Wiecie co? ja 6 lat temu jak urodziłam Dominika...nie prałam w żadnych proszkach bo chyba nie było takich dla dzieci tylko płatki mydlane masakra nie dopierało sie nie mal że nic .....no ale zawsze swieze bylo....dobrze ze teraz jest wybór
jeju jak to widac ze nasza technologia idzie do przodu
a i nie wspomne o pieluchach tetrowych...wtedy byly juz pampersy...ale wiecie ja nie doswiadczona nie wiedzialam czy mozna takiemu malemu dawac takie pampersy... a nasz matki to wiecie chowały nas na tetrach... kurde dziecko nie mal ze wiecznie zalane tetry obsrane...trzeba bylo je prac wyprzac prasowac boze ile roboty...wkurzyłam sie pewnego dnia i mówie w dupie to mama jakie to oburzone bylo ze takie nie wolno ze teraz mlode mamy wygodne i wogole powiem wam ze w zyciu nie wrocilabym do czegos takiego......! no chyba ze na pampersa zakladac do szerszego rozstawu nozek...a tak to nigdy.... jeju wy tez tak mialyscie???

A juz mam kilka bodziaków typowych dla dziewczynki własnie.

A taaaaaaaaaaaaaaka głodna wróciłam, że właśnie wcinam śniadanko.
