reklama

Kwietnióweczki 2008

Kasiu lepeij jedz do lekarza....uspokoisz sie i pewnie Ci pomo ze......

Sylwia co to za kucia to nie mam pojecia ja takich nie miewam jedynie pod zebrami od kopnięc małej.....do piątku nie jest daleko tazke..daj cynk..a ten Twój mały urwisek napewno waży już sporo :)

Niebo Ty równiez zadzwoń do lekarki jak nie tej do innej... nigdy nic nie wiadomo!!!! a z tobą nie jest lekko...ostatnio tazke sie nie wachaj i sie skonsultuj z lekarzem....koniecznie...ja tego rowniez nie mam....

No ja Bartko za Ciebie tez trzymam!!!!!!!!

Lece sie również położyć na troszke bo jakaś śpiąca jestem potem jade na zakupy małe jakieś potem pewnie przygotuje sobie obiad na jutro.... troszke koło synka porobie....i może wieczorkiem się stykniemy przy herbatce...tazke miłego dnia i do wieczorka.....

Trzymajcie się!i uważajcie na siebie....
 
reklama
Bartka, ja też chodzę do Hipokratesa. Tylko do dr Kozber. Fajna babka... A co do Musielaka, to słyszałam, że dobry specjalista... Ale nie byłam u Niego także nie wypowiem się... Wiem tylko tyle, co opinie pacjentek Jego :tak: Daj znać koniecznie jak tam po usg :tak:
 
Ale się rozpisałyście Dziewczynki! Chyba z godzinę czytałam. Wlazłam do wyrka bo mnie brzunio ciągnie w pachwinach - chyba przesadziłam ze spacerkiem z psem. Już kilka dni mnie tak brzucho ciągnie ale wczoraj byłam u ginki i mówi że szyjka trzyma i na oko jest ok. Mówi tylko że coś brzuch jest za mały jak na 28 tydzień:confused:. Jestem w szoku bo jak dla mnie jest gigantyczny - przytyłam 9 kg. Mówi że to może dlatego że jestem wysoka i mam wysoko piersi bo takie małe. Ale dzisiaj idę do niej jeszcze raz na usg żeby zobaczyć czy synek dobrze rośnie. Wczoraj nie chciałam robić usg bo chcę żeby Tomek też zobaczył Małego. Miesiąc temu Synek ważył 776g w 24 tyg. Zobaczymy ile dzisiaj.
 
Dzien dobry choc wcale taki nie jest ja widze:wściekła/y:, dziewczynki co z wami nie czuc sie zle zabraniam;-)

Madziujka do wyrka po sily:tak:
Kasiu a Ty lec do lekarza pewnie i tak znowu panadol przepisza:wściekła/y:, ale idz nie cie obejrza

Niebo dla swietego spokoju podjedz chocby do szpitala i sie upewnij, Ty musisz dbac o siebie potrojnie, ja mam takie obfite uplawy i mialam dokladnie te same mysli na szczescie okazaly sie bledne ( infekcja psiutki prawdopodobnie po antybiotyku:-(), juz jest ok. ale nie czekaj to nie tluszczyk zeby go sobie odkladac:-D, a powaznie- odpoczywaj i wielka buzka dla calej trojeczki:-)
Silka dzieki za uzupelnienie danych:-), a kule to chyba masiek musiala juz uszkodzona przeslac:-D( masiek czy ada?:baffled:)

Co to plci i pomylek, no ja bym chyba tej pomylki nie przezyla:-D:-D:-D:-D:-D

No wlasnie Ada, Katja juz siodme okienko!!!!! szok. A co tam GRATULUJE sobie i Wam

Witaj Bratko
 
Ada ale sobie poryczałam przy Univers. Kiedyś ich słuchałam ale dawno jakieś 10 lat temu. Piosenki idealne do wypłakania się! Co do leków o które pytałaś wczoraj to espumisan możesz spokojnie brać. Są to tabletki na bazie oleju obniżającego napięcie powierzchniowe gazów i dają je nawet małym dzieciom. Sprawdzałam w farmindeksie że nie ma przeciwwskazań dla kobiet w ciąży. Za to już z nospą ostrożniej - jest napisane że w ciąży nie należy stosować i przenika przez łożysko. Chociaż wiem że ginekolodzy ją często i gęsto przepisują. Ale lepiej tego nie nadużywać.

Niebo lepiej sprawdź u ginekologa te wodniste upławy. Ja kilka tyg temu też trochę takie miałam, ale pobrałam sterovag przez 6 dni i przeszły. Widocznie jakaś infekcja. Ale ciężko to odróżnić samemu od wód płodowych. Gdzieś na forum wyczytałam że wody płodowe częściej wypływają gdy się leży a jak się wstaje to przestają bo główka płodu wtedy naciska i hamuje wypływ. A jeżeli to infekcja to wypływają właśnie wtedy jak się wstaje. Ale lepiej się upewnić u ginekologa bo tak to takie gdybanie.

Kasiu daj znać co tam z tymi skurczami. Mam nadzieję że nic groźnego ale lepiej sprawdzić. Powodzenia.

Silka a może Cię serducho kłuje? Teraz ma z litr więcej do przepompowania. Mnie serducho też kołacze ale najczęściej jak się położę na wznak, płasko. I to wtedy czuję jak by mi się przełyk kurczył.
 
Reniu, no właśnie tak sobie pomyślałam na prawdę, jak ja bym się zachowała jakby się okazało, że Alanek to jednak Milenka i powiem Ci szczerze, że raczej byłabym rozczarowana i baaaaaaaaardzo zaskoczona, ale pokochałabym jak swoje ;-):-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
dzień dobry
nadal nadaję z nekli pod poznaniem
już jutro będę w domku.
To trochę nadrobię na bb

Się wybyczyłam że cho cho:happy2: i chyba dalo to energię brzuszkowi bo urusł trasznie. Zrobił się ciężki, okropnie ciężki i taki obły. no i ciągle skacze:rofl2: coś czuję że Leoś nadrabia zaległości w rośnięciu:szok:


kasia mam adzieje że u ciebie wsio oki, ze to chwilowe niedogodności:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry