aga_k-p
Fanka BB :)
dzień dobry
Nigdy więcej obiadów od teściowej!!! Wczoraj po doswiadczeniach z soboty zjadłam tylko drugie. Mięsko opłukałam z sosu śmietnowo- grzybowego (taki lekki sosik teściowa zrobiła dla matki karmiacej

) i znów wieczorem i mnie i małą brzuch bolał.
Wczoraj była taka piękna pogoda że wyszłyśmy na 40 minut i było super. Oczywiście mała spała. Mam nadzieje ż ejeszcze pod koniec tygodnai będzie cieplutko i tak miło jak wczoraj. Jutro idziemy rano na kontrol i mam nadzieję że wszystko już z Mary OK.
Iwonka ja też znowu zaczęłam czytać i Mary jest "książkowa" co mnie bardzo zdziwiło bo plan dnia identyczny jak u tej zaklinaczki dzieci prócz drzemek. No i zaczęlam się stresować i kombinować. Bo Mary ma 4 drzemki maks. 45 min a według literatury;-) powinna mieć 2 długie takie 1,5-2 godzinki bo wtedy lepiej organizm funkcjonuje i jest bardziej wypoczęty. No i próbujemy...
Co do krzesełka to znów nie mogę się zdecydować. Wizualnie mi się podobają takie jak ma Ruda z fishera i chicco a funkcjonalnie tak jak masz ty i Bubu a takie jak ma Aga kupie do moich rodziców bo np. na święta tam na kilka dni pojedziemy no i na weekendy będizemy wpadać.
An Jeremi o ile pamiętam to ma tak od dawna
Więc super. A ja cieszę się z każdej zmiany która pomaga mamie wypocząć i wrócić do pracy ;-) Iwonka nasza pediatra radziła odzwyczajać od cycka w nocy bo się utrwalają "złe nawyki żywieniowe". Ja od tamtej wizyty co się mała budziła i nie chciała smoka to zaczęłam ją lulać tylko przytulać i chyba 2 razy dałam herbatkę zamiast karmić. No i z czasem sama przestałą się budzić i nie tylko na jedzenie ale wogóle.
Alunia nic nie powiem na temat chorób Twocih maluchów...
Ruda narobiłaś mi smaka z tymi zabawkami i zamiast coś w kóńcu zakupić to siedzę i kombinuje!
Pisałyście o żłobkach. jeśli jest u Was tak jak w Warszawie to MASAKRA. nawet w prywatnych nie ma miejsc a koszt to od 1500 do 2500 zł. Tyle co Niania.
Iwonka a jak Ty chcesz tylko np. na 2 dni w tygodniu to ja po opowieściach znajomych bym radziła jakąś opiekunkę np. młodą dziweczynę. Mój kolega ma 2 takie które przychodzą jak muszą cos załatwić albo jak chcą isć do kina ;-) Młody podobno bardzo je lubi a dziewzyny są młode - jedna licealistka ale z dużą ilością rodzeństwa i bardzo kreatywne. On ma 10 miesięcy a one mu wymyślają takie zabawy że biedak po ich wyjściu pada ze zmęczenia. Starsze osoby są chyba mniej kreatywne i mniej im się chce. Ja też będę szukać kogoś takiego bo się przyda na wszelki wypadek.
Ale się rozpisałam jak nigdy .... ;-);-);-)
Nigdy więcej obiadów od teściowej!!! Wczoraj po doswiadczeniach z soboty zjadłam tylko drugie. Mięsko opłukałam z sosu śmietnowo- grzybowego (taki lekki sosik teściowa zrobiła dla matki karmiacej


) i znów wieczorem i mnie i małą brzuch bolał. Wczoraj była taka piękna pogoda że wyszłyśmy na 40 minut i było super. Oczywiście mała spała. Mam nadzieje ż ejeszcze pod koniec tygodnai będzie cieplutko i tak miło jak wczoraj. Jutro idziemy rano na kontrol i mam nadzieję że wszystko już z Mary OK.
Iwonka ja też znowu zaczęłam czytać i Mary jest "książkowa" co mnie bardzo zdziwiło bo plan dnia identyczny jak u tej zaklinaczki dzieci prócz drzemek. No i zaczęlam się stresować i kombinować. Bo Mary ma 4 drzemki maks. 45 min a według literatury;-) powinna mieć 2 długie takie 1,5-2 godzinki bo wtedy lepiej organizm funkcjonuje i jest bardziej wypoczęty. No i próbujemy...

Co do krzesełka to znów nie mogę się zdecydować. Wizualnie mi się podobają takie jak ma Ruda z fishera i chicco a funkcjonalnie tak jak masz ty i Bubu a takie jak ma Aga kupie do moich rodziców bo np. na święta tam na kilka dni pojedziemy no i na weekendy będizemy wpadać.
An Jeremi o ile pamiętam to ma tak od dawna

Więc super. A ja cieszę się z każdej zmiany która pomaga mamie wypocząć i wrócić do pracy ;-) Iwonka nasza pediatra radziła odzwyczajać od cycka w nocy bo się utrwalają "złe nawyki żywieniowe". Ja od tamtej wizyty co się mała budziła i nie chciała smoka to zaczęłam ją lulać tylko przytulać i chyba 2 razy dałam herbatkę zamiast karmić. No i z czasem sama przestałą się budzić i nie tylko na jedzenie ale wogóle. Alunia nic nie powiem na temat chorób Twocih maluchów...
Ruda narobiłaś mi smaka z tymi zabawkami i zamiast coś w kóńcu zakupić to siedzę i kombinuje!
Pisałyście o żłobkach. jeśli jest u Was tak jak w Warszawie to MASAKRA. nawet w prywatnych nie ma miejsc a koszt to od 1500 do 2500 zł. Tyle co Niania.
Iwonka a jak Ty chcesz tylko np. na 2 dni w tygodniu to ja po opowieściach znajomych bym radziła jakąś opiekunkę np. młodą dziweczynę. Mój kolega ma 2 takie które przychodzą jak muszą cos załatwić albo jak chcą isć do kina ;-) Młody podobno bardzo je lubi a dziewzyny są młode - jedna licealistka ale z dużą ilością rodzeństwa i bardzo kreatywne. On ma 10 miesięcy a one mu wymyślają takie zabawy że biedak po ich wyjściu pada ze zmęczenia. Starsze osoby są chyba mniej kreatywne i mniej im się chce. Ja też będę szukać kogoś takiego bo się przyda na wszelki wypadek.
Ale się rozpisałam jak nigdy .... ;-);-);-)

) 