reklama

Kwietnióweczki 2008

Wiecie co? ja 6 lat temu jak urodziłam Dominika...nie prałam w żadnych proszkach bo chyba nie było takich dla dzieci tylko płatki mydlane masakra nie dopierało sie nie mal że nic .....no ale zawsze swieze bylo....dobrze ze teraz jest wybór :) jeju jak to widac ze nasza technologia idzie do przodu :)a i nie wspomne o pieluchach tetrowych...wtedy byly juz pampersy...ale wiecie ja nie doswiadczona nie wiedzialam czy mozna takiemu malemu dawac takie pampersy... a nasz matki to wiecie chowały nas na tetrach... kurde dziecko nie mal ze wiecznie zalane tetry obsrane...trzeba bylo je prac wyprzac prasowac boze ile roboty...wkurzyłam sie pewnego dnia i mówie w dupie to mama jakie to oburzone bylo ze takie nie wolno ze teraz mlode mamy wygodne i wogole powiem wam ze w zyciu nie wrocilabym do czegos takiego......! no chyba ze na pampersa zakladac do szerszego rozstawu nozek...a tak to nigdy.... jeju wy tez tak mialyscie???
 
reklama
Kasiu , Niebo dobrze że u Was wszystko ok!
Ja dzisiaj też leżakuję czyli co następuje : wstałam bladym świtem na spacer z psem, potem obróciłam 2 razy do sklepu i przydźwigałam wielkie siaty zakupów no i dopiero się położyłam. Chyba trochę przesadziłam z tym bieganiem. Ale o dziwo brzunio mnie dziś nie boli.
 
Kachurek nie wolno Ci tyle dzwigac.... ja juz nie pamietam kiedy cos tak dzwigałam... teraz jak chodze to mnie szybko kolka łapie i na dole brzuszek ciagnie wtedy.....widze ze malo ktora tu jest wiec lece obierac ziemniaki potem zajrze :Pmiłego dnia lasencje :)
 
Kasiu cieszę sie ze oki!! Ale duży synuś ja pikole!! To moja mała tylko taka mała w 26 i 2 miaął 900 gr nawet mniej niz bliźniaki Niebo :-( ale lekarze móia ze jest oki to tego się trzymam po za tym robiono mi usg o 1 w nocy a gin był rozespany.

Kachurku oj uważaj na siebie!!

katja32 hihi jak tak blisko się dzieje to myślisz o swoim porodzie..matko damy radew!! Ty juz wiesz co Cie czeka..

Lady :-)

ja też musze za zupe sie wziąć a cały czas siedzę w szlafroku :-D
 
no mi tez sie wydaje ze duzo przybral od ostatniego usg to prawie 900gr jak tak dalej bedzie przybieral to ponad 4 kilo bedzie wazyl ... ja tam zbytnio zdziwiona nie jestem moja mlodsza cora urodzila sie 3,850 a mowia ze kazde nastepe dziecko jest wieksze;-) zobaczymy czas pokaze ja bym tam wolala takie mniejsze;-)
nic sie nie martw ja tez laze w szlafroku i zamierzam go zdjac okolo 15 :-) przed przyjsciem calej ferainy do chaty...zupek juz gotuje u mnie dzis zurek;-)
 
Ja nie siedzę w szlafroku tylko zarzuciłam jakąś koszulkę Tomka. Ale się zdziwiłam jak poszłam do łazienki i patrzę w lustro a tam napis : bądź sobą wybierz piwo! No tak, odpowiednie odzienie dla kobiety w ciąży!
Kasiu ja ostatnio jak gotuję jakąś zupę to tylko żurek. Nie wiem co mnie tak naszło na tą zupę ale to było jedno z nielicznych przyswajalnych przeze mnie potraw do 5 m.c. kiedy to ciągle mnie mdliło. I ciągle mam do niej sentyment. A ja dzisiaj robię krokiety. Pierwszy raz w życiu. Taka kucharka ze mnie! Wczoraj upiekłam mięso. Macie jakieś rady?
 
Witam,
Kachurku nie dźwigaj!!!
Kasia, Niebo cudnie że u Was dobrze.
Dzieci zdrowe to najważniejsze.
Lady cudny wózio i jaka fajna cena:-) z ja sie wieczorem właśnie zastanawiałam co by było gdyby Matylda okazała się na koniec Brunem:baffled: A juz mam kilka bodziaków typowych dla dziewczynki własnie.
Mimo że lekarz powiedział że na 90 % dziewczynka, jakoś tak mnie naszło:-p

Fajnie że tak dobrze kucharzycie. U mnie dziś gulasz z łopatki, buraczki, (kalafior+marchewka+brokuły=mrożonka na parze) i pyrki:-)
A jak byłam oststnio w sklepie kupiłam gotowca własnie zurek w kartonie, pierwszy raz i dalej stoi. Chyba go przez Was zaraz otworzę.
Albo zostawie do jutra i dorobie pulpeciki z indyka, dla mnie idealnie pasują do kuskus:-)
 
Dzień dobry dziewczynki :happy2:

Ja dopiero do domku wróciłam, po tych badaniach, glukozę piłam ( nie było tak źle ), najgorsze to czekanie godzinę... No, ale wytrzymałam :tak: A taaaaaaaaaaaaaaka głodna wróciłam, że właśnie wcinam śniadanko.

Kasiu, super, że Maksiu taki duży i najważniejsze, że zdrowy :tak::-) To będziesz miała fajny personel do porodu :tak: Egzotyczny :-)

Niebo, Twoje bąbelki też już spore :tak: Będziemy mieć dużych Kwietniowych chłopców :-D

Kachurku, ja też w sklepie byłam i nawet się nie spodziewałam, że takie ciężkie będą, bo kupiłam dosłownie kilka rzeczy... Ale jakoś dałam radę i doniosłam do domku, a teraz odpoczywam :happy2: Ja na obiadek robię ogórkową, bo chce mi się coś kwaśnego... Ale żurek UWIELBIAM :tak: I też bardzo często gotuję... A krokiety robisz z mięsem, czy z pieczarkami, czy jeszcze z czymś innym :confused:

Oki... Odpocznę jeszcze chwilkę i się biorę za obiadek i za sprzątanie :tak:


 
żurek jest the best i jeszcze kwaśny ma być ma mieć jajo i pieczarki no i zimnioki jak dla mnie w kostę..mogę jeść i jeść i się nie najem..w piatek będzie u mnei zur!!

Kasia no rośnie rośnie niesamowite. Ja coś czuję ze moje dziecko wielkiej wagi nie będzie ale chciałąbym by miałą 3500
 
reklama
Silka ja jako że baaaaaaaaardzo się boję kłucia to badanie z glukozą zrobiłam tylko po obciążeniu. Tzn. wypiłam 50g glukozy w domu i pojechałam do laboratorium żeby po godzinie mi pobrali krew. I tak mało co nie zemdlałam, aż się pielęgniarka pytała : to jak pani będzie rodzić jak się pani pobrania krwi boi? No mam nadzieję że z porodem będzie lepiej byle się z igłami do mnie nie zbliżali!!!!!!!!!:szok:
No i wynik po obciążeniu glukozą mam 94 więc ok. A na czczo miałam robione miesiąc temu to miałam 79.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry