reklama

Kwietnióweczki 2008

Siemka laski :)

Tomka pierwsze słysze o takim pobieraniu krwi także nic na ten temat nie moge powiedzieć... :-)
Co tam dziewczynki u Was? widze że sie rozkreciłyście z tymi prezentami mój mąż nie nosi paska wiec to odpada :) a moze jakbym kupiła to by zaczoł? haha :-)

prezenty już dla siostrenców pokupywałam tylko zostało mi dla rodziców i synka no i mężą.... dziecko mam już w sumie z głowy bo gry na ps2 mu kupie radoche bedzie miał jak nie wiem co... Ojcu jakąś koszule... mamie bluzeczke z kołnierzykiem pieskowi szyuczne kości :P a mężowi?cholerka dalej nie wiem. może też koszule jakas tylko będe patrzeć już pod kątem Sylwestra :) ostatnio kuplam mu różową jak szliśmy an wesele by pasował do mojej zajebistej kreacji myślałam że mnie z tym różem pogoni ale był zachwycony:-Dteraz coś czarnego może błyszczącą...tylko gdzie? tak mi sie łazić nie chce a na zakupki internetowe już za pózno nie doszło by chyba nawet na czas. teraz jest taki kocioł....

Wiecie coraz częśćiej czuje już ruchy dziecka ale tylko wieczorkiem jak kłade się spać... a dziś mi sie nawet śniło żę wypchał mi dzidzius rączke i przez brzuszek dałąm mu cześć haha ale to było miłe tak się z nim w śnie bawiłam..coś niesamowitego...piękny sen....

A jak Wy się czujecie>? mnie dziś dopadł ból głowy kaszel mnie w nocy na szczeście nie męczył ale od rana cos skwiera i katar ....non stop nosek zatkany jest... kiedy to sie wreście skończy brrrrr:wściekła/y:

Co do kilogramów nie pekajcei ja już mam 8 kilo nadwagi ziś walneło mi 70 kilo jak wstałam szok.....

:cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool::cool:

Ok mykam szykować obiadejk nałykać musze tych tabletek i syropek na kaszel..zrobiłam wczoraj sobie wieczorem z cebuli samam i zobaczymy od dzis bede go stosowac..... ok lece juz całuje mozno buzkamiłego dzionka :)
 
reklama
masiek oj namieszalas, namieszalas:-D;-), ale jak narazie dezycja podjeta- bedzie MIKADO zobaczymy jak dlugo:-D

Maju STO LAT STO LAT!!!!

Dziewczyny widze ze sie nad pieluchami zastanawiacie:-), to ja jako doswiadczona matka;-) ze spokojnym sumieniem moge Wam polecic Pampersy, bo nawet moje alergiczne maluchy dobrze je znosily:-)

Milego dzionka:-)
 
Nio ja też popieram co renatka napisałam pampersy firmy pampers są naprawde najlepsze!!!!!!! chłonne nie wywołują alergiii..co sie czesto zdaża przy innych..a potem maluszek cierpi bo ma okropne chrostki albo nawet bąble sama to przeszłam...ale to tylko wrazliwcy maja... a pampers to pampers.... spróbujecie same sie przekonacie....

Ja juz po obiadku czekam tylko na męża i oglądam sobie wózki na allegro... tak głośno o nich tu na forum u nas hahahah że musze powoli zacząc oblukiwać co nie co chodz...zdecydowanie wam piowiem że lubie ogladać wtedy kiedy mam lada dzien kupic a nie lada miesiac ale z nudów mozna wszystko :P

W kuchni strzeliła mi bomba ..ale zawsze tak sie dziej jak ja coś gotuje dlatego mąż zawsze mi powtarza że ja nic nie potrafie zrobić czysto hahaha
 
Niestety ja mam inna opinie o pampersach...uzywalismy tylko 1 i 2 pozniej weszly te z zielonym wkladem i okazalo sie , ze jest w nich za duzo ulepszacza i mala jest na nie powanie uczulona...pozatym sa drogie ...np. pieluszki tesco sa tak samo dobre a o wiele tansze ...zreszta same zobaczycie ...warto sprobowac kazdych i wybrac te ktore wam najlepiej , ale przedewszystkim waszemu dziecku odpowiadaja

milego dnia zycze
 
Mój Mały kopie dzisiaj jak piłkarz, chyba przeczuwa że dziś idziemy na usg. Wy się zawsze cieszycie jak idziecie do ginka a ja bardzo nielubię tych wizyt. Mam jakiś wrodzony lęk przed lekarzami i czynnościami medycznymi:-(. No trochę się jedynie cieszę na to usg. W moczu mam bakterie, wiec pewnie będę musiała coś pobrać. Ale dziwna sprawa z tymi bakteriami, bo niby są w moczu ale leukocytów jest 0-1 w polu widzenia więc stanu zapalnego nie ma. Może jakoś źle pobrałam?
Tomka co do krwi pępowinowej też dużo nad tym myślałam ale mam mieszane uczucia czy warto. Napisze pare rzeczy za i przeciw.
Przeciw:
- Bardzo drogie ok 2 tys pobranie , + 400zł rocznie przechowywanie.
-Pobrana ilość jest bardzo mała chyba coś- koło 50-100ml. ( Dokładnie nie wiem, bo dawno temu o tym czytałam, a już mi się nie chce szukać) W każdym razie dla dorosłego człowieka potrzeba co najmniej 3 razy tyle. Ale może wynajdą skuteczną metodę namnażania.
-Zazwyczaj nie stosuje sie jej u dawcy. Biorcą może być albo ktoś z rodziny albo obcy. A to dlatego że są wątpliwości czy osoba która jest chora na jakąś chorobę nie ma do niej predyspozycji genetycznych i czy komórki macierzyste też tej choroby nie przenoszą.
-Na razie takich zabiegów na świecie wykonano bardzo niewiele ok.1000. A w Polsce chyba tylko raz i to jeszcze pacjent zmarł. Chociaż ze względów naukowych uznano to i tak za sukces bo komórki zaczęły się namnażać, tylko pacjent miał wykonany zabieg za późno i jego stan był już terminalny. Szkoda !
-Nie jest pewne jak długo można przechowywać takie komórki aby jeszcze były zdatne do użycia. A jak np. sprzęt zawiedzie? Zadna lodówa nie działa bez awarii przez 20 lat.
-Są teraz badania nad pozyskiwaniem komórek macierzystych z fibroblastów dorosłego człowieka, więc może to tez jest przyszłość?
Za:
-Nauka gna jak szalona do przodu a możliwości do zastosowania tych komórek będzie zapewne wiele, np. oprócz przeszczepów, hodowanie organów, leczenie cukrzycy itp.. Teraz naprawdę jest trudno powiedzieć jak szerokie ma to zastosowanie. A nie pobiera się krwi pępowinowej na teraz tylko na zaś - a oby nigdy nie było takiej potrzeby.
- Człowiek zastanawia się nad wózkami które kosztują ok. 2 tys. , a może lepiej zainwestować na zabezpieczenie zdrowotne?
No sama mam mętlik w głowie. :baffled:
 
Cześć dziewczyny!
mam do Was pytanie i prośbę zarazem, otóż jak wcześniej pisałam lekarz kazał mi leżeć w łóżku bo dzidzia sie nisko ułożyła wiec od początku grudnia leże (a na zwolnieniu jestem od 3 m-ca), jednocześnie wraz z moją ciążą postępuje remont w naszym domu i do tej pory kiedy mąż używał jakieś szkodliwe środki to mnie wywoził do rodziny abym nie wdychała tych smrodów ale teraz kiedy muszę leżeć w domu nie robi tego z obawy przed kontrolną wizytą z ZUS - boję sie że mogą przyjechać i mnie sprawdzić ale boję sie też o zdrowie dziecka i dlatego potrzebuję Waszej pomocy i rady co powinnam zrobić, zostać w domu i wdychać - bo mamy właśnie malowanie - czy wychejać na ten czas do rodziców?? :-( Czy w ogóle tego typu komisje lekarskie moga kontrolować kobiety w ciąży??
Będę wdzięczna za odpowiedź.

Pozdrawiam
 
Sylwia nie chce sie wymondrzać ale ja na Twoim miejscu bym wyjechała do rodziny.. bo chem,ikalia te bardzo szkodza maleństwu nawet nie weisz jak..... a o Zus bym sie nie bała kontrole sie owszem zdarzaja...ale zawsze mozesz powiedziec ze ten okres jak musisz lezec z zalecenia lekarza na chorobowym przebywasz w domu rodzinnym bo sobie sama rady nie dajesz ... rodzice ci pomagaja i kolo ciebie chodza...a ty odpoczywasz proste.... mysle ze w razie kontroli jakby cie nie bylo to zawsze można sie wytłumaczyc... ja moja pierwsza ciaze przelezałam w łózku u rodzicow coprawda kontroli niemialam nigdy... no ale bez przesady.... zawsze pismo tłumaczące mozna do nich wysłać... ale zrobisz jak uwazasz.. bynajmniej zdala od chemikali!!!!!!
 
Cześć Dziewczynki
Chciałam zameldować,że od dziś będę obecna na forum. Formalności się przeciągnęły i byłam pozbawiona dostępu do netu ponad dwa tygodnie:-(
Zapewne dziś już nie uda mi się nadrobić zaległości i przeczytać tego co naprodukowałyście przez ten czas-ale jutro sie poprawię:tak:;-)
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie! I ściskam gorąco!:-)
 
reklama
Sylwia, wystarczy, że w swoim miejscu pracy zostawisz adres zamieszkania rodziców i termin w jakim pod tym adresem będziesz przebywać, możesz to zrobić telefonicznie :-) I wtedy jesteś czysta jak łza :-)

A my zaraz idziemy na USG :-):-):-) to przyjemna wiadomość, a mniej przyjemna, to że dowiem się jak tam stan mojej szyjki... mam nadzieję, że będzie dobrze, ale stres jest...:-(

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry