymy co będzie dalej...
w poniedzialek ją zważę u lekarki itd...zobaczymy co powie mądrego...


Zaraz śmigam jakeiś zakupy zrobić...
i śpiochy kupić bo diablica podarła nóżki w takich super do spania:-p jak ona to zrobiła?pazuirkiem czy buzią...nie wiem...dziurka jest:-D
 
Cześć kwietniowe mamy,

Zajrzałam dziś do Was i znowu piszę to samo:
ANEKHA MASZ PRZESLICZNA CORUNIE!!! NITKA JEST REWELACYJNA!!! DLA MNIE NAJPIEKNIEJSZA DZIEWCZYNKA KWIETNIOWA!!! (oczywiście procz mojego motyla). I jeszcze coś całkiem niedawno banany wprowadzało sie dopiero od 7 mca bo uczulały:sorry2: I polecam sie przemeczyc z łyzeczką, a wogole jak malunia choruchna to moze nie miec ochoty na nic innego jak mleko. I to normalne.

Oczywiście wszystkie dzieci są śliczne cudowne i wogole naj ale ...

Moje łosie jakoś różnie. Chore niby, niby zdrowieją, sama juz trace rozeznanie, bo trwa to za długo. ZByt długo jestem niewyspana. Ech...

Lady strasznie wspolczuje chorobsk dzieciom, Tobie sił ogrom.

Reniu pozdrawiam. Ja jakoś tez lubie fp a nie zauważasz:-p:cool2:

Lene moja kochana (za te Twoje gofry to normalnie miłośc dozgonna:-p) mam prośbę przestaw suwaczek na pokazywanie wieku, bo poki co masz odmierzajacy czas do urodzinek. I z karmieniem dodatkowym nie pomogę, bo ja jestem zdcydowanym przeciwnikiem wprowadzania nowego jedzenia dzieciom cyckowym przed skończeniem 6 miesięcy. I superowo Haneczka wyszła na fotce z avatarka.

Ada :-)

Wszystkie pozdrawiam.
 
reklama
Witam się dziewczyny:-)

co za cholerne choróbska u was aż boję się zaglądać na forum :-(
czym te biedne dzieci sobie zasłużyły na taki los :confused:
mega dużo zdrówka dla wszystkich :-)
jak ja się cieszę że u nas spokój :-)

widzę że macie problem z obiadkami i deserkami - z tym u nas też ok :-)
jak tak dalej pójdzie to nie będę miała o czym pisać bo u nas nie ma nic co bym mogła pisać :szok::-D

ale cieszę się że wszystko w rozwoju majego malucha przebiega tak książkowo :-)

dziewczyny co wy za lekarzy spotykacie na swej drodze - masakra :wściekła/y:
może ja nie mam zbyt dużego doświadczenia bo za często ich nie odwiedzamy ale ja mam samych sympatycznych i znających się na rzeczy :-)
ostatnio jak byłam na szczepieniu to z mężem siedzieliśmy z 20 min już po szczepieniu i gadaliśmy z lekarzem i pigułami o życiu tak po prostu
- o tym co się pija na imprezach
- jak leczyć kaca
- do której śpimy :-D
takie życiowe sprawy
naprawdę nie mogę narzekać - super obsługa w tej mojej przychodni :-)
ona jest prywatna ale darmowe usługi na fundusz
zupełnie inna obsługa niż w zwykłej państwowej
nigdy nie czekam na holu bo wizyty są na godziny :-) sporo plusów jest takiej przychodni :tak:

a mnie dziś obudził nie synek tylko kurier z paczkami tak sobie wpadł o godz 6.45 :-D i już tak byłam podniecona jak przyszły zabawki że nie mogłam zasnąć i się wzięłam za rozpakowywanie :-D
mąż się ze mnie śmieje że ze mnie to takie duże dziecko i już się nie dziwi że ciągle nie mam pieniędzy - jak widzi te paczki heheh :-D a dziś pewnie myślał że to coś dla niego przyszło bo ma urodziny heheh ale się pomylił :-D


Aga fajne filmiki - mój młody nie lubi gryzaków tylko sobie grzechotkami dogadza i zresztą wszystkim co mu wpadnie do ręki - teraz furorę robia balony hehe :-D
a malutka zawsze śpi z otwartą buzią czy tylko teraz jak jest przeziębiona :confused:
bo mój to zawsze ma zamkniętą nie umie po mamie oddychać buzią :-D
ja jak mam oddychać przez usta to jak karp na wielkanoc łapię powietrze nie posiadam takiej umiejętnosci hehe tylko nosek :-D

spadam cuś posprzątać i młodemu obiadek robić
luknę do was potem :tak:

miłego dnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry