reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Iwonko ja też mam czasami wrażenie, że głupie pytania zadaję, ale to jest moje pierwsze dziecko i lepiej wszysciutko sie dowiedzieć niż robić jakies głupotki :):)
Ja jak będę próbowała podawać mu tę wodę w nocy to na leżąco, tylko główkę do góry mu uniosę, a jak nie bedzie wychodziło to wezmę go na ręce i jak to nie poskutkuje to wtedy cyc :):)

A teraz popełniam właśnie głupotkę :):) bo uspałam małego w wózku, ale tak mi marudził a nosić go i czekać do 19 do koąpieli to bym nie dała rady.
Wogóle jak byłam w ciąży to zawsze sobie mówiłam że:
1. urodzę naturalnie bo co tam tyle kobiet rodzi to też dam radę - oczywiście zakończyło się cc
2. moje dziecko bedzie spało w łóżeczku - śpi ze mną w wyrku :):)
3. mąż będzie spał ze mną w łóżku - śpi obok w pokoju
4. będę karmić do 6 m-ca - teraz stwierdzam że do 10 m-ca lub do roczku
5. nie będę usypiać szkraba w wózku - właśnie w nim śpi

I TAK STWIERDZA, ŻE JUŻ NIGDY NIE BĘDĘ SOBIE NIC OBIECAĆ :-)

ale wam nabazgrałam, wybaczcie ale jakoś mnie wzieło na pisanie, może dlatego że małemu udało się dziś trzecią 30min. drzemkę zaliczyć i poczułam nadmiar wolnego czasu :-):-):-)
 
Iwonka jeśli masz podgrzewacz to dobrze by było całą nockę butlę z wodą w nim trzymać :-)
jeśli to możliwe to lepiej szkraba nie ruszać i dać się napić na leżąco we własnym łóżeczku :-):tak:
ale dzieci karmione piersią są troszkę inne i mogą potrzebować wzięcia na rączki :-)
moja siostra stosowała tą metodę z wodą i już się prawie zraziła bo minął tydzień a mały nadal budził się po 10 razy i chciał pić ale z tygodnia na tydzień się odzwyczajał i teraz już nie pije w ogóle :tak:
więc się nie ma co za szybko zrażać :-)

Bubu niezłe postanowienia miałaś mi jak na razie wszystko się udaje ale to jest moje 2 dziecko więc już lecę na swoich błędach i nie chcę ich popełnić 2 raz :-D
bo pierwsze dziecko tak rozpieściłam że teraz mi na głowę wchodzi :-(a to wszystko właśnie przez to że coś sobie postanowiłam ale te postanowienia się tak szybko sypały jak domek z kart heheh:-D
więc dobrze radzę być stanowczym w tym co sobie postanowicie :tak:

sorrki że tak sobie za matkowałam ale mówię to z własnego doświadczenia :tak:
 
Ruda ja wiem, że mam rozpieszczocha terrorystę :-):-):-), ale najbardziej babcia z dziadkiem go rozpieszczają (pierwszy wnuk) mężowi dużo też nie brakuje a ja jak zostaję sama z nim w domu to jestem od tej brudnej roboty, bo nie daje rady go ciągle nosić i non stop do niego gadać i minki robić.
Tak więc drugie dziecko już nie będzie miało tak kolorowo :tak::tak::tak:
 
Witam się :-)
u nas nocka z lekka do bani no ale bywały gorsze :tak:

Aga jak dobrze sięgam wstecz to coś mi pisałaś że ty sama szłaś do urzędu miasta po decyzję w sprawie wychowawczego ale tobie mówili że masz przyjść a mi nie :tak: u nas wszystkie decyzje przychodzą na papierze i jak coś chcą od ciebie to piszą że masz się stawić do wyjaśnień :tak:bynajmniej tak było z becikowym i macierzyńskim
a jak teraz załatwiałam wychowawczy to nic mi nie mówili czy mam przyjechać czy przyjdzie list więc teraz nie wiem o co chodzi - przyjęłam za pewnik że będzie tak samo jak wcześniej
no cóż poczekam do 15 bo z tego co wiem to do niego muszą wypłacić wychowawczy jeśli nie dostanę żadnej informacji ani kasy to się będę musiała tam przejechać:-)



Ruda ja wiem, że mam rozpieszczocha terrorystę :-):-):-), ale najbardziej babcia z dziadkiem go rozpieszczają (pierwszy wnuk) mężowi dużo też nie brakuje a ja jak zostaję sama z nim w domu to jestem od tej brudnej roboty, bo nie daje rady go ciągle nosić i non stop do niego gadać i minki robić.
Tak więc drugie dziecko już nie będzie miało tak kolorowo :tak::tak::tak:

Bubu zgadza się do drugiego dziecka ma się już lekko inne podejście a mamuśki są zawsze od brudnej roboty :-)

miłego dzionka laseczki
i buziaki dla wszystkich :-)
 
Hej hej
troszkę popisałyście a ja narazie nie mam jak Was poczytać:baffled:...może jak wrócę ze spaceru połączonego z odstawieniem młodego to znajdę chwilę...
Wczorajszy dzień nas strasznie wymęczył..noc niby lepsza niż poprzednia ale daleko jej jeszcze do ideału,od rana zaczęllo sie jęczenie bo nei marudzenie...eh..i nowu dalam jej wg zaleceń nurofenik,zasnęła i spi..aż szkoda budzić ale nie ma kto odprowadzieć młodego wiec cóz...ooo sama siejuż budzi

Zajrzę póxniej,papa'
 
Ruda
hehe nooo mnie też macierzyński i becikowy przyszedł na papierze do domku a tu pani mi powiedizala że to"inna komórka"się zajmuje wychowawczymi i zasiłkami i dodatkami do zasiłków rodzinnych i po to trzeba przyjsć po 1,5 miesiaca od złożenia wniosku czyli u mnei ok 20go tego m-ca wypadnie...móże u Was jest inaczej..ale jak piszesz że juz2 m-ce czekasz to może przedzwoń do nich o co chodzi że tak długo czy ile trzeba czekać...na moje oko to już powinnaś mieć decyzję
 
Iwonka
a ja z tą wodą robie tak że leję cieplejszą do butli i zostawiam na noc w termosie...nie wyziębi sie aż tak..podgrzewacz mam ale jakoś przy córci go nie uzywam,przy synku wszystko w podgrzewacz waliłam a teraz jakoś nei za bardzo...stoi i kurz zbiera.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry